Spółki energetyczne nie przyjęły propozycji URE w sprawie cen prądu dla gospodarstw domowych, bo twierdzą, że musiałyby wtedy sprzedawać energię taniej, niż ją kupują.
Publikacja: 14 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 14 grudnia 2009, 10:36
Większość sprzedawców energii, w tym z grup PGE i Tauron Polska Energia, czyli najwięksi gracze w polskiej energetyce, nie akceptuje propozycji Urzędu Regulacji Energetyki dotyczących cen dla gospodarstw domowych na 2010 rok.
– Poziom cen energii, jaki proponuje URE do kalkulacji taryf, jest znacznie niższy niż obowiązujące ceny energii na rynku hurtowym. Propozycja regulatora jest nie do zaakceptowania. Pozostawienie obecnych cen, jak i przyjęcie proponowanych stawek oznaczałoby straty dla naszych spółek – mówi Tomasz Zadroga, prezes PGE, największej polskiej grupy energetycznej.
Na ceny proponowane dotąd przez URE nie godzi się też Tauron Polska Energia, drugi gracz na krajowym rynku energii elektrycznej.
– Przyjęcie propozycji URE oznaczałoby, że sprzedawalibyśmy gospodarstwom domowym energię taniej, niż ją kupujemy. Nasze oczekiwania co do podwyżki nie przekraczają 10 proc. Różnimy się z regulatorem o 3–4 pkt proc. – mówi Krzysztof Zamasz, wiceprezes Tauron Polska Energia.
Różnice są na pozór niewielkie, ale chodzi o duże pieniądze. Przyjęcie propozycji URE oznaczałoby dla branży, wyjąwszy RWE i Vattenfalla, które nie mają obowiązku zatwierdzania cen, utratę ok. 400–500 mln zł przychodów.
Im wyższe ceny energii dla gospodarstw domowych, tym większa wartość spółek, a to jest coraz bardziej istotne. PGE i Enea są już notowane na giełdzie, a Tauron ma na niej zadebiutować w przyszłym roku. Tylko Energa, która ma być sprzedana w przyszłym roku inwestorowi branżowemu zgodziła się, jak twierdzi, na przyjęcie wytycznych URE.
– W złożonych wnioskach ceny energii dla gospodarstw domowych zostały skalkulowane na podstawie faktycznych kosztów ponoszonych przez sprzedawców detalicznych. Spółki muszą być rentowne – mówi Tomasz Zadroga, prezes zarządu PGE.
Zdaniem ekspertów duże grupy energetyczne nie chcą się tym razem zgodzić z URE także dlatego, że istotnie zmieniła się sytuacja na rynku. Popyt na prąd spadł, konkurencja wzrosła.
11: Dana z IP: 77.255.138.* (2009-12-14 20:44)
Ja też otrzymałam informację z RWE o podwyżce za energię od stycznia. Podobno jest konkurencja, ale ja nie mam o tym pojęcia!. Co mogę zrobić, gdy nie zgadzam się z podwyżką? Jak zmienić operatora? Zapłacę drożej za tę niewiedzę - to mam jak w banku! Może gazeta zechce mnie oświecić?
12: Wystarczy nie sprzedawać monop-tów energetycznych z IP: 83.11.228.* (2009-12-14 21:45)
To tak jak by istniała jedna instancja w sądzie co orzeknie to przepadło.
Niby można teoretycznie przenieść rozprawę do innego ale raczej się nie da.
Jak sprzedali trzeba pisać do Niemiec może Pani obniżą...albo kupili po to żeby swobodnie sobie podwyższać bez kłopotów politycznych w Bundestagu bo to przecie koncerny państwowe i tam musieli by walczyć z wyborcami a w KOLONII mogą sobie poszaleć
To się nazywa teraz nie normalnie kolonia tylko "partner strategiczny" czyli jest Pani w strategicznym oddziaływaniu

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu







