"Zdecydowałem się na rozpoczęcie finansowania drugiego, dodatkowego Biura Parlamentu Europejskiego w Polsce, mimo, że nie ma jeszcze określonej lokalizacji. Pieniądze są więc przyznane i czekają na naszą decyzję. Teraz już w trybie kilkutygodniowym musimy ustalić, gdzie to biuro będzie. Zgodne z procedurą PE (stosowaną zawsze, a nie tylko dlatego, że decydujemy o Biurze w Polsce) jest zgłaszanie lokalizacji do Przewodniczącego PE" - napisał Buzek.

Wniosek musi złożyć przynajmniej jeden eurodeputowany lub władze chętnego do przyjęcia biura PE miasta. Kandydatury będą rozpatrywane przez niezależne jury powołane przez przewodniczącego PE. Następnie, "po przedłożeniu oceny merytorycznej kandydatur przez jury, przewodniczący Buzek zwróci się do europosłów o pomoc w dokonaniu ostatecznego wyboru" - wynika z przesłanej PAP procedury.

Przy aprobacie Buzka przyjęli ją na wspólnym spotkaniu tzw. Koła Polskiego w Strasburgu przewodniczący polskich delegacji: Jacek Saryusz-Wolski (w imieniu PO i PSL), Ryszard Legutko (PiS) i Bogusław Liberadzki (SLD).

Decyzję, że w Polsce powstanie drugie po Warszawie Biuro Informacyjne PE podjęło w poniedziałek prezydium Parlamentu Europejskiego, czyli przewodniczący i jego zastępcy. Natomiast już do Polski, a dokładnie polskich europosłów będzie należeć decyzja, gdzie znajdzie się biuro. Najpewniej ostateczna decyzja zapadnie w drodze głosowania.

Jeśli polscy posłowie szybko dokonają wyboru, nowe Biuro PE mogłoby rozpocząć prace jeszcze w przyszłym albo w 2011 roku. Chodzi tak naprawdę o regionalny oddział warszawskiego Biura Informacyjnego PE, który będzie zatrudniać do czterech osób, podczas gdy biuro w Warszawie, którego szefem jest Jacek Safuta, zatrudnia siedem. Biura PE w krajach członkowskich zajmują się promocją, służą pomocą dziennikarzom, organizują panele dyskusyjne i konferencje z udziałem eurodeputowanych, publikują materiały informacyjne o PE i Unii Europejskiej.

Dotychczas posłowie z przynajmniej 11 miast (Toruń, Lublin, Rzeszów, Łódź, Poznań, Białystok, Gdańsk, Szczecin, Kraków, Katowice i Wrocław) deklarowali, że to właśnie u nich powinno znaleźć się drugie Biuro PE. "Koalicje tworzą się lokalnie i ponadpartyjnie. Ile miast, tyle propozycji, i każdy zachwala oczywiście swoje miasto" - powiedziała PAP w środę Katarzyna Klaus z serwisu prasowego Europejskiej Partii Ludowej (PO-PSL).