Od 2012 r. nowe opony sprzedawane w Unii Europejskiej będą musiały być zaopatrzone w etykietki informujące o ich wpływie na zużycie paliwa, przyczepności do wilgotnego podłoża oraz hałasie.
Publikacja: 25 listopada 2009, 13:51 Aktualizacja: 25 listopada 2009, 14:27
Parlament Europejski zatwierdził dziś nowe unijne rozporządzenie, które ma skłonić konsumentów do wyboru bardziej przyjaznych środowisku opon.
Na oponach obowiązkowo pojawią się etykietki znane już np. ze sprzętu gospodarstwa domowego, gdzie sygnalizują zużycie energii. KE przekonuje, że z oponami jest podobnie jak z pralkami czy lodówkami - używając odpowiednich, można oszczędzić do 10 proc. paliwa.
Najlepsze opony zyskają prawo do klasy A, najgorsze będą oznakowane literą G
Najlepsze opony zyskają prawo do klasy A (zielonej), najgorsze zaś będą oznakowane literą G (czerwoną). Hałas wywoływany przez opony będzie sygnalizowany piktogramem w kształcie głośnika i liczbą decybeli.
"Nowy system etykietowania zapewni wiele korzyści dla środowiska naturalnego i konsumentów" - zapewnił parlamentarny sprawozdawca projektu, belgijski eurodeputowany Ivo Belet.
Oznakowanie będzie obowiązkowe od 1 listopada 2012 r.
Oznakowanie będzie obowiązkowe od 1 listopada 2012 roku i będzie dotyczyło większości sprzedawanych nowych opon dla samochodów osobowych i lekkich pojazdów dostawczych (poza przeznaczonymi do specjalistycznego sprzętu niejeżdżącego po drogach publicznych czy do samochodów wyścigowych). Opony bieżnikowane nie podlegają nowej unijnej legislacji.
Obowiązkowe informacje z etykiety będą także musiały się znaleźć w materiałach promocyjnych czy na stronach internetowych. Wszystko po to, by klient mógł porównać parametry opon przed zakupem i wybrać najlepsze w danej cenie. Ponieważ w przeciwieństwie do pralek i lodówek opony rzadko wystawiane są w sklepie na widoku, sprzedawca będzie miał obowiązek pokazać etykietę kupującemu.
To kolejny krok UE, który ma pozwolić na zwiększenie do 2020 r. efektywności energetycznej o 20 proc.
1: piro z IP: 79.188.141.* (2009-11-25 14:56)
czyli tak opona letnie bedzie w klasie A a opona zimowa juz w tych gorszych bo z racji struktury bieznika bedzie opona glosniejsza? Wtedy glupi Kowalski pomysli "hmmm klasa G przeciez ona jest gorsza Kryska trudno zima nie zima zakladamy lepsze w koncu Unia je ocenila. Poza tym poki niezalezna organizacja nie bedzie tego monitorowała to przeciez jasne jest ze kazdy producent bedzie opisywał swoje opony w superlatywach.
Droga Unio jezeli uwazasz ze kazdy zjadacz chleba jest tak glupi ze juz po samej cenie nie potrafi odróżnic jakosci opon musisz miec nas za kompletnych matołow. Ja jak kupuje rzeczy kieruje Sie A. Cena, B. mozwliwosciami i kosztami serwisu a gdzies w pietnastej kolejnosci zuzyciem energii vel paliwa w przypadku opon bo to juz ma znaczenie iluzoryczne przy wyzej wymienionych kosztach.
Czekam tylko na dyrektywy sankcjonujące grubosc piasku dopuszczanego w piaskownicy, ilosc lisci na drzewach, lepkosc wody i moc naslonecznienia na plazach, a pozniej jak u takiego znanego pisarza na "O" wszedzie kamery szare mundurki zero indywidualnosci i ta szara masa...

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






