Rynek usług finansowania i zarządzania samochodami (Car Fleet Management, CFM) wzrośnie, ale zdania co do skali są podzielone.

– Na koniec 2009 r. branża CFM będzie miała 150 tys. samochodów – przewiduje Katarzyna Pydych, dyrektor generalny Keralla Research, firmy monitorującej ten rynek.

Byłoby to ponad 20 proc. więcej niż w 2008 roku.

– Zakładamy 5–15-proc. wzrost liczby obsługiwanych samochodów – mówi Ireneusz Tymiński, generalny menedżer w KBC Autolease Polska.

– Będę zadowolony, jeśli wzrost będzie wynosił 1 proc. – odpowiada Leszek Pomorski, wiceprezes ING Car Lease.

Na podstawie wyników po trzech kwartałach można zakładać, że dwucyfrowy wzrost jest prawdopodobny. Lider rynku, MasterLease, po trzech kwartałach miał 19,8 tys. aut w zarządzaniu, podczas gdy na koniec 2008 r. było ich około 18,6 tys. Drugi z graczy, LeasePlan, miał na koniec września 13,7 tys. aut.

– Oznacza to wzrost o 6,3 proc. w stosunku do II kwartału roku i o 17,3 proc. r/r – mówi Artur Sulewski, dyrektor handlowy LeasePlan.

Pozostali gracze również notują spore przyrosty liczby aut. ING Car Lease miał ich po trzech kwartałach 7,82 tys., ponad 1 tys. więcej niż rok temu. Armada, która rok temu zarządzała niemal 4,7 tys. aut, w tym na koniec września miała ich około 6,5 tys.

– Coraz więcej firm, także mikro, interesuje się ofertą wynajmu – mówi Małgorzata Sitko, dyrektor handlowy w Armada Fleet Management.

Klientów napędziły zapowiedzi zmiany przepisów o VAT, które miały ograniczyć prawo do odliczania podatku przy zakupie tzw. auta z kratką. Ministerstwo Finansów chciało z początkiem 2010 r. ograniczyć możliwość odliczenia całego VAT od ceny auta. Ireneusz Tymiński zastrzega jednak, że kratka determinuje wybory głównie mniejszych firm. Dlatego takich aut w zarządzaniu będzie jeszcze więcej.

– Decyzja rządu utrzymująca prawo do odliczenia VAT to dobra informacja dla rynku CFM, bo może oznaczać spore ożywienie – mówi Konrad Karpowicz z Masterlease.

Dodaje, że ustabilizowany kurs euro, obniżki cen w salonach i potrzeba wymiany dotychczasowych flot to czynniki, które pomogą ożywić rynek.