W większości banków osoba rozpoczynająca działalność gospodarczą nie może liczyć na jakąkolwiek pożyczkę. Kredyt w koncie od pierwszego dnia można dostać tylko w Banku BPH i mBanku.
Publikacja: 2 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 2 listopada 2009, 13:16
Jednak najczęściej w bankach obowiązuje zasada, że przedsiębiorca może liczyć na kredyt po roku działalności gospodarczej lub posiadania konta firmowego. W Pol-banku dopiero firma działająca na rynku dwa lata może starać się o kredyt.
Eksperci podkreślają, że nie należy się szczególnie dziwić takiej polityce banków. Jest kryzys i wiele firm ma kłopoty finansowe.
– Banki niechętnie pożyczają pieniądze nowo powstałym przedsiębiorstwom, ponieważ zdarzają się lata, w których niemal 40 proc. z nich znika z rynku w pierwszym roku działalności. Trzeba mieć świadomość, że spośród firm powstałych od 2002 do 2007 roku upadłość ogłosiło aż 75 proc. – mówi Przemysław Mościcki prezes firmy Smava. pl.
Instytucje finansowe boją się więc pożyczać pieniądze w sytuacji, gdy kryzys jeszcze bardziej zwiększył ryzyko finansowania nowych firm.
– Kredyty startowe to dla banków transakcje podwyższonego ryzyka. Problemu finansowania nowych firm nie uda się rozwiązać, bez powstania systemu poręczeń i zabezpieczeń Skarbu Państwa – mówi Henryk Pietraszkiewicz, prezes zarządu FM Banku, który ma się specjalizować w obsłudze małych firm i czeka na licencję KNF na rozpoczęcie działalności
Nowy bank w pierwszym okresie ma przede wszystkim finansować przedsiębiorców, którzy już od dawna prowadzą działalność gospodarczą i mają określoną pozycję na rynku. Bankowcy przyznają, że najłatwiej dostać kredyty na start w takich dziedzinach jak usługi adwokackie, notarialne, lekarskie, bo ryzyko przy prowadzeniu takiego biznesu jest niewielkie.
– Osobie, które chce założyć firmę hydrauliczną, ślusarską lub prowadzić inne usługi, jest dużo trudniej uzyskać wsparcie finansowe w banku – mówi Henryk Pietraszkiewicz.
Nic dziwnego, że badanie zrobione przez Globar Entrepreneurship Monitor pokazują, że osoby zakładające firmę najczęściej w pierwszym okresie uzyskują środki na jej funkcjonowanie od rodziny i znajomych oraz oczywiście korzystają z własnych oszczędności. Aż 86 proc. nowych przedsiębiorstw korzysta z takiego finansowania i dane te nie dotyczą tylko rynku polskiego. Polityka naszych banków nie jest więc czymś niezwykłym. W większości krajów świata konta firmowe są droższe od rachunków bankowych prowadzonych dla osób fizycznych.
– Można u nas znaleźć konta firmowe za darmo, np. w mBanku, ale najczęściej są one płatne. Najtańsze konto firmowe na start w PKO BP kosztuje 14 zł miesięcznie, a w Pekao 19 zł miesięcznie – mówi Grzegorz Gawlik.
1: Basia z IP: 83.8.59.* (2009-11-02 07:51)
Nie prawda, nie ma kredytów "na start".
2: Pierwszy Biznes z IP: 195.117.255.* (2009-11-02 10:57)
Nie prawda !!! W BGK może dostać 40 tys. w programie Pierwszy Biznes

Po rządzie plany rozwojowe związane z Euro 2012 zweryfikowały samorządy. Z wykazu przedsięwzięć realizowanych z myślą o turnieju wykreślono 27 ze 136 projektów. Powody jak zwykle są takie same – brak czasu lub pieniędzy.
![]() |




