W 2008 roku rynek stomatologiczny w Unii Europejskiej zwiększył obroty w stosunku do 2007 roku o ponad 7 proc. W tym roku, pomimo kryzysu, wyniki mają być podobne. Według szacunków, polski rynek rośnie w podobnym tempie.

– Rynek usług stomatologicznych rozwija się w mniej więcej stałym tempie, ale jest bardzo rozdrobniony – mówi Marek Ziętek, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

Firma doradcza Deloitte policzyła, że w 2008 roku Polacy wydali 6 mld zł na leczenie stomatologiczne w gabinetach dentystycznych. Z tej kwoty już tylko 2,04 mld zł pochodziło ze środków publicznych, a aż 3,96 mld zł bezpośrednio z kieszeni pacjenta.

Według prognoz, w 2009 roku samodzielne wydatki na leczenie zębów mają zwiększyć się nawet o kilkanaście procent. Jest to spowodowane tym, że Polacy coraz częściej wybierają prywatne gabinety stomatologiczne. Według danych PBS DGA, już ponad 50 proc. Polaków dba o uzębienie poza państwowymi placówkami zdrowia. W Polsce jest ich obecnie co najmniej 6,7 tys. Najwięcej w województwie śląskim – 1234.

Prywatne gabinety zarabiają

Blisko 80 proc. zabiegów stomatologicznych wykonują niepubliczne gabinety, które mają podpisane kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. To właśnie w nich pacjenci leczą ból zębów i inne mniejsze dolegliwości. Pozostałe 20 proc. zabiegów wykonują prywatne gabinety nieposiadające kontraktów z NFZ. Do nich najczęściej przychodzą pacjenci, którzy dłużej zamierzają leczyć zeby, co często jest bardziej kosztowne.

– W gabinetach NFZ pacjenci najczęściej decydują się na leczenie drobnych ubytków, wypełniają zęby trzonowe, wyrywają zęby oraz wybierają najprostsze leczenie protetyczne – mówi Wojciech Fąferko, lekarz z Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim Clinic w Katowicach.

– Do gabinetu, który nie ma kontraktu z NFZ, natomiast częściej przychodzą pacjenci, którzy decydują się np. na leczenie implantologiczne, korony porcelanowe, licówki czy wysokiej jakości protezy zębowe – dodaje.