Wartość eksportu polskich leków w I półroczu sięgnęła 509,9 mln euro. W analogicznym okresie 2008 roku była to podobna kwota – 501,9 mln euro.

Rynek wschodni

– Nadal największymi odbiorcami polskich leków są Rosja, Ukraina oraz kraje za naszą wschodnią granicą – mówi Agnieszka Nawara z Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Agnieszka Stawarska z firmy analitycznej PMR uważa, że mimo niewielkiego wzrostu eksportu producenci kontynuują dobrą passę na zagranicznych rynkach.

– W poprzednich latach eksport rósł dynamicznie, w tym roku także widać wzrost, choć nie tak spektakularny – mówi Agnieszka Stawarska.

W 2008 roku eksport leków (podawany przez GUS w dolarach) zwiększył się o rekordowe 55,4 proc., a jego wartość wyniosła ponad 1,6 mld dol. Wyniki za I półrocze tego roku – obliczane już w euro – w porównaniu z eksportem za sześć miesięcy 2008 roku wyglądają słabo, ale tylko pozornie. Jeśli przeliczyć zbliżone wartości na złote, okazuje się, że producenci nieźle zarobili. Według uśrednionego kursu z I połowy 2008 roku eksport wart był 1,75 mld zł. Tegoroczne wyniki przeliczone według kursu z tego roku już 2,3 mld zł. To skok o przeszło 30 proc.

– W tym roku eksporterzy zarabiają na słabym złotym. Producenci sprzedający leki na zagraniczne rynki głównie zawierają umowy w euro. W przypadku krajów ze Wschodu mogą być to dolary – mówi Andrzej Kraska z IMS Health.

Dodaje, że podobne wartości eksportu wyrażonego w walucie obcej nie oznaczają, że producenci sprzedali tyle samo leków.

– Mogli oni przecież obniżyć cenę albo zmienić się mogły proporcje w sprzedaży tanich i drogich leków. Porównanie gołych wartości nie daje jednoznacznej odpowiedzi – mówi Andrzej Kraska.

Producenci nie chcą jednak ujawniać informacji o tym, ile i za ile sprzedali swoje wyroby.