Już teraz Ford zapewnia, że do programu gwarancyjnego będą mogli przystąpić nie tylko właściciele nowych aut kupowanych w salonach, ale również posiadacze używanych samochodów. Nie mogą mieć one więcej niż 10 lat i nie mogą mieć większego przebiegu niż 200 tys. km. Program gwarancyjny obejmie najważniejsze, a zarazem najdroższe, podzespoły pojazdu, m.in. silnik z wybranymi elementami osprzętu, układ przeniesienia napędu oraz skrzynię biegów.

Hiszpański przykład

Jak twierdzi Monika Dobrolubow-Stefaniak, rzecznik prasowy Ford Polska, polski oddział Forda będzie drugim w Europie – po Hiszpanii – który wprowadzi taki program.

– Tym programem chcemy zwiększyć przewagę konkurencyjną na polskim rynku – mówi Monika Dobrolubow- -Stefaniak.

Obecnie Ford jest czwartym sprzedawcą nowych aut w Polsce. Po III kwartale 2009 r. znalazło nabywców 20,3 tys. pojazdów tej marki. To o 1,5 tys. sztuk mniej, niż sprzedała trzecia w rankingu Toyota (przed nią jest jeszcze Fiat) oraz o 7,5 tys. samochodów mniej niż Skoda, najbardziej popularna marka w Polsce.

Konkurenci wskazują jednak słabości tego systemu.

– Gwarancja będzie płatna – mówi Wojciech Szyszko, szef Kia Motors Polska.

Kilka lat temu to właśnie Kia zaskoczyła rynek motoryzacyjny, oferując siedmioletni program gwarancyjny na model cee'd. Obecnie obejmuje on również inne modele.

Pozostali importerzy oferują dwu-, góra trzyletnią gwarancję fabryczną, wzbogacając ofertę serwisową rabatami na części czy usługi.