PGNiG i Gaz-System chcą, by ceny surowca poszły w górę, i to o 10 proc. Według części analityków propozycje dostawców są nieuzasadnione.
Publikacja: 9 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 lutego 2010, 19:02
Na razie trudno jednoznacznie przesądzać, o ile skoczą rachunki za gaz. Składają się na niego nie tylko opłata za paliwo gazowe, ale również za przesył i dystrybucję. Tymczasem do URE trafił na razie jeden wniosek taryfowy – od Gaz-Systemu, ale tylko w części przesyłowej. Jak się dowiedzieliśmy, spółka będzie starała się o co najmniej 10-proc. podwyżkę. Wiadomo, że o taką samą wystąpić ma PGNiG.
– Wniosek do URE złożymy pod koniec tygodnia – mówi Andrzej Janiszowski, dyrektor departamentu regulacji PGNiG.
10-proc. podwyżka cen gazu i opłat za jego dostawę oznaczałaby 10-proc. skok naszych rachunków za ogrzewanie czy gotowanie. Część ekspertów sądzi jednak, że prezes URE nie zgodzi się na tak duże podwyżki. Według nich bardziej realny byłby wzrost o 5 proc., choć nie jest przesądzony.
– Kurs ropy, do którego indeksowana jest cena gazu importowanego przez PGNiG, ustabilizował się, a złoty jest silniejszy wobec dolara niż w III i IV kwartale 2009 r. Wzrost taryfy dla paliwa gazowego byłby zatem niezrozumiały – podkreśla Paweł Burzyński z DM BZ WBK.
0,948 zł płacimy dziś za 1 m sześc. gazu
1,037 zł tyle może kosztować 1 m sześc. gazu po podwyżce
Więcej informacji: PGNiG przygotowuje nową taryfę. Rachunki za gaz mogą wzrosnąć o 10 proc.
21: qqq z IP: 62.87.243.* (2010-02-15 15:12)
>0,948 zł płacimy dziś za 1 m sześc. gazu
to jest cena netto, a płaci się brutto, panie redaktorze
22: goły i wesoły z IP: 79.191.105.* (2011-02-09 10:38)
Tylko w naszym kraju mamy takich nieudaczników ,co to mówią jednego dnia że gaz zdrożeje o 10 % ,a na drugi dzień straszą podwyżką.Cóż dziura budżetowa jest coraz większa nie długo wpadnie cały naród.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.







