Emigranci przesyłają rocznie ponad 300 mld dol. krewnym w swoich ojczystych krajach. Jest to suma 4-krotnie większa niż cała międzynarodowa pomoc rozwojowa przyznana w 2007 r. - podkreślono w raporcie.

Dokument apeluje o zniesienie ograniczeń na swobodę przemieszczania się pracowników migrujących, a zwłaszcza robotników niewykwalifikowanych. Wzywa też do unikania protekcjonizmu, liberalizacji praw pracowniczych oraz do walki z ksenofobią wobec imigrantów.

"Po wyjściu z globalnej recesji zapotrzebowanie na pracowników migrujących powróci"

Globalny kryzys gospodarczy co prawda zredukował rolę pracowników migrujących, ale zapewne zdecydowanie się to zmieni, gdyż państwa rozwijające się staną w ciągu najbliższych 40 lat przed problemem braku siły roboczej.

"Po wyjściu z globalnej recesji zapotrzebowanie na pracowników migrujących powróci" - zaznaczyła autorka raportu Jeni Krugman.

W raporcie podkreślono, że imigranci w krajach goszczących przyczyniają się do wzrostu dochodów z podatków i dochodu narodowego. Często kraje te zawdzięczają im innowacyjne idee.