"W perspektywie do 2011 roku minister skarbu nie będzie podejmował działań, które zmieniałyby Program dla elektroenergetyki" - podkreślił.

Przyjęty 11 sierpnia przez rząd zaktualizowany "Plan prywatyzacji na lata 2008-2011" zakłada przychody z prywatyzacji w wysokości 36,7 mld zł do końca 2010 roku. Zwiększone przychody z prywatyzacji, m.in. spółek energetycznych są potrzebne ze względu na sytuację budżetową.

W IV kwartale na giełdę ma trafić największa z czterech grup energetycznych - Polska Grupa Energetyczna SA. Według zapowiedzi ministra skarbu Aleksandra Grada, w 2010 roku SP sprzeda co najmniej 10 proc. akcji PGE. Nie wiadomo jeszcze, ile akcji w Tauronie sprzeda MSP; resort planuje debiut drugiej co do wielkości grupy energetycznej na wiosnę przyszłego roku. Kapitał będzie prawdopodobnie podniesiony o przynajmniej 10 proc. Jeszcze w tym roku całkowicie sprywatyzowana ma być grupa Enea, o 15-procentowym udziale w rynku energii elektrycznej.

Wicepremier zastrzegł, że jeśli chodzi o operatorów systemów energetycznych, to zgodnie z dyrektywami unijnymi i Programem dla elektroenergetyki "w tym segmencie nie ma mowy o prywatyzacji". Operatorem systemu energii elektrycznej jest PSE Operator (nad tą spółką nadzór ma przejąć minister gospodarki), zaś w przypadku gazu - Gaz-System (nadzór ministra skarbu).

Pawlak pytany o komentarz do prywatyzacji Enei odpowiedział, że powstaje pytanie "czy to jest prywatyzacja, jeżeli sprzedajemy państwową firmę państwowej firmie z innego kraju".