Ceny reklam w telewizji, w tzw. dobrych miesiącach spadły o około 10–15 proc., a w pozostałych się utrzymały. Oficjalnie ceny w prasie spadły o 15–20 proc., ale bez uwzględnienia tak zwanych ofert last minute, które teraz robią furorę – mówi Agnieszka Dąbrowska, z AXA Direct.

W efekcie, chcąc utrzymać podobny poziom liczby emisji, ubezpieczyciele wydają znacznie mniej pieniędzy. Okazuje się, że nie wszystkim na tym zależy. Maria Grzywaczewska z Aviva Direct tłumaczy znaczący spadek wydatków reklamowych w telewizji.

– W I półroczu 2008 r. wprowadzaliśmy na rynek naszą ofertę direct, a teraz mamy już ugruntowaną pozycję – mówi Maria Grzywaczewska.

Dodaje, że directy nie opierają swojej strategii reklamowej wyłącznie na telewizji, ale w dużej mierze na kampaniach internetowych realizowanych w modelu CPA (z ang. Cost per Action, w którym płaci się za np. wejście na stronę direct przez kliknięcie bannera na danej stronie) oraz na korzystaniu z baz danych (Aviva Direct jest siostrzanym podmiotem największego na rynku OFE i jednego z większych ubezpieczycieli na życie).

– Klienci grupy stanowią znaczący udział w portfelu, co pozwala nam, mimo niższych niż konkurencja wydatków marketingowych, utrzymywać wysoką pozycję wśród ubezpieczycieli działających w kanale direct – mówi Elżbieta Wójcik, wiceprezes Aviva TUO.

Niższe wydatki są też związane ze zmianami strategii marketingowych.

– W naszym przypadku cały budżet tego roku jest zbliżony do 2008 roku – mówi Agnieszka Dąbrowska z AXA Direct.

Dodaje, że zmienia się podział środków na poszczególne media. Według AGB Nielsen w II kwartale wydatki AXA Direct na reklamy w telewizji spadły nawet o 30 proc. Jeśli jednak spojrzymy na szacunki wydatków na reklamy we wszystkich mediach, zebrane przez Expert Monitor, to okaże się, że w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2009 r. było to niemal 25 mln zł, a rok wcześniej niecałe 27,5 mln zł. To dane cennikowe, ale przy założeniu, że wszyscy operatorzy dostają podobne opusty, można stwierdzić, że AXA Direct na reklamy wydała w I półroczu najwięcej, a po I kwartale zebrała 97 proc. więcej składek niż rok wcześniej. 27 mln zł składek daje jej drugie miejsce wśród operatorów direct. Równolegle największy i najdłużej działający w tym segmencie Link4 zanotował 2-proc. spadek przychodów ze składek, do 58 mln zł. Ale w I półroczu wydawał na reklamy najmniej z czwórki największych graczy w tym segmencie.

– Nasza nieobecność w mediach miała związek ze zmianami właścicielskimi. Obecnie szykujemy nowe kampanie – zapowiada Damian Ziąber, rzecznik Link4.

Przez ostatnie pół roku trwały procedury związane z przejmowaniem kontroli nad spółką przez brytyjskiego inwestora RSA. Cały proces zakończył się w czerwcu.