Samorządowcy przyznają, że coraz więcej pieniędzy z Unii trafia do ich budżetów. Mimo kryzysu samorządy nie będą ograniczać inwestycji, na które dostały dotacje. Najwięcej, ok. 6 mld zł z Unii, planuje do 2013 roku pozyskać Warszawa.
Spadek dochodów z PIT to wierzchołek góry lodowej. Pod uwagę należy wziąć niższe od zakładanych wpływy z podatku od osób prawnych (CIT). Ich spadek o 27,5 proc. w stosunku do pierwotnych planów oznacza dla 12 największych polskich miast ubytek kolejnych 400 mln zł. Do tego trzeba doliczyć niższe wpływy z podatków lokalnych. Sytuację finansową wielkich miast dodatkowo pogarsza bardzo trudny rynek kredytowy. Pozyskanie kredytów, zwłaszcza długoterminowych, stało się trudniejsze, a cena kredytu znacząco wzrosła. To powoduje, że trudniej uzyskać kapitał na inwestycje. Mniejsze od zakładanych będą także dochody z tytułu sprzedaży nieruchomości i prywatyzacji miejskich spółek. Obecnie nikt nie zapłaci za nie tyle, ile jeszcze rok temu, kiedy rosły ceny nieruchomości i śmielej niż obecnie były podejmowane decyzje inwestycyjne.
Z tego powodu polskie samorządy szukają oszczędności. Dziś Warszawa ogłosi plan cięć w wieloletnim programie inwestycyjnym. Na liście inwestycji, które zostaną zamrożone, nie znajdą się jednak projekty współfinansowane z funduszy unijnych.
– Te środki są szczególnie ważne w obecnej sytuacji spowolnienia gospodarczego. Dla mnie priorytetem są inwestycje dofinansowywane z UE – mówi Hanna Gronkiewicz- -Waltz, prezydent Warszawy.
Inne samorządy mają już za sobą bolesne cięcia w planach inwestycyjnych i nowelizację miejskich budżetów. Jednak w każdym przypadku schemat jest ten sam. Samorządy zamrażają lub rezygnują z inwestycji, które nie są wspierane ze środków unijnych. Natomiast te, które dostały unijne dofinansowanie, są bezpieczne.
– Nie planuje się w Katowicach żadnych cięć w inwestycjach, na realizację których pozyskano środki unijne. Będą one realizowane zgodnie z podpisanymi umowami o dofinansowanie projektów – podkreśla Małgorzata Domagalska z Biura Funduszy Europejskich w Katowicach.
Podobnie jest w Krakowie. Grzegorz Ostrzałek twierdzi, że inwestycje, które dostały unijne dotacje, mają dla miasta priorytetowe znaczenie i nie ma mowy o ich zamrażaniu lub zmniejszaniu.
– Mamy w budżecie miasta zabezpieczone środki finansowe na ich realizację – mówi pełnomocnik prezydenta Krakowa.
Samorządy podkreślają, że dotacje unijne to dla nich szansa za zwrot zainwestowanych kwot. W ten sposób mogą już w przyszłym roku odzyskać część pieniędzy, która poszła na inwestycje. Jak dużo – to zależy od projektu. Może to być nawet 85 proc. wartości inwestycji.
– Jako jeden z nielicznych samorządów środki unijne wykorzystujemy jako wzmocnienie naszego budżetu inwestycyjnego. Dzięki temu, że mamy wcześniej zagwarantowane pieniądze na projekty, które ubiegają się o unijne dotacje, możemy z nimi wcześniej wystartować. Dzięki temu nie musimy oglądać się na to, czy dostaniemy dotacje – mówi Michał Olszewski z warszawskiego ratusza.
Dodaje, że Warszawa do tej pory zakontraktowała 250 mln zł unijnych dotacji. Do końca roku ma być już 1 mld zł. To więcej, niż dostała z funduszy unijnych na lata 2004–2006.
To jednak nic w porównaniu z tym, co czeka miasto w przyszłym roku. Wówczas może zostać podpisana umowa na przyznanie dotacji na budowę drugiej linii metra. Na ten cel stolica ma obiecane ok. 3 mld zł z programu Infrastruktura i Środowisko. Gdyby tak się stało, byłaby to największa unijna dotacja, która została przyznana pojedynczemu beneficjentowi.
– W sumie z funduszy unijnych na lata 2007–2013 chcemy pozyskać około 6 mld zł – mówi Michał Olszewski.
Według Grzegorza Ostrzałka Kraków spodziewa się, że pozyska z funduszy unijnych ok. 1 mld zł. 900 mln zł z tej kwoty jest już dla miasta zarezerwowanych, bo zostały podpisane umowy wstępne o przyznaniu dotacji.
1: Śląsk i szkodliwe -Łobuzek najlepszy towar eksport z IP: 84.234.1.* (2009-09-09 08:29)
Ci co w szkodliwych warunkach pracowali,
żadnych dodatkowych składek do ZUS nie odprowadzali
lecz nie mówmy o tym głośno - Naród za Nich kasował zyski
i za te pieniądze kiedyś fabryki stawiał od kołyski.
Łobuzek najlepszy Polski towar eksportowy
rozdawał swego czasu górnikom 5-letni urlop powierzchniowy
i bardzo wczesne i dobrze płatne emerytury
dlatego teraz został wysłany w nowe struktury
Kogo Liberał oszukał a komu zabrał
aby co zrobił -- mógł sfinansować
dlatego teraz w Bruselce zagrał
by mu za to przyszły emeryt nie mógł dokopać!
Pamiętajcie moi mili
abyście emerytury nie dożyli
gdyż jak wieść Ministerstwa Zdrowia niesie
>za moich Rządów w ramach z
koszyka świadczeń niegwarantowanych<
eutanazja darmowa Wam tylko ulgę przyniesie!
2: Trzask z IP: 83.15.14.* (2009-09-09 09:07)
Poziom myśli odowiada poziomowi poezji
3: Kuba z IP: 84.234.1.* (2009-09-09 12:12)
no może i poziom poezji nie najwyższy ale i kandydat wybrany w pseudowyborach (bez min. limitu frekwencji) przy prawie 80% braku wyborców też nie za odpowiedni .
W dodatku faktycznie nigdy nie rozliczył się przed Polakami skąd znalazł środki na 5 letnie urlopy górnicze i ich bardzo wczesne emerytury . Komu je zabrał ? ,czy aby nie innym pracownikom ? a jeżeli tak to jak tego Pana nazwać ?

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu






