Na rynek produkcji prądu może wkrótce trafić od 3 do 4 mln ton zboża. Nowe regulacje grożą zahamowaniem inwestycji w plantacje roślin energetycznych.
Publikacja: 22 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 22 października 2009, 13:54
Ministerstwo Gospodarki zakończyło konsultacje społeczne i międzyresortowe w sprawie rozporządzenia, którego projekt przewiduje, że ziarna zbóż złej jakości i nieobjętych skupem interwencyjnym będą uznawane za odnawialne źródła energii.
Oznacza to, że elektrownie i elektrociepłownie, spalając węgiel wymieszany ze zbożem, wraz z wejściem rozporządzenia zyskałyby prawo do uzyskiwania wpływów ze sprzedaży tzw. zielonych certyfikatów poświadczających produkcję energii ze źródeł odnawialnych.
Kiedy rozporządzenie może wejść w życie?
– Optymistyczny, ale realny termin to listopad – mówi Magdalena Gawlas z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki.
Resort, uzasadniając dopuszczenie zbóż do spalania, podkreśla, że dzięki temu łatwiej będzie Polsce osiągnąć 15-proc. udział energii ze źródeł odnawialnych w zużyciu energii ogółem w 2020 roku. Obowiązek ten nakłada na Polskę prawo Unii Europejskiej. Wprowadzenie nowego uregulowania wydaje się tym bardziej konieczne, że już w 2015 roku firmy już w ogóle nie będą mogły spalać biomasy leśnej, mieszając ją z węglem.
Istnieje jednak ryzyko, że dopuszczenie spalania zbóż będzie oznaczało zdominowanie przez ziarno całego rynku biomasy.
– Wejście w życie proponowanej regulacji w sztuczny sposób dokona dodatkowych przesunięć strumienia biomasy z rynków zielonego ciepła i biopaliw transportowych na jeszcze silniej wspierany rynek zielonej energii elektrycznej, wypychając z niego bardziej perspektywiczne technologie – uważa Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.
Na inny problem zwraca uwagę Henryk Pyrka, członek zarządu Polskiej Izby Biomasy.
– To dobrze, że ziarno, które nie nadaje się do konsumpcji, zamiast gnić, będzie mogło być spalane, ale z drugiej strony danie elektrowniom możliwości spalania ziarna na dużą skalę może mieć bardzo negatywny wpływ na rozwój plantacji wieloletnich roślin energetycznych – mówi Henryk Pyrka.
Chodzi m.in. o uprawy wierzby energetycznej czy miskantusa – roślin, o których rozwój zabiegały inne firmy z powodu generalnych braków biomasy na rynku, a które mogą w ogóle nie powstać.
Jednak producenci zbóż, którzy naciskają na wprowadzenie nowego rozporządzenia, są innego zdania. Dążą do tego, aby o cenach zbóż nie decydowała wyłącznie sytuacja na rynku rolnym, ale także ich wartość energetyczna.
– Naszym celem nie jest doprowadzenie do produkcji zbóż wyłącznie w celach energetycznych. Chcemy, by cena zbóż na cele energetyczne była dla nas wyznacznikiem minimalnej ceny zboża na rynku – mówi Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż.
Ilość zbóż niskiej jakości, które można byłoby wykorzystać na cele energetyczne, prezes Rafał Mładanowicz szacuje na 3–4 mln ton. Ceny takiego zboża wahają się w granicach 200–230 zł za jedną tonę i zdaniem producentów są nieopłacalne. Gdy będzie je można sprzedawać energetyce do spalenia, to cena jednej tony może wzrosnąć do 300–350 zł, co zapewniałoby rolnikom opłacalność sprzedaży.
1: PARANOJA. z IP: 87.206.165.* (2009-10-22 11:26)
SPALANIE ZBÓŻ - TO ENERGIA ODNAWIALNA - ZWARIOWALI???
Historia zna takie przypadki kiedy - TOPIONO W OCEANIE KAWĘ PO ŻEBY NIE DOPUŚCIĆ DO SPADKU CEN.
BĘDĄ PALIĆ ZBOŻE ŻEBY NIE DOPUŚCIĆ DO SPADKU CEN - Z W A R I O W A N I D E C Y D E N C I!!!
2: Paweł z IP: 62.111.155.* (2009-10-22 14:06)
Bardzo dobry pomysł, a co więcej powinno się dopuścić do obrotu zboża produkowane wyłącznie do celów energetycznych odpowiednio wydajne i bez ograniczeń kwot produkcyjnych nałożonych przez UE na Polskę (rośliny przemysłowe im nie podlegają). Może wreszcie zamiast topić miliardy USD i EURO za zakup nośników energii w innych krajach, zainwestujemy w maszyny i produkcję w Polsce i ziemia często leżąca odłogiem będzie właściwie wykorzystana z pożytkiem głównie dla byłych mieszkańców PGR i wiosek tj. tam gdzie bieda jest największa. Automatyzacja prac polowych nie jest możliwa, więc i pracy dla ludzi będzie więcej
3: Efektywna, prosta i tania produkcja z IP: 80.240.172.* (2009-10-22 14:07)
Rolnicy sie cieszą. Poza tym to najłatwiejsza forma produkcji biomasy.
Owszem można sadzić wierzbę energetyczną. Ale sadzenie, zbiór i późniejsze utrzymanie jest kilka razy droższe od prostego siewu i zbioru kombajnem
4: Wole palić tanim i ekologicznym owsem z IP: 80.240.172.* (2009-10-22 14:14)
Niż drogim i zasiarczonym węglem. Poza tym jakoś nikt sie nie zastanawi co się dzieje z popiołami ze spalania węgla i szkodliwościa spalin.
A taki popiół ze zbóż można wysypac w swoim ogródku. Zresztą ze spalenie węgla powstaje 30% popiołu a ze zbóż 3%
Do 1 - jest to czysta energia odnawialna - zarówno tlen jak i węgiel z wiązań chemicznych jest cały czas w tych samych ilościach w obrocie w ciągu jednego cyklu wzrost/spalenie.
5: totalnie niemoralne bzdury z IP: 195.117.255.* (2009-10-22 15:00)
Spalanie żywności jest NIEMORALNE i żadne pieprzenie o "ekologi" mnie do tego nie przekona. Wyślijcie to zboże do Afryki. Ludzi umierają na świecie z głodu.
6: rsc z IP: 213.238.80.* (2009-10-22 15:04)
No to już wiadomo, dlaczego elektrownie wiatrowe nie mogą się przebić. Bo tępi rolnicy wolą palić zboże i zatruwać polskie środowsko spalinami, za mamonę.
Już nie wystarczy im, że żerują na reszcie społeczeństwa skandalicznie niskim KRUS-em?
7: do RSC z IP: 80.240.172.* (2009-10-22 15:14)
A no tak . To lepiej byśmy płacili UE kary za niedotrzymanie ilości spalanej biomasy w elektrowniach lub zaczeli ja importować.
Ewentualnie mieli płacic rolnikom za nadprodukcję rolną i zacząć skupy interwencyjne.
Przecież polscy rolnicy produkują za dużo zbóż i ceny spadają na pysk.
Pojedź na wieś i zobacz że ludzie kupili za kredyty drogi sprzęt i muszą zarobić by spłacic. Dobry ciągnik kosztuje rolnika ok 200tys zł a dobry kombajn zbozowy to od ok 800 do 1 mln zł .
To nie są żarty i ktoś z miasta nigdy rolnika nie zrozumie.
8: Spalić można wszystko-prawie wszystko. z IP: 87.206.165.* (2009-10-22 15:19)
Ale to chyba nie ten kierunek - gdzie jedynym celem jest UTRZYMANIE CEN.
1.Na świecie jest miliard głodujących.
2.Do tuczu zwierząt stosuje się różne preparaty /wątpliwego pochodzenia/ -stosować zbożowe.
3.W lasach tyle suszu, że przejść nie można - a tu palić zboże???
4.Obniżyć ceny art. zbożowo-mącznych, bo znają tylko jeden kierunek w GÓRĘ.
5.Można palić; chleb, mięso, można spalić całą żywność -wtedy dopiero ceny będą WYSOKIE - CZY O TO CHODZI DZIWAKOM???
KIEDYŚ LUDZI PALILI!!!
9: Paweł z IP: 62.111.155.* (2009-10-22 15:49)
Ad. 1, 5, 6, 8 Państwo hipokryci, jeśli Wan naprawdę na tym zależy co piszecie, to złóżcie proszę przyrzeczenie publiczne, że do końca życia nie wydacie ani jednej złotówki czy eurocenta ponad to co jest niezbędne do przeżycia i wszystkie zarobione pieniądze nieodwołalnie będziecie przeznaczać na dożywianie Afryki, a jeśli nie chcecie tego zrobić to nie pyskujcie aby cudzym kosztem udawać świętych za życia, do to durnie brzmi
10: rsc z IP: 79.191.98.* (2009-11-25 23:51)
Hipokrytami to są rolnicy. Mają największe dofinansowanie z UE do wszystkiego, żarcie ich nie kosztuje, prowadzą właściwie normalną działalność, a nie płacą bandyckiego ubezpieczenia społecznego, czyli żyją jak pasożyty na koszt społeczeństwa.
Czas powiedzieć to głośno:
ROLNIK JEST NORMALNYM PRZEDSIĘBIORCĄ.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu





