Jest już niemal pewne, że firma Toruńska Energetyka Cergia (francuska grupa EdF) zakontraktuje tysiące hektarów upraw roślin energetycznych. Podobne plany ma w Polsce kilka innych dużych firm energetycznych.
Publikacja: 3 lutego 2010, 13:05 Aktualizacja: 3 lutego 2010, 13:12
Cergia, produkującą prąd i zaopatrująca w ciepłą wodę dużą część Torunia, chce zainwestować niemal miliard złotych w budowę dwóch nowych bloków do produkcji prądu i ciepła. Mniejszy z nich, o mocy elektrycznej 20 MW i cieplnej 40 MW, ma być opalany wyłącznie biomasą z roślin energetycznych. W większym (120 MW prądu i 150 MW ciepła) udział tego paliwa będzie sięgał 20–30 proc.
Takie plany oznaczają, że Cergia będzie potrzebować co roku 200–300 tys. ton biomasy z roślin energetycznych. Trudno to na razie przeliczyć na dokładny areał uprawny, bo firma chce kontraktować kilka gatunków takich roślin, z których każda ma inną wydajność z hektara. Ale już wiadomo, że aby zapewnić tyle surowca, potrzeba będzie tysięcy hektarów.
Cergia rozmawia z rolnikami o przyszłych kontraktach.
Bardzo zaawansowane są też przygotowania do budowy nowych bloków. Firma załatwiła już pierwsze formalności konieczne do rozpoczęcia prac budowlanych. Szykuje się też do ogłoszenia przetargu na wykonawcę.
– By rozpocząć tę inwestycję, potrzebna jest nam jeszcze ostateczna zgoda właściciela firmy, czyli grupy EdF. Chcielibyśmy ją otrzymać najpóźniej do końca tego roku – mówi Krzysztof Szyc, dyrektor biura rozwoju Cergii.
Jednak ta zgoda jest już właściwie przesądzona. Toruńska Energetyka musi tak czy owak zainwestować w nowe bloki, bo w 2015 roku zaczną obowiązywać w naszym kraju nowe, ostrzejsze normy emisji dwutlenku siarki i tlenków azotu, zaś stare bloki Cergii nie będą ich spełniać. Od ich modernizacji bardziej opłacalna jest budowa nowych bloków. Głównie z powodu obowiązkowego w UE ograniczania emisji dwutlenku węgla sprawiającego, że elektrownie i ciepłownie węglowe, chcąc nie narażać się na bardzo wysokie koszty zakupu praw do emitowania CO2, muszą rozglądać się za bardziej ekologicznym surowcem. Biomasa, jako odnawialne źródło energii, w dodatku zaliczana do tzw. surowców zeroemisyjnych (rośliny energetyczne rosnąc wchłaniają taką samą ilość CO2, jaka później wydziela się przy ich spalaniu) idealnie się do tego nadaje. A wykorzystując biomasę można zarobić grube pieniądze na sprzedaży zielonych certyfikatów, przyznawanych firmom produkującym prąd ze źródeł odnawialnych.

Po rządzie plany rozwojowe związane z Euro 2012 zweryfikowały samorządy. Z wykazu przedsięwzięć realizowanych z myślą o turnieju wykreślono 27 ze 136 projektów. Powody jak zwykle są takie same – brak czasu lub pieniędzy.
![]() |




