● Obiecał pan, że do końca roku ogłoszone zostaną wszystkie autostradowe przetargi.

– Jeszcze w lipcu wystartujemy z brakującymi zamówieniami na autostradę A1 z Kowala do Strykowa. W przyszłym roku wszystkie jej fragmenty powinny być w budowie. Najpóźniej w IV kwartale 2009 r. ogłosimy przetarg na ostatni nieobjęty powstępowaniem 40-km fragment autostrady A4 z Rzeszowa do Jarosławia.

● Co z odcinkiem A2 do granicy wschodniej?

– Tego fragmentu nie ma w rządowym planie budowy autostrad. Mimo to lada dzień rusza budowa 21-km autostradowej obwodnicy Mińska Mazowieckiego, która powstanie do 2011 roku. Intensywnie pracujemy nad przyspieszeniem realizacji kolejnych wschodnich fragmentów A2. Trwają już zaawansowane analizy w sprawie ustalenia sposobu finansowania tej inwestycji. Mimo niepowodzenia związanego z budową autostrady z Łodzi do Warszawy w systemie partnerstwa publiczo-prywatnego, kolejne odcinki A2 za stolicą niemal na 100 proc. powstaną przy udziale prywatnego kapitału. Taki model będzie najkorzystniejszy dla budżetu państwa i przyszłego inwestora. Ruch samochodów osobowych i ciężarowych we wschodnim kierunku powinien zapewnić odpowiednie wpływy.

● Jest pan atakowany za zaniedbywanie kolei. Czy rząd nie zamierza już w żaden sposób ingerować w działalność grupy PKP?

– Kolej jest dla rządu takim samym priorytetem jak budowa dróg. Do końca roku powinna powstać nowa wieloletnia strategia rozwoju kolei, bo obecna kończy się w 2013 roku. Jednym z najważniejszych założeń programu będzie wydzielenie ze struktur PKP zarządcy infrastruktury, czyli Polskich Linii Kolejowych. To nie jest nowy pomysł, jednak w naszej strategii znajdą się konkretne rozwiązania, jak to przeprowadzić. Wydzielenie państwowego zarządcy torów od państwowego przewoźnika towarowego PKP Cargo to niezbędny warunek dla rozwoju rynku kolejowego. Inne cele strategii to powstanie kolei dużych prędkości. Do końca kadencji tego rządu przygotujemy studium wykonalności tej gigantycznej inwestycji. W 2014 roku powinna rozpocząć się budowa. Szacujemy, że na realizację inwestycji i wyposażenie linii w odpowiednie pociągi potrzeba ok. 36 mld zł. Uważam za realne, by superszybka linia kolejowa łącząca Warszawę z Poznaniem i Wrocławiem przez Łódź woziła pasażerów w 2020 roku.