Każdy posiadacz rozbitego w wypadku samochodu powinien mieć prawo do auta zastępczego w całym okresie naprawy na koszt towarzystwa, które wystawiło polisę OC sprawcy szkody – uznał nadzór.
Publikacja: 7 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 7 grudnia 2009, 12:16
Komisja Nadzoru Finansowego rozesłała do towarzystw sprzedających ubezpieczenia OC komunikacyjnego rekomendację, według jakich zasad powinny pokrywać koszty wynajmu samochodu zastępczego. Zgodnie z nią towarzystwa powinny uznawać prawa do wynajmu wszystkich posiadaczy aut rozbitych w wypadku, również osób prywatnych, które mają prawo naprawiać szkody z OC sprawcy.
Do tej pory problemów z pokryciem kosztów wynajmu nie mieli tylko przedsiębiorcy, którzy samochodu używali do pracy i ponosili po jego rozbiciu wymierne straty. Klienci indywidualni musieli wykazywać, że brak auta istotnie komplikuje im życie, a korzystanie z komunikacji publicznej jest zbyt dotkliwe.
Nadzór, wspierając się orzeczeniami sądów, uznał, że takie roszczenie wiąże się z samym faktem korzystania z rzeczy i nie musi być związane ze szkodą w postaci utraty dochodów.
Nadzór określił, że towarzystwo powinno pokrywać koszty wynajmu od dnia szkody do czasu odebrania naprawionego samochodu z warsztatu. Dotąd nie było to regułą, bo część towarzystw płaciła tylko za tzw. technologiczny okres naprawy. Nie uwzględniano np. początkowego okresu, kiedy samochód stał w oczekiwaniu na oględziny rzeczoznawcy czy na dostawę części.
Jeśli samochód nie nadaje się do naprawy, klient może wynajmować auto na koszt ubezpieczyciela do czasu zakupu nowego, nie dłużej niż do czasu wypłaty odszkodowania.
Nadzór uznał też, że szukając oferty wynajmu, klient nie ma obowiązku szukać najtańszej na rynku oferty. Nie oznacza to jednak, że możemy korzystać z najdroższego operatora w regionie. KNF zastrzegła, że klient nie może się przyczyniać do generowania nadmiernych kosztów i celowo wybierać oferty rażąco odbiegające od cen występujących na rynku, jeśli miałby choć szczątkową informację o ich wysokości.
Bez zmian pozostaje zasada, że wynajmowany pojazd nie może być wyższej klasy niż rozbity. Towarzystwo nie pokrywa też kosztów, które klient i tak by ponosił, np. za parking czy paliwo.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
11: Multiagent - 17 lat praktyki zawodowej z IP: 217.144.214.* (2009-12-12 18:24)
Ten, który podpisał się a"agent" zapewne nie jest agentem, tylko zwykłym partaczem, a tysiącom profesjonalnych specjalistów - agentom - doradcom ubezpieczeniowm przynosi tylko wstyd. Facet bez moralności i z chorą psychiką nie powiniem zajmowac się ubezpieczeniami. Obowiązuje jakiś poziom wiedzy i ... Szkoda gadać, to nie agent, nie gadałby takich głupot i nie byłby tak bezczelny.
12: paragraf z IP: 77.252.18.* (2010-03-27 17:58)
Agent ubezp. może się śmiać do woli i nie respektować rekomendacji KNF.Musi jednak pamiętać o tym, że rekomendacja owa powstała w oparciu o WIĄŻĄCE orzeczenia sądów.A tu już pan agent nie bedzie się śmiał, tylko wypłacał kasę. I to jest istota rzeczy, której nota bene nie wychwycił kolega blu (było dokładnie odwrotnie :) ).
13: Wiktor F. z IP: 178.73.8.* (2011-05-26 12:04)
Słuchajcie ja też miałem problem kilka lat temu wziąłem sobie auto dostałem fakturę i udałem się do ubezpieczyciela - sprawa skończyła się w sądzie. Wygrałem, bo auto ewidentnie mi się należało ale ile było załatwiania. Niedawno znów miałem taką sytuację, ale tym razem powiedziałem sobie, że nie będę już się w to bawił. wole zapłacić za taksówki. Jednak w moim serwisie namówili mnie żebym zadzwonił do firmy która nazywa się sixt rent a car. Tam dostałem samochód nie musząc za niego płacić i przy okazji na podstawie cesji przepisałem na nich prawo ściągania sobie kosztów od ubepieczyciela. Oni podobno mają swój dział prawny, który się tym zajmuje. Tak więc drugi ze sposobów uważam za dużo bardziej korzystny.
14: Jolanta Kruczkowska z IP: 91.206.244.* (2011-12-09 17:47)
Do Wiktora F.
Wiem - Korzystałam z tej firmy - POLECAM :)
15: sprawiedliwy z IP: 89.187.248.* (2011-12-29 20:49)
A ja zdecydowanie tą firmę odradzam. Żeby nie być przez nich pozwanym za zniesławienie nie będę tutaj pisał jak to rzeczywiście tam wygląda. Zapewne Wiktor F. i Jolanta Kruczkowska to pracownicy tejże firmy. Ba, może to nawet ta sama osoba...

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






