W ciągu dwóch tygodni Ministerstwo Gospodarki zdecyduje, które firmy będą mogły ubiegać się o dotacje w programie Innowacyjna Gospodarka – mówi Rafał Baniak, wiceminister gospodarki.
Publikacja: 10 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 lutego 2010, 09:08
Jeśli nie pojawią się nowe środki, to w czerwcu rozpocznie się ostatni konkurs w tej perspektywie finansowej w ramach Działania 4.4 w programie Innowacyjna Gospodarka. Na pewno będą mogły w nim wystartować małe i średnie firmy. Szanse na to, że dopuszczone zostaną do niego także duże przedsiębiorstwa, są niewielkie.
Według Rafała Baniaka, decyzja ma zapaść w ciągu dwóch tygodni. Będzie ona zależała od tego, czy spełnione zostaną wymogi podziału środków unijnych między duże firmy a sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Zgodnie z ustaleniami z Komisją Europejską co najmniej 70 proc. pieniędzy w programie Innowacyjna Gospodarka musi trafić do mniejszych firm. W ubiegłym roku było to 60 proc.
Rafał Baniak podkreśla, że dopuszczenie dużych firm jest możliwe w sytuacji skierowania do Działania 4.4 dodatkowych środków. Jednak resort gospodarki analizuje, czy taki krok byłby korzystny.
Więcej informacji: Duże firmy na razie pozostają bez szans na dotacje unijne.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna

Dostawcy energii elektrycznej w Polsce o klientów indywidualnych zabiegają głównie za pomocą nieczystych sztuczek. Różnice w oferowanych odbiorcom cenach są kosmetyczne
![]() |




