W aktualnie dostępnej ofercie depozytowej Banku BGŻ znalazł się nowy produkt funkcjonujący pod marketingową nazwą „ Lokata Dubeltówka ”.
Publikacja: 14 grudnia 2009, 12:30 Aktualizacja: 19 marca 2010, 15:16
Ten produktowy mix charakteryzuje się relatywnie wysokim oprocentowaniem z dwóch funkcjonujących jednocześnie lokat (połowa środków inwestowana na okres trzech miesięcy, zaś druga połowa na pół roku).
Wyróżniki najnowszej oferty depozytowej Banku BGŻ
„ Lokata Dubeltówka ” jest połączeniem dwóch zarabiających jednocześnie lokat terminowych z okresem umownym trzy- i sześciomiesięcznym o atrakcyjnym oprocentowaniu wynoszącym odpowiednio 6% i 4% w skali roku. Pozostałe cechy charakterystyczne produktu to między innymi:
√ Minimalna kwota lokaty już od 2 000 zł;
√ Oprocentowanie lokaty niezależnie od sumy zdeponowanej kwoty;
√ Maksymalna łączna kwota inwestycji na jednego klienta to 1 000 000 zł.
Słabsze strony promocji „ Dubeltówka ”
Jeżeli połowa lokaty zainwestowanej na okres pół roku zostanie zerwana w ciągu pierwszych trzech miesięcy trwania okresu lokacyjnego, wówczas oprocentowanie trzymiesięcznej lokaty zostanie obniżone o 2pp. do poziomu 4%. Posiadacze rachunków osobistych w Banku BGŻ mogą założyć lokatę za pośrednictwem serwisu bankowości elektronicznej TeleBGŻ, zaś pozostali klienci mogą taką dyspozycję złożyć w dowolnej placówce banku. Szkoda , że nie zastosowano przy „Dubeltówce” mechanizmu dziennej kapitalizacji odsetek, w związku z czym zysk z lokaty pomniejszony zostanie o 19% podatek od zysków kapitałowych, czyli popularną „Belkę”.
Czas promocji
W czasie, kiedy banki agresywnie promują swoje oferty depozytowe najnowsza propozycja Banku BGŻ wygląda umiarkowanie atrakcyjnie choć warto dodać, że reklama telewizyjna jest bardzo udana. Żeby zainwestować w tę lokatę trzeba się spieszyć, bo jest ograniczona czasowo i można ją założyć tylko do końca roku….
Tomasz Litwiniuk, Główny analityk porównywarki lokat TotalMoney.pl
źródło:
TotalMoney.pl

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







