Rynek autogazu w Polsce może w tym roku skurczyć się aż o 10 proc. Warsztaty montujące samochodowe instalacje LPG straciły nawet połowę klientów. Kryzys na rynku autogazu odczuje niemal 25 tys. osób pracujących w tej branży.
Publikacja: 27 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 27 listopada 2009, 09:08
– Nie można wszystkiego zrzucać na kryzys, bo jego wpływ na sektor gazu płynnego nie jest tak istotny. Wystarczy spojrzeć na wyniki sprzedaży innych paliw. Zarówno benzyna, jak i olej napędowy kupowane są coraz chętniej – zapewnia.
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego szacuje, że po pierwszych dziewięciu miesiącach 2009 r. ich sprzedaż wzrosła o 5–6 proc.
Rynek autogazu w Polsce rozkwitał w I połowie tej dekady. Większość ekspertów nie ma wątpliwości, że najlepsze lata ma już za sobą. Bernard Cichocki, prezes Orlen Gazu, tłumaczy, że jest to efekt nasycenia tego rynku. Andrzej Kuźniewski spodziewa się, że teraz zacznie się on szybko kurczyć.
– Jest wiele oznak świadczących o tym, że popularność gazu płynnego jako paliwa silnikowego będzie spadać – twierdzi.
Według niego nie będzie to proces powolny. Wręcz odwrotnie.
– Należy spodziewać się dynamicznych spadków sprzedaży autogazu. Przez najbliższe lata może wynieść on 10 proc. rocznie – twierdzi.
Skąd tak nagły odwrót od paliwa, którego sprzedaż jeszcze kilka lat temu rosła nawet o ponad 30 proc. rocznie?
Powodów jest co najmniej kilka.
Spada import aut używanych. Właśnie w pojazdach kilkuletnich najczęściej montuje się instalacje LPG. Od początku roku do Polski sprowadzono około 600 tys. samochodów. W poprzednich latach rocznie kupowano ich ponad milion.
– Właściciele nowych pojazdów nigdy nie byli i nie są kluczowymi klientami branży autogazu. Wielu producentów aut nie zezwala bowiem na montaż instalacji LPG, grożąc utratą gwarancji. Poza tym niektóre nowoczesne silniki źle pracują na gazie – tłumaczy Andrzej Kuźniewski.
Kolejny powód spadku: kurczy się grupa klientów, posiadających auta gaźnikowe, do których montowano najtańsze instalacje starego typu.
– Obecnie za urządzenia LPG nowszej generacji trzeba płacić średnio 4–6 tys. zł. Jest drożej, więc wydłużył się okres zwrotu z inwestycji. O ile kiedyś instalacja zwracała się po pół roku, teraz trzeba czekać nawet 3 lata – mówi Kuźniewski.
Eksperci twierdzą, że rynku nie ożywiła nawet wyjątkowo korzystna relacja między ceną autogazu a benzyny.
– Jeszcze niedawno paliwo sprzedawało się świetnie, nawet gdy cena litra autogazu stanowiła 60 proc. ceny benzyny. Dziś sprzedaż LPG spada, choć jest on tańszy od benzyny aż o ponad połowę – dodaje Kuźniewski.
Mimo spadku, Polska pod względem wielkości rynku autogazu wciąż należy do światowej czołówki. W Polsce jeździ ponad 2 mln aut z instalacjami LPG, co stawia nas w gronie liderów, tuż za Koreą Północną i Turcją.
1: Krzysiek z IP: 83.11.25.* (2009-11-27 08:09)
W końcu wszystkie złomy mają już gaz i nie ma w czym montować. Instalacja droga. NIe zawsze jest 1 maja z dwiema niedzielami do kupy. Tak jak z oponami zimowe/letnie - kiedyś rynek musi sie nasycić i tak jest teraz. No cóż jak wszędzie - trzeba szukać innej niszy na rynku.
2: tvh z IP: 83.4.250.* (2009-11-27 08:22)
ad Krzysiek.
Dlaczego złomy? Honda CR-V, która gaz (sekwencja z lubryfikatorem) ma od nowości, w dodatku założony w salonie, też jest wg Ciebie złomem?
3: maciak99 z IP: 79.163.224.* (2009-11-27 09:39)
Powiedzcie, jak to jest że jedni specjaliści rynku motoryzacyjnego wprowadzili autogaz do "życia" a inni twierdzą że jest "be". Czy oni chodzili do różnych szkół, czy oni prezentują różne lobby, czy istnieją różne teorie dotyczące pracy silnika spalinowego na LPG i dlaczego nikt nie zadał sobie trudu na zweryfikowanie opinii "ekspertów" no i czy nie ma tu znaczenia zachowanie rządów państw. Wg mnie, to ten LPG to bardzo dobre paliwo, ale mając w perspektywie wykorzystanie 50% pojemności bagażnika na bańkę z gazem, przy zakupie następnego samochodu wybrałem 1 zbiornik - fabryczny.
4: koala z IP: 83.27.30.* (2009-11-27 10:50)
Mam Audi a6 na gazie sekwencyjnym i bardzo sobie chwalę. A uważasz, że to złom??? No i zawsze pozostaje benzynka alternatywnie. Jedno, co trzeba poprawić, to wprowadzić normalizację na LPG, bo jak zatankuje się na stacji "kogucik" to można się zdenerwować i namacalnie odczuć tego skutki np. w postaci nierównej pracy silnika. LPG to bardzo dobre rozwiązanie, pod warunkiem profesionalnego montażu i regulacji instalacji oraz tankowania sprawdzonego paliwa. Lobbowanie przeciw LPG zaczyna się na tym antymarketingu szeptanym, który Pan uprawia Panie KRZYŚKU!
5: freek z IP: 83.10.39.* (2009-11-27 12:07)
Takie informacje jak w tym artykule są na zlecenie pewnego LOBBY, jakiego nie trzeba głośno mówić. W Holandii LPG jest powszechne, staje się coraz powszechniejsze w innych krajach EU, więc stwierdzenie, że na LPG jeżdżą "złomy" to trochę przesada i zaściankowe myślenie.
6: andin z IP: 88.156.182.* (2009-11-27 14:59)
Nasi "EKSPERCI" od siedmiu boleści w różnych dziedzinach to zwykli lobbyści i tyle.Jak ja już słyszę-"ekspert powiedział..." to robię na odwrót i dobrze na tym wychodzę :)
7: TRZEBA STACJI LNG I CNG DO TIR-ów z IP: 83.11.208.* (2009-11-27 17:16)
Przynajmniej na głównych tranzytach.
BOSCH sprzedaje super instalacje CNG, LPG i LNG do autobusów i TIR-ów.
Działa to tak, że płynnie dodaje proporcję gazu do DIESLA w przedziale od 10 do 90%.
Silniki nie wymagają zasadniczej przebudowy.
Koszty dalekiego i ciężkiego transportu się redukują
8: BIO = EKO z IP: 87.205.35.* (2009-11-28 08:40)
Znamy te wypowiedzi a raczej wypociny wszelkiej maści ekspertów , że olej-bio ,benzyna-bio a teraz gaz , to wszystko jest be . A JA WAM POWIEM , ŻE TE POMYSŁY O TYM CO BIO I PRO-BIO JEST BE , JUŻ DAWNO SKWASIŁY SIĘ I MOCNO CUCHNĄ ...
9: Stefan z IP: 85.89.191.* (2009-11-29 10:55)
Co za głupoty. Auto nie ma chyba pojęcia o aktualnym stanie rynku, zatrzymał się ze swoją wiedzą kilka lat temu.
1. Spadek liczby stacji - faktycznie likwidują się stacje lpg - ale małe, nierentowne, postawione na polach. Zapomniano dodać, że od lat koncernowe stacje uzupełniły ofertę o LPG - ich nie ma w zestawieniu jako "nowe"
2. "Kurczy się grupa aut gaźnikowych" - od kilku lat auto z gaźnikiem w warsztacie montażu to wyjątek
3. Średnia cena najnowszych generacji to nie jak pisze autor 4-6 tyś. BZDURA - od dawna cena tzw wtrysku gazu z montażem to kwota nawet od 1,8 do 5 tys. Średnia to ok. 2,3 tys.
4. Czas zwrotu - zależy od konkretnego przypadku - wiadomo, czym więcej jeździmy tym szybciej się zwraca i więcej zarabia.
5. "Złote czasy LPG" - ha.. dziennikarze, rządzący i malkontenci od zawsze złowróżyli koniec branży - czy to były złote czasy?
6. Na rynku LPG od kilka lat trwała korekta - zawsze po boomie jest spadek. Na fali boomu pojawiło się wiele setek pseudo warsztatów psujących samochody i markę LPG - to one zniknęły i znikają z rynku, ustabilizował się poziom cen, rośnie bardzo jakość usług, nowoczesne instalacje działają nieporównanie lepiej niż te w "gaźnikach"
7. Obecnie jest ok 3 000 warsztatów a nie jak pisze autor 7 000 - stare dane - pewnie w ogóle nie sprawdzone!
8. Spadek ilości przerabianych samochodów wynika przede wszystkim z faktu, że przez kilka lat początku dekady promowano diesla i te auta były głównie kupowane i dziś są jako używane ściągane. Widać co najmniej od roku zmianę trendów i schyłek diesla, którego zastępują ponownie silniki benzynowe.
9. LPG ma się lepiej niż kiedykolwiek - są dobre systemy, wyższa niż kiedykolwiek jakość montażu, ogromna liczba stacji, fabryczne oferty dealerów. Czego chcieć więcej!
A opinia o "załamaniu" może tylko pomóc rynkowi - wreszcie politycy, dziennikarze i malkontenci przestaną "polować" na LPG! Czyli cena będzie niska i stabilna!
Pozdrawiam wszystkich jeżdżących na LPG!
10: Problemy z awariami silników,instalacji są częste z IP: 83.11.217.* (2009-11-29 22:36)
W USA, Kanadzie, Niemczech czy Włoszech ceny CNG w porównaniu z Polską są żadne (nasi tak drogo kupują gaz) i promocja instalacji gazowych z dopłatami (są b.czyste spaliny)
Tanie warsztaty i instalacje to pole minowe albo się uda albo nie.
Awarii jest sporo. Nie wszystkie auta wytrzymują gaz, ok 50% ze szczególną konstrukcją silnika. Jest kilka warunków.
A staranność zakładów montujących to loteria raczej montują tak żeby u nich często bywać i płacić.
Gaz się od pewnej ceny opłaca ale na prawdę trzeba dużo wiedzieć i nie popełniać błędów od zakupu odpowiedniego auta aż do pedantyczności instalacji.

Dostawcy energii elektrycznej w Polsce o klientów indywidualnych zabiegają głównie za pomocą nieczystych sztuczek. Różnice w oferowanych odbiorcom cenach są kosmetyczne
![]() |




