By w tym roku wybrać się na zimowy urlop, nie trzeba dysponować wielką gotówką. Wystarczy już 271 zł, by opłacić tygodniowy pobyt w trzygwiazdkowym hotelu, z dojazdem i własnym wyżywieniem w Austrii. Jeszcze mniej – 252 zł od osoby – zapłacimy za podobny hotel we Włoszech.

Wielu touroperatorów przyznaje, że w tym roku wyjazdy na narty są średni o 5–10 proc. tańsze niż przed rokiem.

– W ubiegłym roku w okresie sprzedaży oferty zimowej nastąpiło osłabienie wartości złotego. Obecne ceny są atrakcyjniejsze, do czego przyczynia się stabilizacja polskiej waluty – zauważa Magda Plutecka-Dydoń z Neckermanna.

Niższe ceny to też efekt udanych negocjacji z hotelarzami, którzy zdecydowali się na większe obniżki niż rok temu.

Biura podróży liczą, że sukces przyniesie im też wprowadzenie nowych kierunków zimowych wyjazdów.

– Pierwszym jest Bułgaria, która może okazać się wielkim hitem. Głównie z powodu dobrych warunków narciarskich i przystępnych cen. Tygodniowy pobyt w czterogwiazdkowym hotelu z wyżywieniem kosztuje 2,5 tys. zł od osoby – mówi Andrzej Glapiak z Easygo.pl&Wakacje.pl.

To przynajmniej o 500–700 zł mniej niż w Austrii. Drugim nowym kierunkiem jest Norwegia, która wzbogaciła ofertę wyjazdów z przelotem.

– Tego typu wyjazdy stały się bardzo konkurencyjne dla wyjazdów z dojazdem własnym – mówi Andrzej Glapiak.