Według szwajcarskich dilerów walutowych SNB wszedł na rynek, bo zaniepokoił go mocny kurs franka wobec dolara.

– Widziałem ich na rynku. Kupują dolary. Martwi ich poziom kursu euro – mówił agencji Bloomberg Martin Furrer, dealer Luzerner Kantonalbank AG.

Na otwarciu frank rzeczywiście osłabł, głównie względem dolara. Stracił do amerykańskiej waluty około 0,5 proc.

– To wygląda, jakby ktoś manipulował na rynku. Od marca tego roku mieliśmy kilka szalonych ruchów. To nigdy nie zostało potwierdzone, ale wygląda to jak interwencja SNB – dodaje Andreas Kueffer, diler z Zuercher Kantonalbank.

Wydawałoby się, że informacja o interwencji Banku Szwajcarii to dobra wiadomość dla kredytobiorców, którzy zaciągnęli pożyczki denominowane we frankach. Nic z tego. Inwestorzy odczytali to jako zapowiedź skoordynowanej akcji w obronie dolara. O możliwych interwencjach osłabiających jena względnie amerykańskiej waluty przebąkują bowiem m.in. władze Japonii. Jen nie był tak mocny względem dolara od 14 lat.

– Obserwuję te ruchy na rynku, na razie jeszcze jest czas, żeby je obserwować. Musimy jednak podjąć odpowiednie działania przeciw nienormalnym zmianom – mówi Hirohisa Fujii, szef resortu finansów Japonii.

Jeśli dolar zacznie się umacniać, to może to spowodować osłabienie złotego. Dolar jest bazową walutą dla tzw. transakcji typu carry trade. Inwestorzy pożyczają dolary, bo jest to tanie ze względu na niskie stopy procentowe w USA. Za tak uzyskane środki kupują waluty innych krajów, gdzie rynkowe stopy procentowe są wyższe – np. złotego. Duża podaż dolara osłabia jego kurs.

Teraz zaniepokojeni wizją interwencji inwestorzy mogą starać się sprzedawać waluty za dolary, by zrealizować już osiągnięty zysk. To wzmocni dolara, ale może osłabić np. złotego.

– Ogólne tło rynkowe jest takie, że banki centralne zaczynają przejmować się zbyt dużym osłabieniem dolara. To skłania do zamykania pozycji w transakcjach carry trade. SNB potrafi przejść od słów do czynów, co pokazał już wiosną tego roku. Ale to złotemu nie pomoże, on raczej nie umocni się wobec franka. Paradoksalnie frank może być nawet droższy niż obecnie – mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

Po informacjach o interwencjach Banku Szwajcarii frank umocnił się do złotego o 2 gr. Na rynku międzybankowym kosztował około 2,73 zł.