Korzystanie z biopaliw nie przynosi oszczędności, mimo że obowiązuje na nie jednogroszowa akcyza. Zużycie tego paliwa przez silniki jest bowiem większe niż oleju napędowego czy benzyny.
Publikacja: 2 grudnia 2009, 13:00 Aktualizacja: 2 grudnia 2009, 13:04
Obecnie do baku można nalać biopaliwa, tylko gdy producent na to wyraźnie zezwala lub jeśli samochód jest wyposażony w specjalny silnik. To jednak już niedługo może się zmienić.
Prowadzone są prace nad biopaliwem z biomasy, które będzie można lać zamiennie, bez konieczności wyposażania silnika w specjalistyczne układy.
Taka jest przyszłość, zresztą nie tylko motoryzacji. Samoloty napędzane bioetanolem już dziś można spotkać w Brazylii.
– Z paliwa bioetanolowego E85 korzystają samoloty wykorzystywane w branży rolniczej wyposażone w silniki tłokowe – wyjaśnia prof. Zdzisław Chłopek ze Stowarzyszenia Bioetanol-Ekologia-Transport.
Obecnie pojazdy z silnikiem diesla mogą już korzystać z biopaliw wytworzonych z estrów oleju rzepakowego. Nie można tego jednak robić bez dokładnego sprawdzenia, czy producent zezwala na stosowanie biopaliwa zamiast oleju napędowego.
– Jeśli dopuszcza on tankowanie biopaliwa, tak jak na przykład firma Scania, to można nalać m.in. diesla z 20-proc. domieszką estrów, czyli tzw. B20 – tłumaczy Zdzisław Chłopek.
Większość producentów grozi jednak utratą gwarancji.
Co jednak zyskamy, gdy zatankujemy paliwo typu bio? Jak się okazuje, niestety niewiele. Bo co prawda silnik nie traci mocy, mniej dymi, jednak zużywa tyle samo paliwa, albo nawet więcej, niż w przypadku zatankowania oleju napędowego. Jeszcze więcej będzie zużywał biopaliwa B100. Tu jednak w zamian zyskujemy praktycznie zerową emisję dwutlenku węgla, zmniejszenie emisji cząstek stałych, niestety jednak większą emisję tlenków azotu (nawet do 20 procent). Czyli do końca tak ekologiczni też nie będziemy.
Według Zdzisława Chłopka, wykorzystując biopaliwa w silnikach diesla, trzeba ponadto liczyć się z częstszym wymienianiem filtrów paliwa czy też z zanieczyszczeniem układów zasilania mikroflorą.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: dyplomant z IP: 89.200.215.* (2011-11-14 12:29)
Chłopek to chłopek. Wieś opuścił. ale wiocha z niego nie wyjdzie. Fajnie jednak rżnie ynteligenta. W pierwszym pokoleniu, niestety...

Po rządzie plany rozwojowe związane z Euro 2012 zweryfikowały samorządy. Z wykazu przedsięwzięć realizowanych z myślą o turnieju wykreślono 27 ze 136 projektów. Powody jak zwykle są takie same – brak czasu lub pieniędzy.
![]() |




