zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Blokowanie stron z e-hazardem jest technicznie możliwe

skomentuj

Blokowanie internetowego hazardu w Polsce jest technicznie możliwe, ale pojawia się przy tym pytanie o cenzurę w sieci, prawo i stanowisko w tej sprawie Unii Europejskiej - podkreślają eksperci oceniając zapowiedzi rządu o walce z e-hazardem.

Publikacja: 6 listopada 2009, 17:23 Aktualizacja: 6 listopada 2009, 17:33

Jak wyjaśniał wiceminister finansów Jacek Kapica, z hazardem w internecie można walczyć przez nałożenie na polskich providerów (dostawców internetu - PAP), którzy administrują serwerami, blokad dostępu do stron internetowych z hazardem. Drugi sposób to monitorowanie przepływów finansowych między bankami a organizatorami gier. Trzecim sposobem jest monitorowanie połączeń internetowych między komputerami w Polsce a stronami hazardowymi.

Jak powiedział PAP w piątek analityk IT firmy PMR Paweł Olszynka, z technicznego punktu widzenia można blokować dostęp do stron internetowych. "Mogą to zrobić dostawcy internetu. Przykładem są firmy, które nie życzą sobie, żeby ich pracownicy korzystali z pewnych serwisów i blokują do nich dostęp. Skoro to można zrobić w skali mikro, to można i w makro. Innym przykładem jest firma Google, która współpracuje z rządem Chin w blokowaniu pewnych treści w internecie" - wyjaśnił.

W opinii eksperta Business Centre Club Krzysztofa Szuberta, blokowanie stron jest możliwe. "Teoretycznie wszystko można zablokować w internecie, ale pojawia się przy tym pytanie o granicę cenzury w internecie. Moim zdanie to nie jest dobre rozwiązanie" - powiedział.

Taki provider "będzie narażał się także przedsiębiorcom, czyli firmom oferującym e-hazard, ponieważ blokując strony zamyka im dostęp do rynku"

Jak wyjaśnił, internetowy hazard, pornografię, czy przemoc można ograniczać w określonych miejscach, taki jak np. szkołach. "To są rozwiązania lokalne, które chronią określoną grupę. W domach rodzicie sami mogą blokować pewne strony" - dodał. Zaznaczył, że pomysł blokowania stron będzie przerzuceniem przez rząd obciążenia na providerów internetu. "Pojawia się jeszcze pytanie o to, jak na blokowanie stron z e-hazardem zareaguje Unia Europejska" - powiedział.

Ekspert PricewaterhouseCoopers Jacek Pawłowski uważa z kolei, że w przypadku blokowania stron z e-hazardem trzeba rozdzielić skutki tego działania wobec przedsiębiorców i wobec konsumentów. "Jeżeli konsument zawiera umowę z dostawcą internetu, i ta nie upoważnia providera do ograniczenia dostępu do internetu, to można powiedzieć, że dostawca blokując stronę narusza warunki umowy" - wyjaśnił.

Pawłowski dodał, że taki provider "będzie narażał się także przedsiębiorcom, czyli firmom oferującym e-hazard, ponieważ blokując strony zamyka im dostęp do rynku". "Tutaj jest największe ryzyko dla providera, ponieważ może być oskarżony o nieuczciwą konkurencję. (...) Taki przedsiębiorca może nie tylko pozwać go o odszkodowanie, a także zwrócić się do sądu o zakazanie tych praktyk" - wyjaśnił.

Zdaniem wiceministra Jacka Kapicy, legalizacja hazardu w internecie w Polsce nie przyniosłaby żadnych wpływów do budżetu

"Oczywiście mówimy o obecnym stanie prawnym" - dodał i wyjaśnił, że planowana zmiana Prawa telekomunikacyjnego ma umożliwić dostawcom blokowanie określonych stron. "Jeżeli ta zmiana wjedzie w życie, to ten dostawca usług internetowych będzie miał podstawę prawną, dzięki której będzie mógł bronić się przed firmami oferującymi e-hazard" - wyjaśnił Pawłowski.

Dodał, że jeśli taka nowelizacja wejdzie w życie, to prawdopodobnie firmy e-hazardowe będą próbowały je zaskarżyć, "najpierw przed sądami i trybunałami krajowymi, a potem europejskimi, jako naruszenie swobody prowadzenia działalności gospodarczej" - powiedział.

Zdaniem wiceministra Jacka Kapicy, legalizacja hazardu w internecie w Polsce nie przyniosłaby żadnych wpływów do budżetu, bo właściciele stron internetowych z grami hazardowymi i tak płaciliby podatki w rajach podatkowych a nie w kraju. W jego opinii hazard internetowy jest najczęściej rejestrowany właśnie w rajach podatkowych i liberalizacja polskich przepisów dot. e-hazardu nie zmieniłaby tego.

Komentarze: 6

  • 1: kf z IP: 89.230.193.* (2009-11-06 18:16)

    Bzdura, niczego nie można zablokować w internecie. Zablokujesz dns - będą wchodzić po ip, zablokujesz ip - wejdą przez proxy czy vpn (kilka euro mc), zablokujesz vpn czy proxy (już po prywatności) - będą używać zmiennych adresów, zablokujesz serwisy zmiennych adresów (prywatność szlag trafia) - zrobią swoje serwisy czy domeny zmieniane codziennie, napiszą specjalny program p2p rozprowadzany na niezablokowanych stronach/forach, użyją komputerów zombie do przekierowywania, nie złapiesz po regułkach bo wszystko pójdzie zaszyfrowane. Nie wspominając ile ludzi trzeba będzie zatrudnić żeby to wszystko na bieżąco śledzili i zmieniali. Jedna wielka bzduuura przepychana na zawołanie firm walczących z piractwem. Z którym walczą już dziesiątki lat w internecie i sobie nie poradzili, i nie poradzą. Za to hazardziści, terroryści i pedofile i inni sobie poradzą, co najwyżej szary użytkownik nie ściągnie sobie mp3ki tak łatwo, to pójdzie do znajomego i sobie przegra. Jupi, warto cenzurę tylko po to wprowadzać :/ .

  • 2: tadeusz rydzyk z IP: 86.158.220.* (2009-11-06 18:27)

    ja proponuje pozamykac wszystkie kasyna w Polsce wszystkich ktorzy grali w kasynach jak rowniez tych ludzi ktorzy grali badz graja w lotto bo to tez jest forma hazardu

  • 3: opa z IP: 83.26.225.* (2009-11-07 15:02)

    Popieram zamkniecie toto bo to tez H A Z A R D taki sam jak kazdy inny, oj nie ten jest panstwowy psiakrew.

  • 4: stilion z IP: 83.4.175.* (2009-11-09 13:27)

    Wprowadzenie tej ustawy jednak zmniejszy wpływy do budżetu pochodzące z podatku dochodowego, który płacą wydawcy reklam opłacanych przez firmy e-hazardowe. Chodzi nie tylko o serwisy internetowe, ale także kluby (Wisła, Lech, Legia...) czy związki sportowe (PZPN).
    Zastanawiam się też, czy wygranych z e-hazardu nie można opodatkować - jest to wygrana w konkursie, więc teoretycznie można by na to nałożyć 10% podatku. Obowiązek zapłaty leżałby tu na graczu.

  • 5: Bob z IP: 82.139.41.* (2009-11-09 15:08)

    Zablokować POwinni, ale wolne wybory jeśli partie jak PiS i PO dochodzą do władzy.

  • 6: OBIEKTYWNY z IP: 89.74.204.* (2009-11-17 19:25)

    BZDURA - jeśli można pobierać procenty od procentów( z lokat w podatku Belki) to mogliby pobierać podatek od wpływającego przelewu z wygranej -
    ale PAN KAPICA GRA OSTATNIEGO SPRAWIEDLIWEGO !

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Samolot

Eurolot walczy z OLT Express i przegrywa. Będzie taniej

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu

zobacz więcej artykułów

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste