Czy zatem kondycja większości firm w naszym kraju, a co za tym idzie średnia moralność płatnicza jest jednolita? Nie, o czym świadczą poniższe dane. Wynika to m.in. z rozkładu branż dominujących w danym regionie (lub braku branż dominujących, ich zrównoważenia).

Poniższe dane są średnimi dla danego województwa, dlatego nie świadczą one o kondycji/moralności płatniczej pojedynczych przedsiębiorstw, ale o średniej koniunkturze panującej w danym regionie.

- W stosunku do danych z początku roku, średnie opóźnienia minimalnie się skróciły, np. dla odbiorców z lubuskiego średnie opóźnienie płatnicze wynosiło wtedy 36 dni po terminie. Wypada jednak zauważyć, że skrócenie średniego przeterminowania nastąpiło w okresie marzec-kwiecień (we wspomnianym lubuskiem było to wtedy 30 dni), natomiast w maju zaobserwowaliśmy tendencje wydłużania się opóźnień w części województw.

- Największa zmiana nastąpiła w woj. zachodniopomorskim – wydłużenie opóźnienia o 10 dni, następnie dolnośląskie i małopolskie – o 3 dni.

- Dobry wynik firm z kujawsko – pomorskiego nie jest przypadkiem, ponieważ krótkie średnie opóźnienie płatności idzie w parze z wysokim wskaźnikiem moralności płatniczej, przy wyliczaniu którego oprócz opóźnienia bierze się pod uwagę wartość i ilość przeterminowanych płatności a także ilość zdarzeń prawnych takich jak podjęta windykacja czy upadłości

- Ciekawy jest następujący trend: jest grupa województw, z których odbiorcy płaca nieznacznie lepiej niż w innych regionach – i nie opiera się to jedynie na śr. opóźnieniu płatności, które jest wskaźnikiem bieżącym, krótkoterminowym. Świadczy o tym także poziom bieżących płatności/złych długów, ponieważ ma on charakter bardziej rozłożony w czasie.

Większa dyscyplina płatnicza jest z reguły opłacalna

W województwach o najniższym odsetku trudnych długów są udzielone kupującym dłuższe o kilka-kilkanaście dni terminy płatności, cieszą się więc oni większym zaufaniem sprzedających. (Uwaga: wykluczyliśmy związek przyczynowo-skutkowy, jakoby dłuższe o kilka dni terminy płatności owocowały mniejszym poziomem złych długów, gdyż w grę opóźnienia stukilkudziesięciodniowe i większe).

Województwa, z których odbiorcy wypadają relatywnie lepiej nie tylko w bieżącym czasie (czyli średnie opóźnienie w kwietniu czy maju) to m.in. kujawsko-pomorskie (najniższy wskaźnik trudnych długów), wielkopolskie, opolskie. Podobna średnia jest w województwach świętokrzyskim, podlaskim i łódzkim. Na przeciwnym biegunie – gorzej niż przeciętnie w dłuższym czasie płacą odbiorcy z zachodniopomorskiego, pomorskiego, lubuskiego i małopolski.

Trzeba przy tym przyznać, ze różnice po odrzuceniu wartości skrajnych nie są znaczne. Porównując te dane np. do rynku niemieckiego warto zauważyć, ze w Polsce zróżnicowanie regionalne pod kątem bieżącej kondycji przedsiębiorstw jest wciąż mniejsze, choć zauważalne.