zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Banki: kredyty dla przedsiębiorców będą droższe

skomentuj

Niewykluczone, że banki będą weryfikować przyznane przedsiębiorcom linie kredytowe. Można się spodziewać wzrostu oprocentowania kredytów i wyższych marż bankowych. Gwarancji BFG nie mają lokaty bankowe zakładane przez firmy prowadzące pełną księgowość.

Publikacja: 3 października 2008, 03:00 Aktualizacja: 3 października 2008, 13:14

Niektóre banki mają problemy z pozyskaniem pieniędzy na rynku międzybankowym i dlatego także przedsiębiorcy mogą mieć problemy z pożyczaniem pieniędzy w instytucjach finansowych.

- Zawsze mały przedsiębiorca miał problemy z dostępem do linii kredytowych, a teraz można się spodziewać jeszcze pogorszenia sytuacji. To nigdy nie było proste i nigdy nie wyglądało tak, jak w bankowych reklamach - twierdzi Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

Potwierdza to Ryszard Petru, główny ekonomista BPH.

- Trzeba przyjąć założenie, że 2009 rok będzie trudniejszy, jeśli chodzi o dostęp do kredytów dla firm. Banki będą musiały jeszcze raz ocenić, czy opłaca się dany biznes i od tego uzależnić swoje decyzje kredytowe.

Według Ryszarda Petru gospodarka zwalnia i to musi mieć wpływ na decyzje kredytowe. Banki odrobiły chyba tę lekcję, a to oznacza niestety dla przedsiębiorców zaostrzenie polityki kredytowej i wyższe odsetki.

Brak kredytu obrotowego

- Nie mam sygnałów, że przedsiębiorcy mają w tej chwili większe problemy z pozyskaniem kapitału w bankach - mówi Andrzej Malinowski z Konfederacji Pracodawców Polskich. Zupełnie innego zdania są mali przedsiębiorcy.

- Jestem pesymistą, już przerabialiśmy taki scenariusz w latach 90., gdy banki wypowiadały linie kredytowe - mówi prezes Bartnik.

Na razie w oficjalnych komunikatach bankowcy nie potwierdzają, że podniosą marże przy kredytach dla firm. Eksperci nie mają jednak wątpliwości.

- To oczywiste, że będą podnosiły oprocentowanie kredytów dla firm, skoro nie mogą korzystać z kredytu międzybankowego - mówi prof. Krzysztof Opolski z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Twierdzi on, że banki będą nie tylko podnosiły oprocentowanie, ale też wprowadzą nowe zasady spłaty albo wręcz zaczną bardzo szybko windykować przeterminowane należności. W ten sposób bardzo szybko problemy sektora finansowego mogą być odczuwane także przez sektor produkcyjny. Zmiana polityki banków może też oznaczać problemy z wykorzystaniem środków unijnych.

- Uzyskanie przez przedsiębiorcę pieniędzy z Brukseli często zależy od przyznania kredytu. Jeśli przedsiębiorca nie dostanie kredytu, to będzie musiał z własnych środków pokryć wkład własny, a często jest to niemożliwe - twierdzi prezes Bartnik.

Gwarancje nie dla wszystkich

Na bankowych kontach polskie firmy ulokowały prawie 140 mld złotych. Większość tych pieniędzy to lokaty dużych przedsiębiorstw prowadzących pełną księgowość.

- Gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG) co do zasady objęci są wszyscy klienci indywidualni i większość klientów instytucjonalnych, w tym w szczególności mikro i małe przedsiębiorstwa sporządzające uproszczone sprawozdania finansowe - powiedziała prezes BFG, prof. Małgorzata Zaleska.

W takiej sytuacji właściciele większych firm powinni szczególnie uważać, gdzie pozostawiają swoje pieniądze.

- Nie może dochodzić do sytuacji, że przedsiębiorca z premedytacją wybiera gorszy bank, bo daje on wyższe odsetki, a w razie czego BFG mu zapłaci - uważa Mariusz Zygierewicz ze Związku Banków Polskich.

Problemy dużych firm

Lokaty większych firm są więc dla ich właścicieli bardziej ryzykowne, niż gdy zakładają je na osobę fizyczną. Duża firma zakładająca lokatę w banku ponosi pełną odpowiedzialność, że w razie bankructwa banku jej pieniądze przepadną całkowicie lub znajdzie się w długim łańcuszku instytucji zainteresowanych odzyskaniem chociaż części pieniędzy. Na szczęście żadnemu polskiemu bankowi nie grozi w tej chwili upadłość, a ewentualna sprzedaż banku innemu podmiotowi w żadnym wypadku nie będzie oznaczała, że właściciele lokat stracą swoje pieniądze.

Komentarze: 7

  • 1: KRACH na Polskiej GIEŁDZIE ??? przez kogo zrobiony z IP: 84.234.1.* (2008-10-03 06:57)

    Jak twierdzi gazeta wybiórcza"W dwa dni wyparowało 2 mld zł na nasze przyszłe emerytury Kryzys za oceanem bije w fundusze emerytalne " --TYLKO czy gazeta wybiórcza zauważyła --Ogłoszenie prywatyzacji 740 polskich firm spowodowało zapowiedź nadmiaru towaru nad chłonnością rynku co widać na giełdzie która od tego czasu leci na pysk- przecena na nowe prywatyzowane firmy (niektóre straciły po 500%-czy to możliwe aby wartość majątku tak nagle ),i o to chodziło -akcje można kupić za bezcen ale kto ma KASĘ? Jak coś na świecie gruchnie to natychmiast tanieją radykalnie ale na odwrót ?Rząd PO likwiduje kaganiec jakim była ustawa kominowa dla Prezesów dając im kominowe zarobki. Później podatek liniowy. Teraz Oni będą mieli za co się uwłaszczyć na majątku skarbu państwa bo większość ludzi wskutek podnoszenia cen nie ma do wypłaty i musi strajkować o podwyżki.
    Ile przez to ogłoszenie wyparowało pieniędzy na nasze przyszłe emerytury!!!-

  • 2: Jak coś na świecie gruchnie to natychmiast tanieją radykalnie ale na odwrót ? z IP: 84.234.1.* (2008-10-03 06:59)

    -- to odwrotnie niż w Polsce z ropą --jak drożała to natychmiast drożało na stacji benzynowej a jak staniała to ? sami widzicie i czujecie --a miało być CUDOWNIE Sprawiedliwie.

  • 3: Złodzieje ? z IP: 83.30.34.* (2008-10-03 07:44)

    Przecież RPP nie zmieniała stóp ,to dlaczego zagraniczni lichwiarze podnoszą stopy ?Czyżby chcieli pokryć straty które ponieśli gdzie inndziej ?

  • 4: tik z IP: 83.7.179.* (2008-10-03 08:11)

    Tak dać im jeszcze parę bilionów na ratunek i wtedy dopiero będą nas rzeźbić.

  • 5: tik z IP: 83.7.179.* (2008-10-03 08:17)

    Z tym, czy żadnemu polskiemu bankowi nie grozi upadłość, to można poczekać. Łatwo można przewidzieć, że najbardziej grozi to Pekao SA, po kłopotach właściciela Uni Credito(spadek wartości akcji o 25%), czy firmom i bankom AIG i wielu innym np. Fortis.

  • 6: ela z IP: 89.78.145.* (2008-10-03 08:49)

    Tak to już jest jak ktoś jest chciwy.Wciskali i nadal wciskają kredyty ludziom nawet tym ,którzy mają dochód 500zl.Przecież wiadomo,że taki człowiek nie ma za takie pieniądze prawa egzystencji,a więc za co ma spłacac kredyt.

  • 7: zwykły Rzeczpospoliciak z IP: 83.238.70.* (2008-10-17 21:13)

    Krach za oceanem jest pretekstem do powiększenia dochodów polskich elit finansowych. (łatwiej jest obrabować milion biednych ludzi ze złotówki niż jednemu bogatemu zabrać milion)

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste