Budowa spalarni to niejedyny sposób na likwidację odpadów. Dwie firmy kanadyjskie oraz jedna polska namawiają samorządy do stosowania nowocześniejszych instalacji.
Publikacja: 22 lutego 2010, 12:02 Aktualizacja: 22 lutego 2010, 13:59
Innowacyjne firmy liczą, że samorządy wybiorą ich projekty.
– Nasza technologia jest alternatywą. Instalacja nie ma komina i nie emituje CO2 jak tradycyjna spalarnia. Zakład nie hałasuje ani nie wydziela zapachu, nie zużywa też prądu, bo sam go produkuje – mówi Daniel Bandachowicz, prezes EnergoPlasmy. Jak twierdzi, instalacje plazmowe wyróżniają się również tym, że mogą być instalowane zarówno w dużych, jak i małych miastach i są bardziej ekonomiczne niż tradycyjne spalarnie.
Od czerwca 2008 r. metoda plazmowa jest drugą – oprócz tradycyjnych spalarni – technologią utylizacji odpadów uznaną w Unii.
Zwolennicy najnowszych technologii utylizacji odpadów przekonują, że mają one jeszcze jedną ważną zaletę: przy okazji wytwarzane są ciepło, energia elektryczna oraz inne produkty.
– Z jednej tony odpadów komunalnych uzyskujemy 1,2 MW energii elektrycznej, 300 l czystej wody, zdatnej do picia, 15 kg soli i 5 kg metali ciężkich. Dodatkowo powstaje szlaka, z której mogą powstać materiały izolacyjne – tłumaczy Daniel Bandachowicz.
Andrzej Kobryń, przedstawiciel Enerkemu w Polsce, podkreśla, że gaz otrzymany z utylizacji może być wykorzystany np. w silnikach gazowych, kotłach czy nawet produkcji biopaliw II generacji.
OPINIA
Tadeusz Pająk
pracownik naukowo-dydaktyczny Katedry Energetyki i Ochrony Środowiska AGH w Krakowie
Aktywność firm, które propagują nowe, alternatywne metody termicznego przekształcania odpadów, jest duża. Szczególnie teraz, gdy realizowanych jest 12 projektów budowy spalarni w Polsce. Nowe metody można nazwać technologiami jutra, bowiem trzeba nad nimi jeszcze popracować. Natomiast my potrzebujemy technologii na dziś. Rozwiązaniem są więc konwencjonalne metody. Ryzyko inwestycyjne jest znikome, a efekty są bardzo dobre. W przypadku nowych technologii nie możemy mówić o dojrzałości technicznej. Ryzyko wdrożenia na polskim rynku jest więc wysokie.
W przyszłości jednak zastosowanie plazmy będzie mogło mieć duże znaczenie, m.in. ze względu na wysoką sprawność produkcji.
1: Janeczek z IP: 83.20.82.* (2010-02-22 14:51)
Z tą konkurencją dla "tradycyjnych" spalarni to optymistyczne bajeczki.
A co to Unia zabrania zbudować choćby 20 szt spalarni ?
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-02-26 22:45)
Nowe technologie - dobry pomysl.
3: Kanadyjski Zintegrowany System Gospodarki Odpadami z IP: 89.25.159.* (2010-07-01 05:37)
Spalanie i owszem, ale dlaczego tylko o nich sie mysli w Polsce ???
Dlaczego nie Zintegrowany System Gospodarki Odpadami oparty na rozsadnym
stosowaniu roznych technologii - celem racjonalnej segregacji, odzysku
energii z odpadow w postaci gazu, energii elektrycznej czy biopaliw jak i
wysokokalorycznych nawozow.
Sa Firmy jak BioCrudetechnology z kanady ktore sfinansuja tego typu dzialania nawet w 100 % - bez Unijnych
dodatkow Instalacje tzw Zintegrowanej Gospodarkli Odpadami , tyle ze musza
miec gwarancje ze przez 30 lat nikt im nie bedzie przeszkadzal w biznesie -
dlatego raczej pracuja w Chinach, Indiach czy w Afryce. Firma ta oprocz tego
ze likwiduja kwestie smieci to dostarczaja na rynek energie pozyskana z
przerobki smieci w postaci gazu, elektryki czy biopaliw a dodatkowo daja
wysokokaloryczny nawoz.
Piekny projekt Publiczno Prywatny !!!
Zasadnicza kwestia to odpowiedni strumien odpadow. I tu trzeba sie zebrac w
Zwiazki Odpadow !!! by uzyskac 600 - 2000 To / dobe - a jak widac np. Krakow ma
ten strumien ok. 997 To / dobe i wiele innych Miast czy Zwiazkow Gmin go ma.
Wystarczy nam przeslac mailem czy faksem 032 209 44 56 - ankiete z morfologia odpadow, a my sie ustosunkujemy i powiemy co mozna z tym fantem zrobic.
Tak Nie potrzeba pieniedzy unijnych, ktore w efekcie sa drogie - mozna jak wybrala warszawa Partnerstwo Publiczno Prawne - mysle, ze w tej kwestii najkorzystniejsze rozwiazanie dla obu stron
Czekajac na kontakt, lacze uklony
Proponuje kontakt tadeusz Jurkiewicz
032 209 44 56
0600 209 893

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







