Inwestor, którym, jak udało się dowiedzieć DGP, jest deweloper, nie chce na razie udzielać żadnych informacji w sprawie nowego projektu.

– Ze wstępnych koncepcji wynika, że planowana jest budowa miasteczka, w którym obok bazy medycznej powstanie zaplecze hotelowe – wyjaśnia Dorota Malinowska z agencji nieruchomości Cuschman & Wakefield, doradzającej inwestorowi w tym przedsięwzięciu.

Inwestor kupił tereny, na których ma powstać obiekt. Koszty przedsięwzięcia są utrzymywane w tajemnicy. Jeśli dojdzie do skutku, będzie to pierwsza taka inwestycja w Polsce.

Klinika ma być nastawiona na kuracjuszy z Polski, ale także z zagranicy. Eksperci uważają, że taki projekt ma bardzo duże szanse powodzenia. Polska, ze względu na niższe koszty i wysoką jakość usług medycznych, jest atrakcyjna dla kuracjuszy z Zachodu.

– Największym zainteresowaniem cieszą się usługi chirurgów plastycznych, wszczepiania protez oraz rehabilitacji. U nas są one oferowane co najmniej o połowę taniej niż na Zachodzie. A w wielu przypadkach opłaty sięgają 1/4 kosztów za granicą – informuje Jacek Michalak z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Co roku liczba zagranicznych pacjentów, którzy przyjeżdżają się leczyć do Polski, rośnie o 10 proc. Szacuje się, że w tym roku będzie to około 400 tys. osób. W dodatku goście z zagranicy coraz więcej wydają na zabiegi – wydatki rosną o 20–25 proc. rocznie. Jak wynika z danych Instytutu Turystyki, w I półroczu przeciętny kuracjusz zostawił w polskich gabinetach 605 dol. W całym 2008 roku wydatki nie przekraczały 657 dol. Według Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych kuracjusze z Zachodu zostawili ponad 400 mln zł.

– W obawie przed spadkiem liczby klientów prywatnych zdecydowaliśmy się przygotować więcej miejsc dla kuracjuszy z NFZ. Z tego powodu zabrakło miejsc dla prywatnych klientów z zagranicy. W tym roku mogliśmy ich przyjąć tylko 1,5 tys. W 2008 roku było ich 2,2, tys. – wyjaśnia Ewa Wróbel z Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich.

Planowane są kolejne inwestycje w tym sektorze. Wiele obiektów ma powstać górach, które dotychczas ze względu na złą infrastrukturę drogową były omijane przez deweloperów. Zakładana jest m.in. modernizacja uzdrowiska w Rymanowie, gdzie inwestor rozważa również budowę hotelu.

– Góry to wciąż niezagospodarowany rynek pod względem obiektów luksusowych – dodaje Dorota Malinowska.

Jak wynika z raportu Cuschman & Wakefield w polskich górach dominują trzy- i dwugwiazdkowe hotele. Jest ich łącznie ponad 160. Obiektów pięciogwiazdkowych jest zaledwie pięć. Ale inwestorzy już pytają o działki pod nowe obiekty.