Kara dla RWE, ma związek z dwugodzinną awarią prądu, która miała miejsce na warszawskim Mokotowie 22 listopada 2004 r. Z powodu uszkodzenia izolatora prądu pozbawionych było wtedy 200 tys. mieszkańców stolicy. Kara została nałożona przez prezesa URE 21 listopada 2005 r. Od jego decyzji warszawska firma energetyczna odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. 28 maja 2008 r. zostało ono oddalone, więc RWE wniósł apelację, którą w piątek rozpatrzył Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Jak poinformowała w komunikacie URE, w ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny wskazał, że "wymierzona kara pieniężna, choć dotkliwa, jest adekwatna do ustalonego naruszenia". Urząd zaznaczył też, że postępowanie w sprawie nieprzestrzegania obowiązków przez przedsiębiorstwo energetyczne, jak i wymierzona kara, "mają charakter precedensowy".

"Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku. Najprawdopodobniej zdecydujemy się wnieść od niego skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego" - powiedziała PAP rzeczniczka prasowa RWE Polska Iwona Jarzębska. Dodała, że "zgodnie z raportami rocznymi niezależnej Agencji Rynku Energii, również za 2004 r., sieć energetyczna Warszawy należy do jednych z najbardziej niezawodnych w Polsce. Nasze inwestycje w rozwój i modernizację infrastruktury energetycznej w latach 2002-2008 przekroczyły 750 mln zł" - powiedziała Jarzębska.