Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) przewiduje, że popyt na gaz w Europie może spaść w tym roku nawet o 8-9 proc., a niepełne wykorzystanie gazociągów oraz światowych mocy skraplania gazu LNG może wynieść prawie 200 mld m sześc. gazu w 2015 roku. "Ważne jest więc, by kraje negocjujące długoterminowe kontrakty na dostawy gazu były twarde w rozmowach" - powiedział PAP główny ekonomista MAE dr Fatih Birol.
Publikacja: 28 listopada 2009, 10:48 Aktualizacja: 28 listopada 2009, 10:58
"Będziemy obserwować rosnącą nadpodaż gazu w Europie i na świecie" - podał Birol, główny autor raportu MAE "World Energy Outlook 2009". Ekspert wyjaśnił, że są dwa powody takiej sytuacji. "Po pierwsze, popyt na gaz w Unii Europejskiej w tym roku może nawet spaść o 8-9 procent, co oznacza, że wróci do poziomu z 2000 a nawet 1999 roku" - zaznaczył. "Drugą przyczyną jest amerykański boom na niekonwencjonalny gaz, w tym tak zwany "shale gas" (gaz z przerobu łupków - PAP). To surowiec, którego pozyskiwanie będzie się opłacać w najbliższych latach i który pokryje potrzeby prawie całego rynku Stanów Zjednoczonych" - dodał.
Jak wyjaśnił, wiąże się to z tym, że dostawcy z Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki, którzy mieli nadzieję sprzedać Amerykanom swój gaz LNG - zostaną z nadwyżkami gazu.
"Dlatego sądzimy, że do 2015 roku będzie wzrastać niepełne wykorzystanie rurociągów przesyłowych pomiędzy głównymi regionami oraz światowych mocy skraplania gazu LNG, które może wynieść do 200 miliardów metrów sześciennych gazu w 2015 roku"- ocenił Birol. "Ważne jest więc, żeby kraje negocjujące długoterminowe kontrakty na dostawy gazu były twarde w rozmowach, a zawarte porozumienia uwzględniały realia rynkowe" - odniósł się do polsko-rosyjskich negocjacji w sprawie zwiększenia dostaw gazu.
Polska chce zwiększyć łączne dostawy rosyjskiego gazu do 10,2 mld m sześc. rocznie
Polska chce zwiększyć łączne dostawy rosyjskiego gazu do 10,2 mld m sześc. rocznie, a także przedłużyć istniejący kontrakt do 2037 roku. Wątpliwości co do nowej umowy zgłasza prezydent Lech Kaczyński i opozycja, która obawia się uzależnienia Polski od zbyt dużych dostaw rosyjskiego gazu. Z kolei wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak wskazuje, że planowana ilość gazu jest zgodna z prognozowanym zwiększeniem zużycia tego paliwa w Polsce, co ma związek z wejściem w życie unijnego pakietu klimatycznego.
Główny ekonomista MAE zgodził się z argumentem Pawlaka, że w związku z pakietem klimatycznym najprawdopodobniej zwiększy się w Polsce wykorzystanie gazu do produkcji energii elektrycznej, która do tej pory była produkowana prawie w całości z węgla.
"Rozumiem troskę polskiego rządu o zapewnienie długoterminowych dostaw, istotne jest jednak, aby po podpisaniu kontraktu Polska mogła wykorzystać również okazję, jaką stwarza terminal LNG, energia jądrowa i odnawialne źródła energii" - podkreślił Birol. "Globalna nadpodaż gazu otworzy Polsce drzwi do wykorzystania gazu LNG, który będzie relatywnie tańszy" - dodał.
"Czy baryłka osiągnie cenę 140 dolarów z lipca ubiegłego roku, zależy od siły odbicia światowej gospodarki
W 2014 roku ma zostać oddany do użytku terminal gazu skroplonego LNG w Świnoujściu, za pośrednictwem którego do Polski może trafiać nawet 5 mld m sześc. gazu rocznie. W 2020 roku rząd i PGE planują oddać do użytku pierwszą elektrownię atomową.
Zdaniem Birola duża ilość niesprzedanego gazu na światowym rynku gazu będzie owocować presją na spadek jego cen, szczególnie w latach 2012-2015.
"Do 2015 roku można się spodziewać, że w Europie ceny gazu w wartościach dolara z 2008 roku lekko wzrosną albo pozostaną na niezmienionym poziomie" - oszacował. Dodał, że w kontraktach długoterminowych cena gazu będzie miała tendencję rosnącą, bo jest powiązana z ceną ropy, która idzie w górę od początku tego roku. Do 2015 roku cena baryłki ropy w wartościach nominalnych może - według Birola - przekroczyć 100 dolarów.
"Czy baryłka osiągnie cenę 140 dolarów z lipca ubiegłego roku, zależy od siły odbicia światowej gospodarki" - zauważył. Wskazał na zagrożenie wynikające z malejących inwestycji w wydobycie ropy, które w tym roku spadły aż o 19 proc. "Jeśli wzrośnie popyt, cena baryłki może wzrosnąć więcej niż się spodziewamy" - podkreślił dr Birol.
1: Kontrakt DO 2037r i regnacja z przewagi-TO PÓŁAPKA z IP: 79.185.160.* (2009-11-28 12:23)
Sami Rosjanie jak Michaił Krutichin z agencji RusEnergy piszą, że Unia E. kupuje gaz z Zat perskiej po ok 120 USD za 1m3 a z Rosji po ok 180 USD a my podobno ponad 300, cena i popyt spada.
Wejście monopolisty państwowego PIGNG w energetykę uzależnioną od Rosji to WYPIERANIE Z RYNKU WŁASNEGO ZGAZOWANIA SUROWCA i całej dywersyfikacji tak taniego gazu z NABUCCO, rozwoju LNG, PNG i OZE.
2: miszcz z IP: 83.10.210.* (2009-11-28 14:57)
Zapotrzebowanie na gaz będzie mniejsze a mimo ta Pawlak z Szubskim na siłę promują zwiększenie importu gazu z Rosji. Mimo że istnieją alternatywy w postaci terminalu LNG, kontraktów spotowych czy zwiększenia krajowego wydobycia gazu oni celowo zdają się tego nie dostrzegać.
3: Myślę, że Walduś myśli??? z IP: 89.79.116.* (2009-11-29 11:21)
Jeżeli cena /o której nic nie wiemy/ jest dobra, to sądzę, że problemu nie będzie;
- tak czy inaczej, musimy zbudować połączenie z Niemcami - Rosjanie palca nie włożą do rury żeby sprawdzić w którą stronę płynie gaz;
- musimy rozbudowywać magazyny;
- w razie nadwyżki możemy trochę ograniczyć własne wydobycie.
POZOSTANIE PROBLEM RENTOWNOŚCI GAZOPORTU - ALE TO PRZEKRACZA WYOBRAŻNIĘ KRÓTKOWZROCZNYCH POLITYKÓW.
4: xxl z IP: 89.78.207.* (2009-11-29 14:27)
Art.104 Konstytucji RP określa prawa i obowiązki posłów i senatorów.
Za samą myśl v-ce premier Pawlak o uzależnieniu energetycznym Polski od naszych wschodnich przyjaciół powinien być natychmiastowo zdymisjonowany.
Na pewno nie można tego oczekiwać od posłów PO.
Kto uwolni Polskę od tego wiecznie spoconego strażaka którego chamska pazerność walczy z przerażeniem, że zostanie zdemaskowany ?
W tym kontekście budowa terminalu LPG w Świnoujściu - odpada.
Podobnie jak za rządów PIS-wskich wszystko było fikcją i i nic nie znaczącymi deklaracjami. Przez kolejne 2 lata nie zrobiono NIC w temacie terminalu gazowego.
Szczere zdziwienie przedstawiciela Gazpromu po co Polsce taki kontrakt można porównać do zdziwienia Berniego Madoffa, że tylu idiotów przez tyle lat dawało się nabrać.
Za dwa lata po wybudowaniu gazociągu Pólnoc- Polska będzie miała problem.
Gdzie będzie wówczas Donald Tusk który zapewne ma tego świadomość ?
5: RPA CAŁY GAZ MA Z WĘGLA z IP: 83.11.220.* (2009-11-29 19:54)
RPA ma własny węgiel, zgazowuje go od dziesiątków lat i jest samowystarczalna.
JEŚLI PODPISZEMY KONTRAKT JAK PODANO PO OK. 350 USD ZA TYŚ.M3 TO NASZ PRZEMYSŁ UPADNIE BO NIE WYTRZYMA KONKURENCJI NP Z NIEMCAMI I KRAJAMI UE KTÓRE KUPUJĄ RADYKALNIE TANIEJ
6: bezmozgowce nami rzadza z IP: 83.29.116.* (2009-11-29 20:07)
Rzadza nami bezmozgowcy, a my bedziemy musieli placic za ich POpaplane , amatorskie, dyletanckie negocjacje..:/

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






