zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Rolnik bez polisy nie dostanie taniego kredytu preferencyjnego

skomentuj

Rolnik, który nie ubezpieczy w tym roku połowy swoich upraw, w przypadku wystąpienia u niego klęski żywiołowej, nie będzie mógł skorzystać z taniego kredytu na wznowienie produkcji rolnej. Dostanie go na gorszych warunkach.

Publikacja: 3 lutego 2010, 12:14 Aktualizacja: 3 lutego 2010, 17:04

Jednak brak ubezpieczenia upraw czy zwierząt gospodarskich nie będzie miał wpływu na wysokość płatności bezpośrednich - podkreśla resort rolnictwa.

Od 1 lipca 2008 r., zgodnie z unijnymi przepisami, beneficjent otrzymujący dopłaty bezpośrednie, ma obowiązek ubezpieczenia co najmniej 50 proc. powierzchni upraw, od przynajmniej jednego ryzyka, np. huraganu, powodzi, gradu, uderzenia pioruna, lawiny, suszy czy skutków przezimowania i przymrozków wiosennych.

Jak wyjaśniła PAP dyrektor departamentu finansów ministerstwa rolnictwa Aleksandra Szelągowska, jeżeli rolnik nie przedstawi polisy, kredyt preferencyjny będzie oprocentowany w wysokości nie 2 proc., a 4 proc. Dodała, że o połowę obniżona zostanie także ewentualna inna pomoc publiczna np. zasiłek socjalny.

W przypadku ubezpieczeń rolnych budżet opłaca 50 proc. składki, resztę płaci rolnik

W ubiegłym roku z tzw. kredytów klęskowych skorzystało 54 tys. gospodarstw.

W tym roku na dopłaty do składek ubezpieczeniowych upraw i zwierząt gospodarskich ministerstwo rolnictwa ma 300 mln zł, czyli dwa razy więcej niż w 2009 r. Według szacunków towarzystw ubezpieczeniowych, ubezpieczeniem może być objęte 4,4 mln hektarów gruntów oraz 540 tys. sztuk zwierząt. W przypadku ubezpieczeń rolnych budżet opłaca 50 proc. składki, resztę płaci rolnik.

W 2009 r. na dopłaty do ubezpieczeń rolnych wydano 133 mln zł, ze 150 mln zł, jakie przeznaczono na ten cel. W ubiegłym roku rolnicy zawarli ponad 144 tysięcy umów. Najwięcej polis kupowanych jest jesienią, wtedy rolnicy ubezpieczają uprawy ozime od przymrozków i wymarznięcia; wiosną - na ogół rolnicy ubezpieczają się przed suszą - wyjaśniła dyrektor.

Składkę można opłacić tylko w trzech firmach, które podpisały porozumienia z resortem rolnictwa

Ubezpieczyć można uprawy: zbóż, kukurydzy, rzepaku, rzepiku, chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych, truskawek, ziemniaków, buraków cukrowych i roślin strączkowych.

Szelągowska zaznaczyła, że za brak ubezpieczenia grozi kara w wysokości 2 euro od hektara, którą powinien rolnik zapłacić na rzecz gminy. W praktyce jednak rolnicy kar nie płacą, bo jak zaznaczyła Szelągowska, starosta nie zawsze kontroluje wywiązywanie się z tego obowiązku. Ponadto kar nie muszą płacić ci rolnicy, którzy z powodu odmowy pisemnej przez dwa zakłady ubezpieczeniowe nie zawrą takiej umowy. Np. wtedy, gdy zaproponowana przez nie składka ubezpieczeniowa będzie zbyt wysoka.

Składkę można opłacić tylko w trzech firmach, które podpisały porozumienia z resortem rolnictwa. Są to: Powszechny Zakład Ubezpieczeń, Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, "TUW" i Concordia Polska Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Samolot

Eurolot walczy z OLT Express i przegrywa. Będzie taniej

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu

zobacz więcej artykułów

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste