Od 1 marca podrożeją opłaty za przejazd płatnymi odcinkami autostrady A2. Zamiast 11 zł, kierowcy motocykli oraz samochodów osobowych zapłacą 12 zł za przejazd przez bramkę poboru opłat. Przejazd 150 km A2 będzie kosztował 36 zł, a nie jak obecnie - 33 zł.
Jak podkreśliła rzeczniczka prasowa spółki Autostrada Wielkopolska S.A., Zofia Kwiatkowska, jest to pierwsza w historii koncesjonariusza podwyżka.
"Wzrost cen dotyczy tylko jednej kategorii pojazdów, tj. motocykli i samochodów osobowych. Przejazd 150 km autostrady A2 będzie kosztował 36 zł, a cena za przejazd 1 km autostrady wzroście z 0,22 zł do 0,24 zł. Jest to pierwsza podwyżka od 7 lat i kształtuje się znacznie poniżej wskaźnika inflacji" - powiedziała Kwiatkowska.
Przyczyną wprowadzenia podwyżki jest wzrost kosztów bieżącego utrzymania autostrady oraz obsługi kredytów. W związku z tym wzrósł również koszt planowanych inwestycji, tj. rozbudowy i budowy nowych węzłów autostradowych.
"Podwyżka nie ma nic wspólnego z chęcią osiągnięcia wyższych zysków przez AW S.A. Dochody z opłat mają za zadanie zapewnić odpowiednie utrzymanie autostrady oraz obsługę kredytów. Zgodnie z umową koncesyjną i opisanym w niej modelem finansowym, AW S.A. zacznie osiągać zyski dopiero po 2018 roku, czyli po przewidzianej spłacie kredytów komercyjnych i kredytu EBI, a pierwsza wypłata dywidendy przewidziana jest na 2025 rok" - zaznaczyła Kwiatkowska.
"Spółka wprowadzenie podwyżki uzgodniła ze stroną publiczną"
Jak dodała, spółka, choć nie miała takiego obowiązku, wprowadzenie podwyżki uzgodniła ze stroną publiczną. Na początku lutego uzyskała od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad akceptację nowej ceny.
Według spółki, obecna cena (0,22 zł/km) jest niższa od ceny minimalnej zapisanej w umowie z rządem. W związku z trwającymi pracami modernizacyjnymi i remontowymi, AW S.A. nie zdecydowała się na wprowadzenie podwyżki cen dla kierowców wcześniej.
Kwiatkowska podkreśla, że cena w wysokości 0,24 zł za km autostrady jest jedną z najniższych w Europie. We Francji za przejazd kilometrem autostrady należy zapłacić średnio ok. 30 groszy, we Włoszech ok. 27 groszy, a w Chorwacji ok. 22 groszy.
1: Szwajcar...kaszubski z IP: 80.54.180.* (2010-02-16 11:52)
A w Szwajcarii całoroczna winieta , w przeliczeniu, ok 100zł. I im się to opłaca
2: LGB z IP: 213.184.193.* (2010-02-16 12:28)
U nas też się to unormuje jak drogi połączą się w sieć drogową. Ciężarowe przestaną opłacać winiety tylko wg GPSa, a osobowe będą mogły mieć nadajnik z chipem do automatycznego naliczania opłat. Wiadomo, że najwięcej bezie płaciło się na bramkach. Przynajmniej tak nakazuje logika. :)
Na nowo wybudowanym parkingu pod Sea Towers i Silverscreen w Gdyni jest parking z bramką za który nie można płacić kartą ale to nic. Nie ma też automatu na monety. Jak gdyby tego było mało budynek do poboru opłat z kasjerem jest na tyle daleko od pasa ruchu że musi być dodatkowy pracownik jako łącznik żeby podawać pieniądze i rachunek pomiędzy okienkiem i autem. No jak tak będziemy realizować inwestycje to daleko nie zajedziemy. Autostrady bez bezkolizyjnych zjazdów też będą się korkować- przykład zjazdy z obwodnicy trójmiasta z sygnalizacją świetlną. Zrobiliby te dodatkowe zjazdy z płyt betonowych chociaż. Szkoda gadać.
3: tery z IP: 83.26.117.* (2010-02-16 17:10)
Jednym slowem nie jezdzic "autostrada" niech plajtuja.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







