Cała branża turystyczna zamknie ten rok spadkiem sprzedaży na poziomie przynajmniej 10 proc. Nie dla wszystkich oznacza to jednak mniejsze zyski. Przed spadkiem popytu obroniły się jednak portale turystyczne. Ten rok będzie kolejnym, kiedy sprzedaż wycieczek przez internet wzrośnie. Szacuje się przynajmniej kilkuprocentowy przyrost sprzedaży, co pozwoli osiągnąć temu rynkowi wartość na poziomie 300 mln zł.

Dobre wyniki

– Utrzymujemy sprzedaż na tym samym poziomie co przed rokiem, co jest dużym osiągnięciem na tle kurczącego się rynku usług turystycznych w Polsce – mówi Marcin Przybylski, prezes zarządu Travelplanet.pl.

Dodaje, że w III kwartale sprzedaż portalu w stosunku do roku ubiegłego wzrosła o 5,5 proc., co przyniosło ponad 1,2 mln zł zysku netto.

Dobre wyniki finansowe udało się obronić także EasyGo.pl i Wakacje.pl.

– Całościowa sprzedaż po 10 miesiącach wyniosła 128 mln zł, z tego w samym tylko internecie wypracowaliśmy aż 114 mln zł – informuje Michał Pilkiewicz, prezes zarządu EasyGo.pl i Wakacje.pl.

Jest to wynik taki sam jak w roku ubiegłym. Michał Pilkiewicz podkreśla, że w tym roku miała miejsce fuzja obu portali, co wiązało się z dużymi kosztami.

Z wyników sprzedaży zadowolony jest także serwis Fly.pl, który nadal notuje straty.

– W 2010 roku chcemy wyjść na zero, a pierwszych zysków spodziewamy się w 2011 roku – mówi Grzegorz Bosowski, prezes z Fly.pl.

W pogoni za Zachodem

Obecnie e-turystyka ma około 7-proc. udział w polskim rynku. To wciąż niewiele w porównaniu z krajami zachodnimi – we Francji czy Wielkiej Brytanii to już około 40 proc. Polskie biura podróży starają się być coraz bardziej aktywne w internecie i inwestują we własne witryny. Szczególnie że zdecydowana większość z nich przyznaje się, że ten rok zakończy stratą. Na przykład Triada, największe polskie biuro, prowadzi obecnie prace nad modyfikacją strony internetowej. Touroperator chce zwiększyć ofertę w sieci, a tym samym sprzedaż wycieczek przez witrynę. Do internetowej ofensywy szykuje się także biuro Sky Club, należące do grupy Triady, które systematycznie wprowadza nowe rozwiązania w swojej witrynie.

Za granicą portale turystyczne mogą konkurować ceną. W Polsce robią to głównie przez organizowanie konkursów, dodawanie gadżetów do wycieczki, budowanie programów opiniujących – nie wolno im konkurować ceną. Ustawa o usługach turystycznych precyzuje, że cena wycieczki musi być wszędzie ta sama, niezależnie od kanału sprzedaży.