Wynajęcie dwupokojowego mieszkania w Warszawie kosztuje prawie 500 zł mniej niż jego kupno na kredyt i płacenie co miesiąc raty. To jednak teoria, bo Polacy wolą mieszkać na swoim.
Publikacja: 7 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 7 stycznia 2010, 10:19
– W ostatnim roku mieszkań pod najem było bardzo dużo i najem staniał. Teraz finansowo korzystniej jest wynajmować mieszkanie, niż spłacać za nie kredyt – uważa Marta Kosińska z portalu Szybko.pl.
Sprawdziliśmy, jak wyglądają relacje cenowe między kupowanym mieszkaniem a kosztami najmu w przypadku najbardziej popularnych, 2-pokojowych lokali. Założyliśmy, że wszystkie koszty związane z eksploatacją mieszkania kupowanego lub wynajmowanego są takie same (opłaty za prąd, gaz, telefon, ogrzewanie). W naszej symulacji przyjęliśmy, że rodzina, która stoi przed dylematem: kupić czy wynająć, dysponuje oszczędnościami w wysokości 100 tys. zł. W zależności od przyjętej opcji może je przeznaczyć na wkład własny przy kupnie mieszkania z kredytu lub na lokatę w banku, jeśli zapadnie decyzja, że mieszkanie będzie wynajmowane.
W tym drugim przypadku koszt najmu można więc pomniejszyć o dochody z lokaty. W tej chwili najlepsze na rynku lokaty bankowe dają około 6 proc. zysku w skali roku.
– Lokata w wysokości 100 tys. zł może nam dać rocznie 6 tys. zł odsetek, ale od tego trzeba jeszcze zapłacić podatek. Średnio miesięcznie taka lokata może przynieść 405 zł czystego zysku – mówi Marcin Krasoń z Open Finance.
Odliczając od miesięcznej opłaty za najem dochody z lokaty, w stolicy wynajmując 50-metrowe mieszkanie, zapłacimy o 481 zł mniej, niż gdy kupimy taki sam lokal na kredyt i nasze 100 tys. zł przeznaczymy na wkład własny (marża kredytowa 2,6 proc. i WIBOR 4,27 proc., kredyt zaciągnięty na 30 lat). W Krakowie ta różnica na korzyść najmu wynosi 500 zł, we Wrocławiu 392 zł, a w Poznaniu i Gdańsku około 235 zł.
Więcej: Bardziej opłaca się wynająć mieszkanie, niż je kupić
1: Stefan z IP: 83.230.12.* (2010-01-07 06:48)
I co mamy po 30 latach?
Jeżeli spłacałem kredyt - to mam własne mieszkanie.
Jeżeli płaciłem czynsz za wynajem - to mam 100 tys zł., które ile będzie wtedy warte?
2: Krzysiek z IP: 85.89.184.* (2010-01-07 07:32)
Do realnej wyceny kalkulacji inwestycji należałoby dodać wartość rezydualną nieruchomości po 30 latach której bylibyśmy właścicielami, co na pewno podwyższyłoby opłacalność zakupu mieszkania a nie jak autor sugeruje samego najmu
3: Marcin z IP: 77.255.29.* (2010-01-07 08:08)
Ot to są właśnie "doraTcy finansowi" :)))))
4: frank z IP: 83.18.172.* (2010-01-07 08:18)
pierdoły nie doradcy finansowi !!!
5: Pimpek z IP: 78.8.105.* (2010-01-07 08:20)
Ten artykuł dla głupiego i naiwnego...
Powinien tak postąpić autor tego artykułu
6: spec z IP: 77.255.254.* (2010-01-07 08:43)
Za 30 lat ... obecnie budowane przez deweloperstwo mieszkania będą warte 50% obecnej ceny. Np. mieszkanie kupione za 350000 zł dostaniesz 175000 zł. (biorąc kredyt poniesiesz koszty rzędu 800000 zł).
7: bulba z IP: 79.191.220.* (2010-01-07 09:05)
Gdyby taką metodologię analizy stosowały fundusze inwestycyjne w nieruchomości to dawno poszłyby z torbami .
-Może ktoś z państwa by przedstawił krótką analizę kupić czy wynająć ?
8: michal z IP: 83.3.231.* (2010-01-07 09:46)
Zawsze uwazalem ze nie wolno wynajmowac, tylko kupowac ale po dokonaniu obliczen wszystko zalezy od aktualnych i prognozowanych dochodow . Jezeli zarabiamy kwote ktora nie pozwala nam na zgromadzenie gotowki potrzebnej na zakup mieszkania a jednoczesznie nasze dochody nie ulegna znacznej poprawie to zdecydowanie kupic i na nic nie czekac bo wynajecie to tylko wyrzucenie pieniedzy w bloto - albo do konca zycia i przez to nic nie bedziemy miec przez cale zycie albo przez jakis czas a wkoncu i tak wezmiemy kredyt wiec lepiej wczesniej.
Jezeli natomiast spodziewamy sie znacznego zwrostu dochodow lepiej wynajmowac przez kilka lat a potem kupic za gotowke ewentualnie z malym krotko terminowym kredytem , korzysci po pierwsze biorac kredyt na 30 lat przez pierwsze kilka lat splacamy praktycznie tylko odprocentowanie wiec wychodzimy tak samo jak na czynszu tyle ze albo dajemy zarobic wynajmujacemu albo bankowi, po drugie pieniadze ktore wydalibysmy na wplate mozna zainwestowac a jesli nie bedzie to lokata tylko np jakas prywatna dzialalnosc gospodarcza to moze przyniesc znaczny zysk - owszem ryzykowne ale moga byc tez inne formy to juz zalezy kto co lubi , po trzecie nie musimy sie martwic kredytem i tym ze go nie splacimy -spokoj wedlug mnie jest bardzo istotny po czwarte nie tracimy zdolnosci kredytowej - to tak gdyby byla potrzebna na cos .
9: Wsioch z IP: 109.243.105.* (2010-01-07 09:58)
Jezeli musisz gdzies zamieszkac i brakuje ci tych 300 złotych/miesiac wiecej do kredytu,to ogranicz koszty- wyprowadz sie do mniejszego mieszkania, nawet do pokoju w mieszkaniu wieloosobowym, ale nie rezygnuj z zakupu wlasnego mieszkania. ALE JEZELI MASZ JUZ DOM, INNE MIESZKANIE, a w miescie jestes tylko kilka lat aby pracowac, to wtedy wynajmuj. Lokata gotowki w mieszkanie aby je wynajmowac NIE jest (aktualnie) oplacalna.
10: ja z IP: 77.252.160.* (2010-01-07 10:20)
żenła nie artykuł. i to w GP.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







