Jedną z ważniejszych miar ryzyka na giełdach jest zmienność instrumentów finansowych, tzw. Volatility. Odzwierciedla ona panujące nastroje inwestorów, które przedstawiane są w zakresach zmian cen. Im większa jest zmiana w danym czasie, tym bardziej rynek jest niestabilny i niepewny. To oznacza, że inwestorzy ponoszą większe ryzyko na każdą zakupioną jednostkę instrumentu finansowego.

Dla inwestujących zmienność rynkowa jest prawdopodobnie tym, czym jest jakość nawierzchni dla kierowcy Formuły 1. W obliczu narastającego kryzysu finansowego tory te są zdecydowanie bardziej mokre i śliskie. Najczęściej plamy oleju na drodze dają się we znaki przede wszystkim krótkoterminowym graczom, którzy nie są skłonni obniżyć swojego zaangażowania kapitałowego do bezpieczniejszych poziomów. W bardzo krótkim czasie osoby inwestujące większość swoich pieniędzy w dany instrument narażone są na nieoczekiwane i często wysokie wahania własnego portfela inwestycyjnego. Konsekwencje są dwojakie. Po pierwsze, sam portfel jest narażony na szybsze i większe straty, jeśli poziom ryzyka nie został przez zarządzającego obniżony. Po drugie, tak duże i nieoczekiwane zmiany w tak krótkim okresie powodują tzw. future shock. Termin ten oznacza reakcję emocjonalną na przyjęcie zbyt dużej ilości informacji, w zbyt krótkim czasie oraz jego konsekwencje dla zachowań inwestorów. Zbytnia nerwowość powoduje błędną ocenę sytuacji, a co za tym idzie niewłaściwą reakcję na bieżące wydarzenia. Obiektywizm tak konieczny dla powodzenia inwestycji zostaje zachwiany. W takich okolicznościach inwestorzy mają tendencję do popełniania kolejnych kosztownych błędów.

Obecnie większość rynków akcyjnych i towarowych przeżywa nerwową atmosferę. Jedynym rozsądnym wyjściem dla inwestora jest obniżenie jego poziomu ryzyka (inaczej mówiąc, jaką część całościowego kapitału może przeznaczyć na bardziej ryzykowne inwestycje).

Rynki akcyjne należą do ryzykownych - teraz w obliczu dużych spadków i wysokiej zmienności śmiem twierdzić, że są one nawet bardzo ryzykowne.

Interesującym przypadkiem są ostatnio notowania cen ropy naftowej. 22 września doszło do najwyższego od 24 lat dziennego wzrostu - o ponad 15 proc. Tym samym został pobity rekord dziennej zmienności. Biorąc pod uwagę fakt, że obrót tym towarem prowadzony jest na giełdach od bardzo dawna, wiadomość ta daje inwestorom dużo do myślenia.