Co robi pacjent, gdy dostrzeże pierwsze objawy choroby? Bardzo często, zanim pójdzie do lekarza, siada przed komputerem i w internetowej wyszukiwarce sprawdza informacje o dręczących go dolegliwościach.
Publikacja: 10 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 11 października 2009, 10:56
– Jeśli jest dym, to może być i ogień. Skoro ludzie zaczynają powszechniej pytać o grypę, to bardzo możliwe, że stoi za tym nasilenie się choroby. Z drugiej strony trzeba jednak uważać na całkiem sporą grupę ludzi, którzy choć wcale nie są chorzy, to namiętnie szukają w internecie informacji o chorobach. Oni mogą doprowadzić do znacznego zafałszowania wyników – dodaje Włodarczyk.
Rzeczywiście, jak pokazują przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych przez Microsoft badania, cyberchondria – czyli hipochondria spowodowana informacjami z sieci – staje się poważnym problemem. Blisko co dziesiąty internauta tak zapędza się w swoich poszukiwaniach, że trafia na coraz bardziej wyolbrzymione schorzenia. Właśnie dlatego nie wszyscy eksperci ufają systemowi opracowanemu przez Google.
– Mamy naprawdę sprawne zasady diagnozowania i ostrzegania przed epidemiami grypy. Działają one na podstawie najbardziej wiarygodnych informacji, czyli wywiadów od lekarzy i pacjentów – uważa profesor Lidia Brydak, szefowa Krajowego Ośrodka ds. Grypy. – Żaden system oparty na enigmatycznych pytaniach zadanych w internecie tego nie zastąpi – dodaje Brydak.
Rozwój internetowej medycyny
Google Health to amerykański serwis gromadzący informacje dotyczące stanu zdrowia pacjentów, wyników badań oraz przebiegu chorób. Działa od marca 2008 r. Na początku dane medyczne dotyczące pacjenta były dostępne tylko dla niego. Potem Google pozwoliło na przekazywanie danych medycznych pacjenta pomiędzy użytkownikami, np. członkami rodziny i przyjaciółmi. Wszystko po to, by w razie gdy przytrafi mu się coś złego w obcym miejscu lekarze mieli dostęp do podstawowych danych na temat jego zdrowia. Na podobnej zasadzie ma działać serwis Keas, tworzony właśnie przez byłego szefa Google Health – Adama Bosworth’a. Osoba zainteresowana skorzystaniem z portalu podaje przy rejestracji podstawowe dane (wiek, płeć, miejsce zamieszkania) i informacje zdrowotne (waga, wyniki badań laboratoryjnych, historia choroby), które przez system zostają przetworzone w zindywidualizowane i dostosowane do podanych danych plany i porady zdrowotne.
W Polsce ciekawą stroną dotyczącą zdrowia jest Mamsm.pl o stwardnieniu rozsianym.
Można z niej nie tylko dowiedzieć się sporo na temat choroby, ale przede wszystkim dzięki specjalnie przygotowanej symulacji poczuć, czym jest SM.
1: guzik z IP: 83.31.94.* (2009-10-10 16:07)
A w następstwie tych zapytań internauta otrzyma reklamy firm pogrzebowych.

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu





