Komisja Nadzoru Finansowego chce ułatwić życie klientom towarzystw ubezpieczeniowych. Chce, aby ubezpieczyciele przestali żądać od klientów, zgłaszających się po odszkodowania, okazania dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia. Dzięki temu klienci nie będą odsyłani z kwitkiem, jeśli pojawią się u ubezpieczycieli bez polisy. A z jej znalezieniem może być problem w przypadku powodzi, pożaru czy kradzieży. Kłopotliwe może być też odnalezienie np. umów zawartych kilka lat wcześniej.

– To efekt badania procedur we wszystkich zakładach ubezpieczeń. Zalecenia dotyczą tylko tych, które przewidują taką praktykę w warunkach umów i procedurach – mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Dodaje, że na razie stosowne pisma dostało 19 ubezpieczycieli na życie i 11 towarzystw majątkowych. Nie zdradza jednak, które to firmy. Wiadomo tylko, że zalecenia nadzoru dotyczą zarówno dużych, jak i małych towarzystw.

– W toku są prace nad wydaniem jeszcze pięciu zaleceń dla ubezpieczycieli majątkowych – mówi Łukasz Dajnowicz.

Oznacza to, że sprawa dotyczy ponad połowy rynku, bo obecnie pod nadzorem KNF są 64 towarzystwa.

Teraz to do obowiązków towarzystwa będzie zidentyfikowanie w swoim systemie informatycznym klienta w oparciu o podstawowe dane, np. imię i nazwisko czy adres. Wyjątkiem są tzw. polisy na okaziciela, ale to rzadko stosowany dokument.

Na szczęście ubezpieczyciele praktycznie nie odmawiają wypłaty odszkodowania, jeśli klient nie ma odpowiedniego durku.

– Nie uzależniamy wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego od okazania lub dostarczenia dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia – zapewnia Andrzej Kinal z PZU.

O tym, że ubezpieczyciele zwykle wypłacają odszkodowania nawet bez druku polisy, świadczy fakt, że do KNF nie trafiają skargi klientów w tej sprawie. Także inne instytucje ich nie odnotowały.

– Nie trafiają do nas żadne skargi klientów w tym zakresie – dodaje Krystyna Krawczyk z biura rzecznika ubezpieczonych.

Dzieje się tak dlatego, że towarzystwa mają świadomość, że ewentualna odmowa byłaby niezgoda z prawem. Kodeks cywilny mówi bowiem o tym, że to ubezpieczyciel musi potwierdzić zawarcie umowy dokumentem ubezpieczenia. Nie ma w nim ani słowa o obowiązku przedstawiania go przez klienta na którymkolwiek z etapów trwania umowy ubezpieczenia. Ale Komisja ustaliła, że takie wymogi towarzystwa jednak wprowadzały w warunkach umów, które podpisywali klienci. Potwierdzają to praktycy rynku.

– Zapisy wprowadzające wymóg okazania oryginału dokumentu ubezpieczenia przy zgłaszaniu roszczenia można znaleźć w niektórych ogólnych warunkach ubezpieczeń. Nie spotkałem się jednak z odmową wypłaty odszkodowania w oparciu o ten zapis – mówi Marcin Orlicki, ekspert w zakresie prawa cywilnego.

30 firm ubezpieczeniowych będzie musiało zmienić swoje procedury po zaleceniu Komisji Nadzoru Finansowego