Od początku sierpnia trzy firmy notowane na rynku głównym zapowiedziały, że chcą pozyskać pieniądze z nowych emisji akcji. To Cersanit, PA Nova i Plast-Box. Emisję obligacji chce za to przeprowadzić Mennica Polska. Pod koniec lipca o zamiarze wyemitowania nowych akcji informował również Chemoservis-Dwory. Nową emisję akcji planuje także Grupa PSW, notowana na NewConnect.

W tych spółkach na emisje muszą jeszcze zgodzić się ich akcjonariusze. Trzy tygodnie temu taką zgodę dostało Centrum Klima, które może skierować na rynek do 3 mln akcji. Firma działająca w branży wentylacyjno-klimatyzacyjnej chce wydać pieniądze m.in. na rozwinięcie linii produkcyjnych i budowę kompleksu logistyczno-produkcyjnego.

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, zwraca uwagę, że np. w przypadku Cersanitu informacja o emisji spowodowała wzrost kursu na następnej sesji o 8 proc. Tymczasem w normalnych warunkach cena powinna spaść, bo inwestorzy zwykle dyskontują dodatkową podaż akcji.

– Spółki, szczególnie te borykające się z niedoborem kapitału, powinny szybko wyciągnąć wnioski. Skoro optymizm jest aż tak duży, a ceny rynkowe dyskontują już często nie tylko to, co wydarzy się w roku bieżącym i przyszłym, ale nawet w 2011, należy poważnie rozważyć emisję akcji lub obligacji zamiennych – ocenia szef Quercus TFI.

Dobrą informacją dla spółek, które zaczną starania o środki z giełdy, są rezultaty emisji obligacji zamiennych na akcje, jaką przeprowadził LPP, producent odzieży. W lipcu pozyskał w ten sposób 129,3 mln zł. Przeznaczy je na redukcję bieżącego zadłużenia. Udała się też emisja budowlanego PBG, który za nowe akcje pozyskał 190 mln zł. Przeznaczy je na przejęcia firm z branży energetycznej i uruchomienie kamieniołomów na Dolnym Śląsku.

Według Tomasza Kaczmarka, doradcy inwestycyjnego DM BZ WBK, jedną z istotnych przyczyn zwrócenia się po pieniądze do inwestorów giełdowych są problemy z finansowaniem inwestycji z kredytów bankowych. Są jednak i inne powody.

– Przedsiębiorcy przestali się bać, że przyszły rok będzie totalną katastrofą. Kryzys nas nie dotknął i firmy wracają do wcześniejszych planów inwestycyjnych – mówi Tomasz Kaczmarek.

Firmy, które ostatnio zapowiedziały chęć pozyskania pieniędzy z nowych emisji, w większości zamierzają wykorzystać je na rozwój. Plast-Box liczy na minimum 22 mln zł, które przeznaczy m.in. na budowę magazynu logistycznego i zwiększenie mocy produkcyjnych na Ukrainie. Niedawno firma przedstawiła prognozy na ten rok zakładające wzrost zysku netto do 5,6 mln zł, z 654 tys. zł w ubiegłym roku.

Mennica Polska, która chce wyemitować obligacje warte maksymalnie 280 mln zł, środki uzyskane w ten sposób też chce wykorzystać na inwestycje. Firma w I kwartale tego roku zarobiła 35,3 mln zł, wobec 17,6 mln zł rok wcześniej. Potencjalnej wartości emisji nie podaje jeszcze PA Nova, deweloper specjalizujący się w budownictwie komercyjnym. Firma w I półroczu zarobiła 15,5 mln zł netto, o 1,8 mln zł więcej niż rok wcześniej.

Takich danych nie podaje też Cersanit, którego akcjonariusze mają upoważnić zarząd spółki do podniesienia kapitału przez emisję do 28,8 mln akcji. To jedna z niewielu firm, która wyraźnie wskazuje, że trudno teraz polegać tylko na dotychczasowych źródłach finansowania, a warunki udzielanych kredytów są obecnie dużo gorsze niż jeszcze rok temu. Dlatego ważne jest, aby spółka dysponowała alternatywnymi źródłami finansowania.

6 nad tyloma prospektami spółek notowanych na GPW pracuje obecnie Komisja Nadzoru Finansowego

5 prospektów nowych spółek rozpatruje Komisja Nadzoru Finansowego