W I półroczu sprzedaż kosmetyków z krajowych fabryk wzrosła o 20–30 proc. Firmy zagraniczne rosły wolniej. Rynek kosmetyków w Polsce wart 20 mld zł w tym roku wzrośnie o kolejne 5 proc.
Publikacja: 6 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 6 sierpnia 2009, 10:26
Opłaciły się wydatki na poprawienie jakości i wizerunku polskich kosmetyków. Krajowe firmy, które w latach poprzednich inwestowały w rozwój marek, zaczynają z tego czerpać profity. Osiągają wzrosty sprzedaży na poziomie 20–30 proc., o których zachodnie koncerny mogą tylko pomarzyć.
Jak wynika z danych agencji badawczej MEMRB, w I półroczu w porównaniu z tym okresem w 2008 roku w kategorii kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała polska marka AA odnotowała 34-proc. wzrost pod względem wartości sprzedaży, Dax Cosmetics – 24-proc., a Ziaja – 22-proc. Dla porównania, w tym samym okresie grupa L’Oreal, w skład której wchodzą takie marki jak Garnier czy Vichy, osiągnęła 20-proc.. wzrost – to najlepszy wynik wśród zachodnich firm.
– W kategori kremów do twarzy uzyskaliśmy 48 -proc. wzrost wartościowy, zdobywając dzieki temu 9,6 proc. rynku – wyjaśnia Maciej Kempa z firmy Oceanic, produkującej kosmetyki AA.
Marka AA wybiła się też na drugie miejsce w ilości sprzedanych kremów pod oczy (12 proc. rynku) – sprzedaż tych wyrobów wzrosła o 58 proc. Liderem jest marka Ziaja, której udziały sięgają 16 proc.
Oceanic podtrzymuje prognozy dotyczące wyników finansowych za ten rok. Zamierza osiągnąć 180 mln zł przychodów ze sprzedaży, czyli o 30 mln zł więcej niż w 2008 roku, oraz 15 mln zysku.
Lepszych wyników niż przed rokiem spodziewa się także firma Floslek, specjalizująca się w produkcji i sprzedaży dermokosmetyków.
– W skali roku sprzedaż serii do pielęgnacji twarzy zwiększyła się o średnio 13–15 proc. W tym roku firma spodziewa się wzrostu sprzedaży na wyższym poziomie – mówi Aleksander Kuliczkowski, dyrektor sprzedaży we Floslek.
Jak wynika z badań SMG/KRC, w grupie 15 najczęściej kupowanych marek szminek i błyszczyków aż sześć to produkty polskie.
– W I półroczu nasza sprzedaż była o 3–4 proc. lepsza niż przed rokiem. W całym roku spodziewamy się wzrostu na poziomie około 10 proc. – mówi Krzysztof Pałyska, prezes firmy Bell.
Dodaje jednak, że na rynku kosmetyków kolorowych działa sie coraz trudniej.
– Zachodnie koncerny znacząco obniżyły ceny, co powoduje, że polskie wyroby nie są już tak konkurencyjne – tłumaczy Krzysztof Pałyska.
Biorąc jednak pod uwagę cały rynek kosmetyków, polskie produkty wciąż są tańsze od zachodnich. W kosmetykach pielęgnacyjnych zagraniczne marki są nawet dwa razy droższe.
– Konsumenci dochodzą coraz częściej do wniosku, że nie warto przepłacać za samą markę, skoro jakość jest podobna – mówi Patrycja Nalewa, analityk handlu detalicznego w firmie PMR.
Zdaniem Blanki Chmurzyńskiej-Brown, dyrektora generalnego Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego, procentują również inwestycje w nowoczesne technologie, które pozwoliły polskim markom podnieść jakość.
Dobre wyniki osiągane w trudnych czasach skłaniają producentów do kolejnych przedsięwzięć. Na jesieni ma ruszyć rozbudowa fabryki Dr Irena Eris w Piasecznie. Z kolei Dax Cosmetics chce do sierpnia 2010 r. zakończyć rozbudowę zakładu. Inwestycja za 16 mln zł zwiększy moce fabryki o 60 proc.
Nie wszyscy polscy producenci mają jednak powody do zadowolenia. Kolastyna zanotowała w I półroczu nawet 30-proc. spadki sprzedaży. Firma nie chce komentować tego faktu. Eksperci porażkę producenta upatrują w nietrafionych przejęciach na czasach hossy, które zamiast zwiększenia sprzedaży przyniosły grupie utratę płynności finansowej.
1: iurabos z IP: 79.187.100.* (2009-08-06 11:23)
nie ma to jak biorąc pod uwage satystyki zrównać światową markę z polskim producentem tanich kosmetyków (dax lub aa) - rozumiem, że na giełdach indeksy loreala czy chanel spadły? śmiechu warte.
nie wolą, tylko to jest tanie jak barszcz.
2: karol z IP: 89.78.5.* (2009-08-06 12:52)
moja kupelka zabraklo jej pudru to pomalowała sie chinskimi kredkami były takie no jeden dwa odcienie różo beż super
3: ZU. z IP: 84.29.118.* (2009-08-06 15:12)
AA odkrylam w ubieglym roku.Od tego czasu uzywam tego kremu i jestem zadowolona.Przedtem kupowalam kremy "rzekomo"dobrych marek zachodnich.Wywolywaly tylko uczulenie i wypryski.Piekniejsza przez to sie nie stalam.Mialam za to znacznie lzejsza portmonetke po ich zakupie.Zachodnie kosmetyki sa po prostu przereklamowane,wprost nie proporcjonalnie do ich jakosci.A np. polski krem z wiesiolka,tez mi bardzo odpowiada,tylko ze nie w calej Polsce jest w sklepach.
4: malgorzata2010 z IP: 77.250.70.* (2010-04-19 12:54)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
5: gość z IP: 89.174.186.* (2010-11-19 21:04)
nieprawda - stać mnie na kosmetyki droższe - ale wybieram rodzime marki

Dzięki rywalizacji dwóch linii o pasażerów w te wakacje na pewno będziemy po Polsce latać tanio. Pytanie, czy wyniszczającą batalię opartą na promocjach wytrzymają linie lotnicze, które sporo dokładają do interesu

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




