Rynek autogazu w Polsce może w tym roku skurczyć się aż o 10 proc. Warsztaty montujące samochodowe instalacje LPG straciły nawet połowę klientów. Kryzys na rynku autogazu odczuje niemal 25 tys. osób pracujących w tej branży.
Publikacja: 27 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 27 listopada 2009, 09:08
Rynek autogazu lata świetności ma już za sobą. Po III kwartałach 2009 r. sprzedaż LPG spadła o ponad 7 proc. w stosunku do tego samego okresu 2008 r. Analitycy szacują, że na koniec roku zużycie tego paliwa zmniejszy się nawet o 10 proc. Bardziej zachowawcze prognozy mówią o 6-proc. spadku.
Niezależnie od tego, który scenariusz się sprawdzi, jedno jest pewne: mamy do czynienia z największym spadkiem zużycia autogazu od ponad dziesięciu lat, czyli od początku istnienia rynku LPG w Polsce. Eksperci ostrzegają, że to dopiero początek.
– W kolejnych latach utrzyma się spadek sprzedaży na poziomie 10 proc. – zapowiada Andrzej Kuźniewski, analityk rynku LPG.
O spowolnieniu w tej branży mówiło się już od ponad dwóch lat. W ubiegłym roku pojawił się po raz pierwszy stosunkowo niewielki spadek zużycia autogazu. W tym roku będzie on większy.
Sytuacja jest na tyle dramatyczna, że w branży pojawiły się oznaki paniki.
– To zapaść. Liczba montaży instalacji gazowych w samochodach spada z roku na rok. Dziś instalujemy grubo o połowę mniej urządzeń niż w latach prosperity – alarmuje proszący o anonimowość przedstawiciel jednego z autoryzowanych warsztatów LPG.
Taki problem ma ponad 7 tys. zakładów w Polsce. O kłopotach zaczynają przebąkiwać również właściciele ponad 6 tys. stacji tankowania autogazu oraz kilku tysięcy innych firm działających na tym rynku, produkujących i serwisujących dla niego akcesoria. Według szacunków, kryzys na rynku LPG odczuje w sumie niemal 25 tys. osób pracujących w tej branży.
Sylwia Popławska z Koalicji na rzecz Autogazu uspokaja jednak. Przekonuje, że nie ma powodów do tragedii.
– Kryzys przeżywa właściwie cała branża motoryzacyjna i paliwowa. Mamy do czynienia z lekką tendencją spadkową, jeśli chodzi o liczbę montaży instalacji LPG, ale nie ma mowy o załamaniu rynku – podkreśla.
Według niej wpływ na obecną sytuację ma światowy kryzys gospodarczy. Zdaniem Andrzeja Kuźniewskiego, analityka rynku LPG, nie jest to jednak faktyczny powód zapaści.
1: Krzysiek z IP: 83.11.25.* (2009-11-27 08:09)
W końcu wszystkie złomy mają już gaz i nie ma w czym montować. Instalacja droga. NIe zawsze jest 1 maja z dwiema niedzielami do kupy. Tak jak z oponami zimowe/letnie - kiedyś rynek musi sie nasycić i tak jest teraz. No cóż jak wszędzie - trzeba szukać innej niszy na rynku.
2: tvh z IP: 83.4.250.* (2009-11-27 08:22)
ad Krzysiek.
Dlaczego złomy? Honda CR-V, która gaz (sekwencja z lubryfikatorem) ma od nowości, w dodatku założony w salonie, też jest wg Ciebie złomem?
3: maciak99 z IP: 79.163.224.* (2009-11-27 09:39)
Powiedzcie, jak to jest że jedni specjaliści rynku motoryzacyjnego wprowadzili autogaz do "życia" a inni twierdzą że jest "be". Czy oni chodzili do różnych szkół, czy oni prezentują różne lobby, czy istnieją różne teorie dotyczące pracy silnika spalinowego na LPG i dlaczego nikt nie zadał sobie trudu na zweryfikowanie opinii "ekspertów" no i czy nie ma tu znaczenia zachowanie rządów państw. Wg mnie, to ten LPG to bardzo dobre paliwo, ale mając w perspektywie wykorzystanie 50% pojemności bagażnika na bańkę z gazem, przy zakupie następnego samochodu wybrałem 1 zbiornik - fabryczny.
4: koala z IP: 83.27.30.* (2009-11-27 10:50)
Mam Audi a6 na gazie sekwencyjnym i bardzo sobie chwalę. A uważasz, że to złom??? No i zawsze pozostaje benzynka alternatywnie. Jedno, co trzeba poprawić, to wprowadzić normalizację na LPG, bo jak zatankuje się na stacji "kogucik" to można się zdenerwować i namacalnie odczuć tego skutki np. w postaci nierównej pracy silnika. LPG to bardzo dobre rozwiązanie, pod warunkiem profesionalnego montażu i regulacji instalacji oraz tankowania sprawdzonego paliwa. Lobbowanie przeciw LPG zaczyna się na tym antymarketingu szeptanym, który Pan uprawia Panie KRZYŚKU!
5: freek z IP: 83.10.39.* (2009-11-27 12:07)
Takie informacje jak w tym artykule są na zlecenie pewnego LOBBY, jakiego nie trzeba głośno mówić. W Holandii LPG jest powszechne, staje się coraz powszechniejsze w innych krajach EU, więc stwierdzenie, że na LPG jeżdżą "złomy" to trochę przesada i zaściankowe myślenie.
6: andin z IP: 88.156.182.* (2009-11-27 14:59)
Nasi "EKSPERCI" od siedmiu boleści w różnych dziedzinach to zwykli lobbyści i tyle.Jak ja już słyszę-"ekspert powiedział..." to robię na odwrót i dobrze na tym wychodzę :)
7: TRZEBA STACJI LNG I CNG DO TIR-ów z IP: 83.11.208.* (2009-11-27 17:16)
Przynajmniej na głównych tranzytach.
BOSCH sprzedaje super instalacje CNG, LPG i LNG do autobusów i TIR-ów.
Działa to tak, że płynnie dodaje proporcję gazu do DIESLA w przedziale od 10 do 90%.
Silniki nie wymagają zasadniczej przebudowy.
Koszty dalekiego i ciężkiego transportu się redukują
8: BIO = EKO z IP: 87.205.35.* (2009-11-28 08:40)
Znamy te wypowiedzi a raczej wypociny wszelkiej maści ekspertów , że olej-bio ,benzyna-bio a teraz gaz , to wszystko jest be . A JA WAM POWIEM , ŻE TE POMYSŁY O TYM CO BIO I PRO-BIO JEST BE , JUŻ DAWNO SKWASIŁY SIĘ I MOCNO CUCHNĄ ...
9: Stefan z IP: 85.89.191.* (2009-11-29 10:55)
Co za głupoty. Auto nie ma chyba pojęcia o aktualnym stanie rynku, zatrzymał się ze swoją wiedzą kilka lat temu.
1. Spadek liczby stacji - faktycznie likwidują się stacje lpg - ale małe, nierentowne, postawione na polach. Zapomniano dodać, że od lat koncernowe stacje uzupełniły ofertę o LPG - ich nie ma w zestawieniu jako "nowe"
2. "Kurczy się grupa aut gaźnikowych" - od kilku lat auto z gaźnikiem w warsztacie montażu to wyjątek
3. Średnia cena najnowszych generacji to nie jak pisze autor 4-6 tyś. BZDURA - od dawna cena tzw wtrysku gazu z montażem to kwota nawet od 1,8 do 5 tys. Średnia to ok. 2,3 tys.
4. Czas zwrotu - zależy od konkretnego przypadku - wiadomo, czym więcej jeździmy tym szybciej się zwraca i więcej zarabia.
5. "Złote czasy LPG" - ha.. dziennikarze, rządzący i malkontenci od zawsze złowróżyli koniec branży - czy to były złote czasy?
6. Na rynku LPG od kilka lat trwała korekta - zawsze po boomie jest spadek. Na fali boomu pojawiło się wiele setek pseudo warsztatów psujących samochody i markę LPG - to one zniknęły i znikają z rynku, ustabilizował się poziom cen, rośnie bardzo jakość usług, nowoczesne instalacje działają nieporównanie lepiej niż te w "gaźnikach"
7. Obecnie jest ok 3 000 warsztatów a nie jak pisze autor 7 000 - stare dane - pewnie w ogóle nie sprawdzone!
8. Spadek ilości przerabianych samochodów wynika przede wszystkim z faktu, że przez kilka lat początku dekady promowano diesla i te auta były głównie kupowane i dziś są jako używane ściągane. Widać co najmniej od roku zmianę trendów i schyłek diesla, którego zastępują ponownie silniki benzynowe.
9. LPG ma się lepiej niż kiedykolwiek - są dobre systemy, wyższa niż kiedykolwiek jakość montażu, ogromna liczba stacji, fabryczne oferty dealerów. Czego chcieć więcej!
A opinia o "załamaniu" może tylko pomóc rynkowi - wreszcie politycy, dziennikarze i malkontenci przestaną "polować" na LPG! Czyli cena będzie niska i stabilna!
Pozdrawiam wszystkich jeżdżących na LPG!
10: Problemy z awariami silników,instalacji są częste z IP: 83.11.217.* (2009-11-29 22:36)
W USA, Kanadzie, Niemczech czy Włoszech ceny CNG w porównaniu z Polską są żadne (nasi tak drogo kupują gaz) i promocja instalacji gazowych z dopłatami (są b.czyste spaliny)
Tanie warsztaty i instalacje to pole minowe albo się uda albo nie.
Awarii jest sporo. Nie wszystkie auta wytrzymują gaz, ok 50% ze szczególną konstrukcją silnika. Jest kilka warunków.
A staranność zakładów montujących to loteria raczej montują tak żeby u nich często bywać i płacić.
Gaz się od pewnej ceny opłaca ale na prawdę trzeba dużo wiedzieć i nie popełniać błędów od zakupu odpowiedniego auta aż do pedantyczności instalacji.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






