Kredyty hipoteczne: Większość klientów nie wie, ile mają do spłacenia

autor: Roman Grzyb08.01.2010, 03:00; Aktualizacja: 08.01.2010, 15:07

Już przy kredycie hipotecznym na 17 lat zapłacone odsetki mogą przekraczyć wysokość pożyczki.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Komentarze (14)

  • zdziwiony(2010-01-08 08:03) Zgłoś naruszenie 00

    Czy autor sie troche zna na kredytach czy to sponsorowany artykuł?

    Przeciez zawsze w banku dostaje sie tabelke z podzialem raty na czesc kapitałowa i odsetkową w podziale czasu. Suma tych kolumn to wlasnie ta wartosc o jakiej pisze autor...

    poza tym patrzenie na wysokosc splaconyc odsetek jest troche bez sensu w kredytach. wazniejsza jest np. stopa rzeczywista kredytu wspolna dla wszystkich produktów kredytowych.

    no i ostatnia rzecz, ten artykul napisany jest tendencyjnie, szokuje jedna wartoscia - wysokoscia odesetek dla jednego produktu. Nie pokazuje porównania ile odestek placi ktos pozyczajac w kredycie gotówkowym, na te 20% w skali roku. Glowe daje ze wysokosc odsetek, jesli popatrzymy na % stosunek ich do wartosc udzielonego kredytu, bedzie kilkukrotnie wyzszy. Czyli krótko mowiac jesli ktos wzialby kredyt gotówkowy na 200 000 to pewnie oddalby 2 -3 razy wiecej odsetek bankowi niz przy hipotecznym

    a gdzie porównanie prowizji i innych oplat? eeehhhh...

    Odpowiedz
  • wilczasty(2010-01-08 08:58) Zgłoś naruszenie 00

    Pan autor szokuje czytelnikow wizja, ze musza splacac dwukrotnosc pozyczonej kwoty, ale jako zapomina o podstawowym czynniku w finansach jakim jest wartosc pieniadza w czasie. Poslugiwanie sie wartoscia nominalna jest zupelnie bezsensowne. Z artykulu wynika jakoby 400000 za 30 lat bylo suma dwukrotnie wyzsza niz 200000 dzisiaj. Szokujace nie sa odsetki, a slabe merytorycznie podejscie autora do tematu.

    Za 30 lat, 200 000 bedzie warte okolo 80 000-90 000 (zakladajac srednia inflacje w okolicach 3%). Bankowi nie zalezy na nominale, lecz na sile nabywczej. Dlatego musi zrekompensowac sobie utrate wartosci poprzez oprocentowanie, prowizje etc. W ostatecznym rozrachunku splacamy te 430 000 nominalnie, ktore sa WARTE stosunkowo nie wiele wiecej niz pozyczylismy.

    Odpowiedz
  • Jacek(2010-01-08 09:43) Zgłoś naruszenie 00

    ...smieszny artykul,idiotyczne wyliczenia.Nic sie nie mowi o wzroscie cen mieszkan np.od 2004 roku cena wzrosla 300 procent.Ponadto liczac srednio inflacje 3 Procent rocznie przez 30 lat ...nie nalezy straszyc ludzi jak sie nie ma pojecia o czym sie pisze.

    Odpowiedz
  • sailor(2010-01-08 12:14) Zgłoś naruszenie 00

    kapital z odsetkami - zrozumiale i nie dziwne że odsetki wynoszą tyle po 30 latach ,ale dlaczego autor pominął ubezpieczenia kredytytu i prowizje banku,przecięż nie tylko odsetki tam są(nigdy nie brałem kredytu i się tym nie interesuje)biorąc do tego opłaty notariuszy, agentów nieruchomości,developerów z z ich marżą(!),inwestorów spekulacyjnch zawyżających ceny,podatek Vat, podatek od czynnosci -cywilno -prawnych...to chyba nie jest tu wszystko w porządku i pomyślec że liczymy na to że młodzież będzie dopłacala do naszych emerytur ,mając taki garb -dzisiaj na tym zarabiają nieliczni, a jutro zaplacimy za to wszyscy,gdy im spadnie poziom hormonów i przejrzą na oczy

    Odpowiedz
  • CIN(2010-01-08 12:22) Zgłoś naruszenie 00

    W moim odczuciu artykuł jest tendencyjny - podobnie jak przedmówcy uważam że analiza kredytów hipotecznych pod tym kątem zawsze będzie "druzgocąca" kwotowo, niestety autor artykułu zapomina o czasookresie kredytu hipotecznego - chyba nikt sobie nie wyobraża pożyczki udzielonej komuś na 30 lat bez zabezpieczenia sobie należytego zysku z teog tytułu. Pamiętajmy, że bank wykłada gotówkę, którą POWOLI będzie odzyskiwał (lub też nie uwzgłędniając ryzyko niewypłacalności dłużnika oraz spadku wartości jego nieruchomości)..

    Poza tym bank bardzo precyzyjnie informuje o wartości odestkowej i kapitałowej każdej raty - klient WIE (lub powinien) co podpisuje.

    Odpowiedz
  • bulba - a im rośnie(2010-01-08 13:00) Zgłoś naruszenie 00

    A po co mają wiedzieć ?
    Dług publiczny Polski OBECNIE 691 miliardów 552 milionów 245 tysięcy 387 zł

    Odpowiedz
  • dzidek(2010-01-08 14:23) Zgłoś naruszenie 00

    To jeszcze nic. Weźcie kredyt mieszkaniowy w PKO BP, to dopiero zobaczycie co to jest lichwa! Ja miałem 13 600 zł (trzynaście tys. sześćset zł) w 1991r. (tzw. stary kredyt mieszkaniowy). Do dzisiaj spłaciłem prawie 30 000 zł (trzydzieści tys. zł) a lichwiarskie PKO BP twierdzi że mam do spłaty jeszcze TYLKO ok. 130 000zł ( sto trzydzieści tys. zł) TO JEST DOPIERO LICHWA!!! Weżcie kredyt mieszkaniowy w PKO BP a Wasze prawnuki będą go jeszcze spłacać!! Weżcie kredyt mieszkaniowy w PKO BP a zostaniecie Wy i Wasi potomkowie NIEWOLNIKAMI EKONOMICZNYMI LICHWIARSKIEGO BANKU PKO BP !!

    Odpowiedz
  • n(2010-01-08 18:45) Zgłoś naruszenie 00

    kredytobiorcy musza wiec wybierac banki i porownywac oferty

    Odpowiedz
  • sonia(2010-01-10 21:26) Zgłoś naruszenie 01

    Najczęściej biorąc kredyt hipoteczny, patrzymy tylko na ratę kredytu i nie zdajemy sobie sprawy, że odsetki, jakie zapłacimy, zdecydowanie przewyższą pożyczoną kwotę. Banki o tym nie mówią, bo jeśli klient zobaczy, ile ma pieniędzy zwrócić, to może być mniej chętny do zaciągania pożyczki - jako pracownik banku informuje, ze nie zdarzylo mi sie jeszcze, zeby klient nie zapytal ile splaci po tych 30 latach. zreszta rachunek prosty jak budowa cepa, bo nawet jesli ktos nie spyta, to pomnozy sobie rate z symulacji razy liczbe miesiecy i wie, ile odda po latach. Autor troche niedocenia Polaków :)
    A zarzut, ze klienci patrza na rate, tez jest dziwny, bo chyba o to chodzi, zeby rata maksymalnie pasowala do możliwosci i kondycji finansowej klienta. Klienci wiedza ile oddadzą, a zanim wezma kredyt hipoteczny, najczesciej odwiedzaja kilka bankow, zbieraja symulacje i wyciagaja wnioski.

    Odpowiedz
  • mera(2010-01-14 20:58) Zgłoś naruszenie 00

    a powiedzcie mi jeśli chce sie ubiegac o kredyt na mieszkanie a nie jestem z moim partnerem po ślubie to jest szansa ze razem dostaniemy kredyt??

    Odpowiedz
  • gryzia(2010-01-15 16:10) Zgłoś naruszenie 00

    mera - z tego, co wiem w dombanku nie robią problemów z nietypowym zatrudnieniem, ale nie znam szczegółow. Musiałabyś się zorientowac.

    Odpowiedz
  • Cocochannel(2010-01-17 16:56) Zgłoś naruszenie 00

    Mera, moze byc ciezko, ale warto sprobowac w dombanku, tam maja lzejsze kryteria przyznawania kredytow

    Odpowiedz
  • abba(2010-01-20 17:25) Zgłoś naruszenie 00

    Oooooooooooo Ludzie wy niie wiecie w co sie pakujecie>Nikt nie informuje ile ma sie zaplacic odsetek>.Kredyt w banku ING na 10 lat. to:37.500 zlzl..zl.kredyt a odsetki za 10 lat to kwota 45.460zl. to byl kredyt w sumie 82.96ozl. No i wiecie kupilam stary dom z licytacji za 50.000 od Gminy a drugie frycowe bez licytacji zaplacilam odsetki.No i sam kredyt podniosl mi wartosc tego domu sztucznie.LUDZIE CZYTAJCIE TO to jest prawda nie blef.!!!LUDZIE CZYTAJCIE ile to kosztuje ???...pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Tom(2011-06-27 10:36) Zgłoś naruszenie 00

    Czytam komentarze i stwierdzam elementarny brak wiedzy z zasad działania banków. Po pierwsze bank nie pożycza pieniędzy jak sugerują niektórzy, a udziela kredytu - w ten sposób kreuje pieniądze poprzez dług. Bank nie miał i nie ma pieniędzy. Jest za to ustawa, która pozwala mu na kreowanie pieniędzy. Odsetki są dodatkowym zarobkiem banku. Jeszcze niedawno, za odsetki groziło 10 lat więzienia. W bankach arabskich do dziś odsetek się nie pobiera. Dzisiaj 30 letnie kredyty zaciągają ludzie, którzy nie widzą innych możliwości zapewnienia sobie dachu nad głową. Właśnie te kredyty pozbawiają ludzi wolności i niezależności. Osoby zaciągające kredyt na 30 lat stają się niewolnikami...płacy. Byle jaka za nawet małą pensję, bo muszę spłacać kredyt. Dobrze steruje się takimi ludźmi. Jeszcze trochę a pracodawcy będą się "zabijali" za takimi pracownikami a nie za młodzieżą po szkołach, która zna się na internecie, ale nie ma pojęcia o prawdziwej pracy i życiu

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane