Z ostatniej chwiliNowak odwołał Edmunda Klicha ze stanowiska szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych
Pierwsza w Polsce duża biogazownia o łącznej mocy 2,1 MW zostanie uruchomiona za tydzień w Liszkowie (województwo kujawsko-pomorskie).
Publikacja: 2 września 2009, 03:00 Aktualizacja: 2 września 2009, 11:05
Instalacja elektrociepłowni służyć będzie do otrzymywania biogazu z odpadów pochodzenia roślinnego w celu produkcji energii elektrycznej z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii (OZE).
– Biogazownictwo w Polsce będzie bardzo ważnym źródłem energii, która zwiększy stabilność jej podaży w skali kraju, a jednocześnie ułatwi wykonanie zobowiązań wspólnotowych nakazujących redukcję emisji zanieczyszczeń – zaznacza Zbigniew Szymandera, wiceprezes spółki Agrogaz, inwestującej w budowę elektrociepłowni biogazowych, w których na bazie biogazu wytwarzane są energia elektryczna i ciepło.
Biogazownia Liszkowo to pierwsza duża w Polsce tego typu inwestycja, która przyczyni się do redukcji efektu cieplarnianego oraz pozwoli na dywersyfikację źródeł zaopatrzenia w energię, zmniejszając przy tym konieczność wykorzystania nieodnawialnych surowców energetycznych.
– Paliwa naturalne, takie jak węgiel i ropa naftowa, eksploatowane w takim tempie jak obecnie, wyczerpią się już w przyszłym stuleciu – mówi Zbigniew Szymandera.
– Budowa kolejnych elektrowni, które zasilane będą energią odnawialną, jest konieczne – dodaje.
W Polsce odnotowuje się znaczny spadek rezerw energetycznych. Zużycie energii, podobnie jak w innych krajach, rośnie w szybkim tempie. Dlatego właśnie Unia Europejska wymusza na państwach członkowskich (również na Polsce) dążenie do wzrostu udziału OZE w wytwarzaniu energii. Zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami wynikającymi z członkostwa w UE oraz z realizacji „Polityki energetycznej Polski do roku 2025” w przyszłym roku Polska powinna osiągnąć wskaźnik 7,5 proc. udziału energii elektrycznej wytwarzanej z OZE oraz 5,75 proc. udziału biokomponentów i biopaliw w strukturze paliw ciekłych. Obecnie krajowa produkcja energii elektrycznej z OZE wynosi 4 proc., a do roku 2020 powinna wzrosnąć do poziomu 15 proc.

Eksport, silny popyt wewnętrzny, elastyczne firmy powinny pomóc Polsce przebrnąć przez drugą falę europejskiego kryzysu. Hamulcem mogą być spowolnienie inwestycyjne, zbyt mocny złoty oraz inflacja.
![]() |




