Co 25 niechciana wiadomość pochodzi z polskich komputerów, głównie od klientów Telekomunikacji Polskiej. Odpowiadamy już za 4,2 proc. światowego spamu, wyprzedzamy Chiny (4,1 proc.). W II kwartale w porównaniu z I kwartałem Polska odnotowała największy jednorazowy skok liczby wysyłanego spamu i przesunęła się z dziesiątej pozycji na szóstą – informuje Sophos, firma zajmująca się bezpieczeństwem IT.

Światowym liderem są USA, odpowiadają za 15,6 proc. niechcianych wiadomości.

– Gdyby Amerykanie wyczyścili swoje komputery (z oprogramowania samoczynnie rozsyłającego spam – przyp. GP), byłoby to z korzyścią dla wszystkich, którzy na świecie używają internetu – mówi Graham Cluley z Sophos.

Rozsyłaniu spamu można przeciwdziałać, co pokazuje przykład Rosji. W II kwartale klasyfikowana była na dziewiątym miejscu (3,2 proc.), tuż za Hiszpanią (3,4 proc.). Przed rokiem Rosja była druga.

Porada Grahama Cluleya powinna dotyczyć także polskich użytkowników internetu. Biorąc pod uwagę, że w USA jest 19,6 proc. ogólnoświatowej liczby szybkich łączy internetowych – dane firmy badawczej Point Topic za I kwartał 2009 r. – a w Polsce 1 proc., komputer podłączony u nas do internetu rozsyła wielokrotnie więcej spamu niż komputer w USA.

Według SenderBase, największej na świecie sieci monitorującej ruch w internecie, sieć Telekomunikacji Polskiej jest w ścisłej światowej czołówce pod względem liczby e-maili podejrzanych, że są spamem. W ostatnich dniach utrzymuje się w pierwszej dwójce. W trzeciej dziesiątce jest sieć UPC Polska, a w szóstej PTK Centertel. Duża liczba podejrzanych e-maili pochodzi także z sieci Netii.

Telekomunikacja próbuje walczyć ze spamem. Na przełomie roku operator zaczął blokować komputerom swoich klientów możliwość komunikowania się z adresami IP, z których kontrolowane są tzw. komputery zombie rozsyłające spam. W lutym TP ogłosiła, że spam spadł o 40 proc. W kolejnych miesiącach – jak wynika z danych TP CERT, gwałtownie wzrosła liczba zgłaszanych incydentów dotyczących spamu.