zaloguj się do e-DGP
statystyki
12 listopada 2009 r.

Tematy: budownictwo, sprzedaż nieruchomości

Marże deweloperów wciąż wynoszą ponad 25 proc.

Mimo obniżki cen nieruchomości deweloperzy nie narzekają na spadek marż. Korzystają przede wszystkim z niższych kosztów budowy.

Przed rokiem marże wielu deweloperów dochodziły do 40 proc. Dzisiaj J.W. Construction może się pochwalić w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku marżą brutto w wysokości prawie 27 proc. Dom Development miał w tym samym czasie marże w wysokości ponad 28 proc.

Wszyscy eksperci zwracają uwagę, że deweloperzy mogą teraz płacić wykonawcom dużo mniej niż przed rokiem. Dzięki temu spadek cen na rynku nie jest dla nich tak bardzo odczuwalny.

– Na naszej inwestycji na przedmieściach Gdańska koszt budowy wynosi teraz ok. 2,5 tys. zł za metr (tyle dostaje wykonawca). W Wilanowie negocjujemy w tej chwili z wykonawcami ceny na zdecydowanie wyższy standard wykończenia i sądzę, że będziemy płacić 3,4–3,5 tys. zł. To jest o ok. 500 zł na metrze mniej niż przed rokiem – mówi Jacek Kaliszuk z Polnordu.

Inni deweloperzy też nieoficjalnie przyznają, że w stolicy można budować mieszkania nawet za ok. 3 tys. zł za metr, ale stosując tańsze materiały.

Ze względu na stosunkowo niewielką liczbę nowych inwestycji mieszkaniowych negocjacje deweloperów z wykonawcami nie są dzisiaj trudne.

– 20 firm wykonawczych, z którymi współpracuję, praktycznie nie ma teraz zamówień, a jesteśmy dopiero na przedsionku zimy. W stosunku do ubiegłego roku ceny robocizny na dużych budowach spadły o ok. 10 proc., a na małych nawet o 20–25 proc. – mówi Grzegorz Marciniak z firmy Bud-Ma, opisując sytuację na rynku poznańskim.

Według niego w ostatnim roku ceny materiałów budowlanych spadły średnio o 10 proc. Jednak na ostateczną cenę sprzedawanych mieszkań, oprócz marży deweloperskiej i kosztów budowy wpływają też koszty zakupu działki. Przez ostatni rok transakcji zakupu działek deweloperskich było bardzo mało.

Ceny tych działek były bardzo różne. Eksperci podają przykład inwestorów hiszpańskich, którzy podczas największej hossy bardzo drogo kupili grunty po dawnym Browarze Warszawskim. Gdyby dzisiaj ten inwestor chciał tam wybudować osiedle, to do ceny metra mieszkania musiałby doliczyć 2–3 tys. zł na zakup tego gruntu. Zwykle koszt zakupu działki, w koszcie mieszkania, waży dużo mniej.

– Działka na Wilanowie dołoży do ceny budowanych tam mieszkań ok. 1,2 tys. zł za metr. W Gdańsku jest to 400–500 zł. Wszystko zależy od tego, jaka jest lokalizacja działki, oraz kiedy i za ile została ona kupiona – mówi Jacek Kaliszuk.

Na razie deweloperzy nie zamierzają kupować nowych gruntów.

– Ze względu na bogaty bank ziemi, który umożliwia nam wybudowanie ok. 15 tys. lokali, nie stoimy przed koniecznością zakupu kolejnych gruntów – przyznaje Małgorzata Szwarc-Sroka z J.W. Construction.

Głównym czynnikiem powodującym rozpoczęcie zamrożonych do tej pory inwestycji deweloperskich nie jest więc duża dostępność działek ani spadek kosztów budowy, ale przede wszystkim wzrost sprzedaży mieszkań.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Artykuł z dnia: 2009-11-12, ostatnia aktualizacja: 2009-11-12 07:46

Chcesz mieć dostęp do informacji finansowo-księgowych? Do bazy porad, aktów prawnych, orzec zeń, aktualnych wskaźników, wzorów pism i aktywnych druków? Zamów dostęp do Serwisu Księgowego Gazety Prawnej

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.

Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Gazeta Prawna on Facebook

Komentarze: 9

  • 1: Opracowanie: Partner Szczecin z IP: 82.177.221.* (2009-11-12 10:41)

    Dlaczego wiązary a nie tradycyjna więźba?

    Wśród zalet prefabrykacji konstrukcji można wymienić fakt, iż system ten jest prosty w montażu, lekki, tani i daje możliwość wyeliminowania drogiego stropu betonowego, poprzez zastosowanie dolnego pasa konstrukcji jako konstrukcję nośną stropu.

    Opracowanie: Partner Szczecin

  • 2: lulek z IP: 91.212.223.* (2009-11-12 10:54)

    Budują za 3 tysiące a pewnie i mniej i chcą sprzedać za 7. Ja tu widzę ponad 100% marży. Dobrze że banki nie dają się nabierać na coś takiego i powstrzymaują łosi przed kupnem. Bańka niedługo pęknie.

  • 3: Niech zejdą na ziemię. z IP: 89.79.116.* (2009-11-12 11:50)

    NIE KUPOWAĆ OD ŁOBUZÓW.

  • 4: rademenes z IP: 83.4.94.* (2009-11-12 13:57)

    nie dosc, ze ludzie musza sie ze zdolnoscia kredytowa gimnastykowac, to jeszcze ich deweloper naciaga...
    ja sie wystaralem w koncu w dombanku, bo oczywiscie zaden inny nie chce dac prywaciarzowi kredytu, ale czekam teraz, bo jezeli ceny troche zjada, to bedzie spokojniej. tylko kto da gwarancje, ze spadna...aaa...szkoda gadac...

  • 5: lepiej zbudować dom z IP: 83.26.167.* (2009-11-12 14:03)

    wniosek jest jeden przy tych cenach mieszkań i kosztach budowy zamiast kupna mieszkania lepiej zbudować dom

  • 6: lulek z IP: 91.212.223.* (2009-11-12 14:15)

    @rademenes, widzę z kolejny kolega z działu marketingu DomBanku szuka łosi. Coś za dużo ostatnio reklamujecie ten kiepski bank żeby to był przypadek. Lepiej odwiedzić banki spółdzielcze.

  • 7: rademenes z IP: 83.9.178.* (2009-11-13 08:33)

    @lulek
    nikt nie szuka łosi, tylko stwierdzam, że jak masz problemy z dostaniem kredytu, to akurat dombank nie robi zazwyczaj problemów. nikt nie mówi, że jest najtaniej na świecie, bo za dostępność się płaci, a ryzyko też trzeba w cenę wkalkulować. taka filozofia tego banku i nikt tego nie ukrywa. dla wielu osób mieć, a nie mieć, to jest kwestia bardzo ważna i wolą płacić sobie nieco większe raty, za swoje mieszkanie, niż płacić za wynajęcie, a tym samym bardzo często spłacać raty osobie, która wynajmuje. znam z autopsji, więc mnie na zwiedzanie spółdzielczych nie namawiaj, bo za późno, ale wierzę, że wiele osób skorzysta z Twojego zaproszenia i sprawdzi Twoje umiejętności przewodnika.

  • 8: walerina z IP: 79.162.18.* (2009-11-13 19:26)

    Zgadzam sie z rademesem, to fakt może nie jeste najtaniej ale przynajmniej tam idzie dostać!

  • 9: Więcej bo od początku obserwowałem budowę. z IP: 80.240.172.* (2009-11-16 09:11)

    Juz od etapu wznoszenia fundamentów chodziłem obserwować jak budują szeregówkę mego teścia. I wkurzało mnie to że idą najtańsze materiały, jacyś młodzi robotnicy uczą się klaść instalacje tynki, ocieplenia i resztę.
    W sumie takie zaniżanie kosztów to odbije się na jakości tego budynku i obwiam się że wady bedą wyłazić non stop.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
baner1

Newsletter

Bądź zawsze dobrze poinformowany! Najświeższe informacje o rynkach, firmach, pieniądzach codziennie na Twojej skrzynce! Zapisz się na bezpłatny newsletter GazetaPrawna.pl

O podwyżce czynszu może zadecydować sąsiad

O podwyżce czynszu może zadecydować sąsiad

Spółdzielnie uzależniają opłaty od liczby mieszkańców lokalu, ale nie wiadomo, jak je weryfikować. Na zmianę wysokości czynszu nie ma wpływu liczba zameldowanych osób, ale informacja sąsiadów. Podwyżkę opłat związanych z mediami można zaskarżyć bezpośrednio na drodze sądowej.

Sonda:

Czy chciałbyś, żeby Twój PIT obowiązkowo rozliczał urząd skarbowy?

Poprzednie głosowania

Tematy i serwisy tematyczne