jednolicenie przepisów o podziale nieruchomości bez względu na to, na jakim obszarze się znajduje, i szybsze procedury przeprowadzenia podziału zaproponowała sejmowa Komisja Przyjazne Państwo. Posłowie przygotowali i wnieśli do Sejmu projekt ustawy o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Mniej formalności

Projekt przewiduje, że podział nieruchomości będzie możliwy niezależnie od istnienia planu miejscowego i jego ustaleń. W przypadku wydania już decyzji o warunkach zabudowy podział będzie mógł nastąpić niezależnie od niej. Nieruchomości powstałe w wyniku podziału muszą jednak mieć dostęp do drogi publicznej. Za dostęp do drogi uznawałoby się również wydzielenie drogi wewnętrznej i ustanowienie na niej odpowiednich służebności.

- Proponując uniezależnienie fizycznego podziału nieruchomości od zapisów planu miejscowego albo decyzji o warunkach zabudowy, chcemy doprowadzić do takiego stanu, by o podziale fizycznym nieruchomości decydował właściciel lub użytkownik wieczysty. Na nich jednak musi spoczywać pełna odpowiedzialność za skutki podziału - wyjaśnia Janusz Palikot, przewodniczący Komisji Przyjazne Państwo. Jego zdaniem, fizyczny podział nieruchomości nie wywiera wpływu na przeznaczenie nieruchomości oraz na faktyczny sposób jej użytkowania. Dlatego uzależnienie takiego podziału od rozstrzygnięcia organów administracji jest niepotrzebną ingerencją w prawa właściciela lub użytkownika.

Projekt przewiduje dwa rodzaje podziału nieruchomości: przez nabycie własności albo użytkowania wieczystego lub przez założenie dla części nieruchomości księgi wieczystej, bez potrzeby zmiany właściciela lub użytkownika wieczystego. Na podstawie umowy lub innej czynności prawnej, orzeczenia sądu, decyzji administracyjnej albo z mocy prawa inna osoba niż dotychczasowy właściciel albo użytkownik nabywałaby własność lub użytkowanie wieczyste części nieruchomości.

Małe działki

W wyniku podziału nieruchomości mogłyby nawet powstawać działki o powierzchni mniejszej niż 0,3 ha. Projekt przewiduje, że tak mogłyby być dzielone nieruchomości położone na obszarach przeznaczonych w planach miejscowych na cele rolne i leśne, a gdyby takiego planu nie było, to nieruchomości wykorzystywane na cele rolne i leśne.

Autorzy projektu zaproponowali, aby podział na działki mniejsze niż 0,3 ha był możliwy wówczas, gdy działkę nabywa właściciel sąsiedniej nieruchomości, albo podział następuje w wyniku regulacji granic między sąsiednimi działkami bądź działka wydzielona została pod drogę wewnętrzną.

Działkę mniejszą niż 0,3 ha można byłoby też wydzielić w związku z ustaleniem lokalizacji drogi publicznej albo linii kolejowej bądź w celu zniesienia współwłasności nieruchomości zabudowanej co najmniej dwoma budynkami wzniesionymi na podstawie pozwolenia na budowę.

Podział budynku

Uproszczone procedury mają obowiązywać także wtedy, gdy nieruchomość jest zabudowana i podzielenie działki powoduje podział budynku. Wtedy granice wydzielonych działek powinny przebiegać wzdłuż pionowych płaszczyzn tworzonych przez ściany oddzielenia przeciwpożarowego. Jerzy Jankowski, prezes zarządu Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP, zwraca uwagę na konieczność uregulowania również problemów, jakie mogą wynikać z zarządzania nieruchomością podzieloną.

- Chodzi o odpowiedzialność za niesprawne urządzenia wspólne, takie jak np. kominy, wewnętrzne instalacje elektryczne, gazowe, które mogą powodować nawet zagrożenie dla życia. Instalacje rozprowadzające media w budynku wielolokalowym zazwyczaj zasilane są z jednego przyłącza - tłumaczy prezes.

Natomiast wątpliwości Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego budzi wyłączenie procedury administracyjnej w przypadku geodezyjnego podziału. Zdaniem prof. Lecha Gardockiego, jest to równoznaczne z dowolnością i kryje w sobie niebezpieczeństwo zakłócenia ładu przestrzennego.

Szybciej niż do tej pory będzie można wywłaszczyć część nieruchomości, która ma nieuregulowany stan prawny. n