Najtańsze kredyty w bankach są zarezerwowane dla osób, które zdecydują się np. przelewać na konto w banku swoje dochody, wykupią ubezpieczenie od utraty pracy oraz jakiś produkt inwestycyjny. Te dodatkowe usługi wprawdzie podnoszą koszt kredytu, ale i tak ich wykupienie jest zwykle opłacalne
Publikacja: 21 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 21 grudnia 2009, 13:48
W reklamach kredytów hipotecznych banki często informują o tym, że stosują promocyjną marżę lub rezygnują z prowizji, tyle że zwykle zapominają dodać, że aby skorzystać z tych promocji, trzeba wykupić dodatkowe usługi. Wspólnie z Open Finance postanowiliśmy sprawdzić, czy korzystanie z tych promocji jest opłacalne.
Jeśli chcemy uzyskać najniższą na polskim rynku marżę przy kredytach hipotecznych, czyli 1,35 proc., którą oferuje BZ WBK, to musimy założyć w tym banku rachunek, za który zapłacimy nawet 50 złotych miesięcznie. Normalna marża obowiązująca w banku to 2,5–3 proc. Wykupienie konta, by skorzystać z niższej marży, jest w tym wypadku opłacalne.
– Obniżenie oprocentowania o 0,5 proc. oznacza obniżkę raty 30-letniego kredytu hipotecznego na 300 tys. zł o około 100 złotych – wylicza Marcin Krasoń z Open Finance.
Teoretycznie największy bonus dla kredytobiorców decydujących się na skorzystanie z promocji, oferują mBank i MultiBank, czyli banki z grupy BRE. Zakładając w jednym z tych banków konto, na które będziemy przelewać swoje dochody, oraz wykupując pakiety ubezpieczeniowe i aktywnie korzystając z karty kredytowej, można obniżyć marżę przy kredycie mieszkaniowym o połowę.
– To jest obniżka z 6,6 do 3,3 proc. Przy tej ofercie trzeba jednak brać poprawkę na to, że podstawowa oferta jest wyjątkowo nieatrakcyjna – mówi Marcin Krasoń.
Raczej niewielu zdecyduje się na wzięcie kredytu z marżą powyżej 6 proc. Dopiero po uzyskaniu 50-proc. zniżki, oferta tych banków zaczyna być porównywalna ze średnią marżą na rynku (przy kredytach złotowych to 2,7 proc., euro 3,75 proc., a we frankach 4,47 proc). W Millennium, aby nie płacić prowizji od kredytu, trzeba wykupić ubezpieczenie od utraty pracy. Takie ubezpieczenie na dwa lata kosztuje 2 proc. kwoty kredytu. W BNP Paribas Fortis do obniżenia marży o 1 proc. konieczne jest wykupienie pakietu ubezpieczeń na pięć lat za 3,5 proc. wartości kredytu (przy 100 tys. zł kredytu ubezpieczenie kosztuje 3,5 tys. zł).
Więcej na forsal.pl: Sprawdź, jak promocje wpływają na wysokość odsetek od kredytu
1: Za kredyty w promocji klient przeplaci... z IP: 188.147.162.* (2009-12-21 07:47)
Promocja=kiepska jakos/adekwatna cena
2: zwyczajny z IP: 90.156.33.* (2009-12-21 11:00)
Pytanie za co teraz nie musimy... to juz absurd ze za lepsze warunki jest juz oplata... ech... Doszlo do takich sytuacji teraz, jak np ma moja znajoma z pracy, jej maz pracuje za granica, ma spore jak na nasze warunki zarobki. Mimo to mieli problem z dostaniem kredytu. Dobrze, ze w dombanku im udzielili...
3: ryba z IP: 91.94.252.* (2009-12-21 21:03)
a w jakim banku są najbardziej dostępne kredyty?? bo szukam i szukam i kredytu dostać nie moge:((
4: czaruś z IP: 89.176.225.* (2009-12-22 07:30)
ryba, bez sensu błądzić po forach internetowych, ile osób tyle opinii. Podejdź po bezpłatną poradę do Open Finance. Oni sprawdzą twoją zdolność, określą przedział czasowy i walutę i pomogą ci dostosować do ofert różnych banków.
5: caviar z IP: 83.4.133.* (2009-12-22 14:46)
@ryba
jezeli takie masz problemy, to chyba tylko dombank pozostaje. bedzie nie najtaniej, ale bedzie. tak czasami jest...
6: sparky z IP: 90.156.33.* (2009-12-23 00:29)
ze slaba zdolnoscia, a raczej taka ryba masz skoro brak mozliwosci na kredyt, deska ratunkowa moze byc dombank

Dostawcy energii elektrycznej w Polsce o klientów indywidualnych zabiegają głównie za pomocą nieczystych sztuczek. Różnice w oferowanych odbiorcom cenach są kosmetyczne
![]() |




