Największy w regionie operator telekomunikacyjny uniknął podziału na część detaliczną i hurtową, przynajmniej na razie. To, czy do niego ostatecznie nie dojdzie, będzie zależało od tego, jak zrealizuje porozumienie zawarte wczoraj z Urzędem Komunikacji Elektronicznej.
Publikacja: 23 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 23 października 2009, 09:09
– Porozumienie oznacza stabilizację polityki regulacyjnej i zapewnia wzrost inwestycji w telekomunikacji. To konkretna odpowiedź na plan antykryzysowy rządu. W ciągu trzech lat w wyniku porozumienia wpływy budżetu z podatków wzrosną o 1 mld zł – powiedziała w czwartek Anna Streżyńska, prezes UKE.
– Porozumienie to początek drogi, wprowadzenie nowej jakości na rynku, którą chcemy razem wdrażać. Pozwala zamknąć bezproduktywne spory prawne między TP, UKE i operatorami alternatywnymi – komentował Maciej Witucki, prezes TP.
Porozumienie było negocjowane do ostatniej chwili. Z tego właśnie powodu Rada Nadzorcza TP zaakceptowała je dopiero w czwartek, a nie – jak planowano – we wtorek. W środę po południu uwagi do porozumienia przesłała regulatorowi Krajowa Izba Gospodarki Elektronicznej i Telekomunikacji (KIGEiT), która zrzesza operatorów alternatywnych. KIGEiT od kilku tygodni nie uczestniczyła w rozmowach UKE–TP i treść porozumienia otrzymała dopiero we wtorek.
– Porozumienie UKE–TP jest zapowiedzią nowej polityki regulacyjnej, której wymierne efekty będzie można ocenić po przełożeniu deklaracji na rzeczywiste działania TP i nowe oferty usług regulowanych. Pierwszym poważnym testem skuteczności nowego otwarcia będzie to, czy TP uda się zawrzeć i realizować porozumienia z operatorami alternatywnymi, które mają być prawdziwym gwarantem wykonywania intencji zawartych w porozumieniu – mówi DGP Stefan Kamiński, przewodniczący KIGEiT.
Więcej informacji: Wreszcie jest decyzja w sprawie przyszłości Telekomunikacji Polskiej
1: AAdam z IP: 83.16.88.* (2009-10-23 08:47)
A ja tam nie wierzę Francuzom. TEPSA powinna być podzielona i basta. A osoby odpowiedzialne za sprzedaż TEPSY powinny gnić w więzieniu.
2: realista z IP: 89.77.153.* (2009-10-23 10:07)
do tej pory uważałem kroki Pani Streżyńskiej za słuszne, teraz dała się ograć... TP nie dotrzyma umowy
3: Bartosz S. z IP: 193.151.76.* (2009-10-23 22:56)
Niestety zagrano na nosie odbiorcom usług telekomunikacyjnych w Polsce. Zapis, że muszą być zapewnione łącza 6 Mb/s jest dalszym cofnaniem kraju o 10 lat wstecz w stosunku do gospodarek zachodnich i zatrzymaniem rozwoju szybkości sieci w Polsce. Niestety uważa się, że społeczeństwo jest ciemną masą która przyjmie wszystko co sie "nada" w mediach. Jednak szefowie TPSA i muszę napisać to z przykrościa pani prezez UKE muszą wiedzieć, że jest dużo ludzi którzy znają stan telekomunikacji na świecie i, że 6Mb to kpina.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu





