To efekt wczorajszej decyzji Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), w której regulator zaakceptował zmiany w cenniku usług zaproponowane przez Telekomunikację Polską, największego operatora telekomunikacyjnego na polskim rynku.

Zmiana cennika to efekt wprowadzonej 1 lipca tego roku przez Urząd Komunikacji Elektronicznej obniżki stawek hurtowych za zakańczanie połączeń w sieciach komórkowych (tzw. MTR), które spadły z 22,68 gr. za minutę do 16,77 gr za minutę. Anna Streżyńska, prezes UKE, zapowiedziała wcześniej, że stawki MTR zamierza obniżać co najmniej raz do roku aż do 2013 roku.

W efekcie ostatniej obniżki i zmiany cennika od 1 listopada 2009 r. klienci stacjonarni TP płacić będą mniej za połączenia do sieci komórkowych, a stawki dla abonentów indywidualnych i biznesowych będą takie same. Do sieci Orange, Plus i Era wynosić będą 0,26 zł netto (czyli 0,32 zł brutto), a do sieci Play – 0,59 zł netto (czyli 0,72 zł brutto). Stawki obowiązywać będą we wszystkich planach taryfowych we wszystkie dni tygodnia.

Przy okazji UKE upomniał Telekomunikację Polską, uważając, że operator zbyt długo zwlekał z wprowadzeniem w życie – czyli przygotowanie propozycji nowych cen – lipcowej obniżki stawek MTR. UKE uznało takie postępowanie największego operatora za niedopuszczalne i zapowiedziało, że przy kolejnych zmianach będzie egzekwował terminy pod groźbą kary.

Telefonia stacjonarna nie należy do przyszłościowych biznesów TP. W I półroczu 2009 r., jak poinformowała spółka w raporcie finansowym, liczba łączy telefonii stacjonarnej spadła o 5,9 proc. do 7,5 mln w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego, a przychody z tego źródła – o 2,5 proc. do 5,1 mld zł. W efekcie całe przychody telekomu skurczyły się w tym czasie o 6,1 proc. do 8,5 mld zł.