Na każde ogłoszenie firm windykujących należności o naborze do pracy w charakterze negocjatora telefonicznego przychodzi trzy razy więcej chętnych, niż jest wolnych miejsc.

– Zainteresowanie pracą jest spore. Zatrudniamy około 30 proc. osób, które zapraszamy na spotkania – mówi Beata Gil, dyrektor personalny w ULTIMO, spółce, która specjalizuje się w telefonicznej windykacji długów.

Do obowiązków osób wykonujących zawód negocjatora należy telefonowanie do dłużników zalegających z płaceniem faktur. W czasie rozmowy muszą oni przekonać rozmówcę, że dalsze uchylanie się od uregulowania zapłaty tylko pogarsza ich sytuację. Do pracy zachęca prowizyjny system wynagrodzeń.

Zawód negocjatora telefonicznego najczęściej wykonują studenci (49 proc.).

Jednak aż 31 proc. pracowników ma wykształcenie średnie, a tylko co piąty wyższe.

– Z naszych obserwacji wynika, że wiedza ekonomiczna pomaga i może być atutem potencjalnego pracownika. Decydujące w tej pracy są jednak osobowość i motywacja – zaznacza Beata Gil.

Negocjator to profesja wyłącznie dla osób odpornych na stres. Osoby zainteresowane pracą przechodzą specjalne szkolenia, gdzie poznają zasady prowadzenia trudnych rozmów.

Po kursie przyszli negocjatorzy telefoniczni wiedzą, czego można się spodziewać po dłużnikach i jak radzić sobie w różnych sytuacjach.