Od listopada przelew krajowy w formie elektronicznej będzie realizowany najwyżej w ciągu trzech dni, a w formie papierowej – czterech. Na razie czas transakcji zależy od banków.
Publikacja: 22 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 22 lipca 2009, 12:57
Długie oczekiwanie na pojawienie się pieniędzy na koncie nie zawsze wynika ze złej woli czy nierzetelności naszego płatnika. Czasami wina leży po stronie banków, które obracają naszymi pieniędzmi. Przelewy krajowe pomiędzy bankami w Polsce są bowiem realizowane za pośrednictwem Krajowej Izby Rozliczeniowej (KIR), która zbiera, przetwarza i przekazuje w formie plików transakcyjnych informacje o przelewach realizowanych pomiędzy uczestnikami systemu. Każdy bank ma możliwość przesyłania i otrzymywania informacji do i od KIR, opierając się na samodzielnie ustalonym harmonogramie sesji.
– Wiele zależy od tego, jaki rodzaj przelewu robimy, kiedy składamy zlecenie (rano czy wieczorem) i jaki system transakcyjny stosuje bank – tłumaczy Paweł Cymcyk, analityk firmy A-Z Finanse.
Czas dotarcia przelewu z banku do banku nie jest tożsamy z czasem zaksięgowania środków na rachunku klienta. Banki samodzielnie ustalają procedury wewnętrzne związane z przetwarzaniem i weryfikacją plików transakcyjnych.
– Zgodnie z dobrą praktyką bankową oraz funkcjonalnością systemów KIR przelewy zrealizowane są w ciągu trzech dni. W praktyce w większości polskich banków jest on realizowany w ciągu jednego, dwóch dni. Czas realizacji jest uzależniony od momentu jego wysłania przez bank (sesje Elixir) oraz zaksięgowania przesłanych pieniędzy przez bank prowadzący rachunek adresata przelewu – zapewnia Piotr Utrata, rzecznik ING Banku Śląskiego.
Ważne też, jak szybko bank zaksięguje przelew.
– Czas trwania tej operacji może się różnić pomiędzy instytucjami. Jeśli jednak przelewu nie ma na koncie po trzech, czterech dniach, to znaczy, że powinniśmy się zainteresować jego losami, bo może to oznaczać błąd w którymś z banków – zauważa Mateusz Ostrowski z Open Finance.
Mimo nowoczesności systemów informatycznych i zapewnień bankowców nierzadko zdarza się, że pieniądze z banku do banku potrafią iść nawet cztery, pięć dni.
Co działo się z gotówką w międzyczasie?
– Ponieważ to pieniądze od których nie trzeba płacić odsetek to zarabia na niej któryś z banków. Gotówka może być wykorzystania w krótkim czasie (np. cztery dni) na rynku pożyczek międzybankowych – spekuluje Paweł Cymcyk.
Jednak jego zdaniem celowe opóźnianie przepływów nie leży w interesie banków, ponieważ traci się na tym reputację. Podobne zapewnienia można usłyszeć też od banków.
– U nas proces ten jest zautomatyzowany, a pliki są przetwarzane zaraz po ich odebraniu – deklaruje Łukasz King z MultiBanku.
Od listopada banki będą miały dodatkowe ograniczenie, co do maksymalnego terminu przesyłania pieniędzy. Zgodnie z nową dyrektywą PSD (Payment Services Directive) skrócony zostanie czas realizacji wszystkich transakcji płatniczych – przelew krajowy składany w formie elektronicznej będzie realizowany maksymalnie w ciągu trzech dni, a w formie papierowej – czterech.
1: Anna z IP: 78.131.216.* (2009-07-22 07:51)
To doprawdy lulsus, przelew elektroniczny tylko trzy dni!!!
Wstyd, i wyzysk bo kasa krąży niby w wirtualnej przestrzeni ale odsetki od tej wędrówki pieniądza bank ma dla siebie i to nie wirtualne ale dźwieczące naprawdę. Gdzie instytucje nadzorujace takie kanty???
2: domyślny z IP: 79.185.100.* (2009-07-22 10:00)
W skali roku takie PKO BP jeśli przetrzyma pieniądze tylko jeden dzień a na pewno przetrzymuje to licząc po samym wiborze ma ponad 12 000 000 000,00
zysku z naszych pieniędzy.
3: Wnerwiony klient banków z IP: 213.17.245.* (2009-07-22 15:07)
A czemu nie można zrobić systemu, który pozwoliłby na realizację przelewów w maksymalnie godzinę? Po co te "sesje"? Informacje o transakcjach powinny przepływać 24/7, a nie w ciągu 3-4 sesji w ciągu 5 dni roboczych. Czy to są operacje przetwarzane ręcznie czy robi to system informatyczny? Jeśli to drugie to po co takie ograniczenia???
4: obserwator z IP: 89.226.121.* (2009-07-22 18:39)
Ciekawe. Operacje gieldowe sa prowadzone w czasie rzeczywistym, nawet na dystans, moze dzieki informatyce, podobno zaawansowanej i oplacalnej. Jest natomiast "absolutnie niemozliwe" uzyskanie tego serwisu w operacjach miedzybankowych. Jeszcze gorzej miedzynarodowych, gdzie chetnych na podlaczenie sie do kredytu, jest przynajmniej 2. Wartosc tego kredytu jest na tyle powazna, ze banki, przy cichej zgodzie instancji nadzorujacych, zdecydowaly od dawna isc w zapartego glupa, wyjasniajac infantylnie klientom, jakie to niesamowite trudnosci trzeba przebyc, aby zrealizowac operacje, ktora tylko czesciowo ( oczywiscie ) zalezy od nich. Jesli tak ciezko pracuja, to za wypracowane nielegalnie zyski ( operacje sa platne ) , wypadaloby zaplacic jakies podatki, jak wszyscy. Pytanie, ile nas to kosztuje i bedzie kosztowac. Sumy sa astronomiczne i scisle trzymane w tajemnicy.
5: lech z IP: 77.113.93.* (2009-11-07 08:55)
przelew przez internet powinien być realizowany w ciągu 1 min z banku do banku
powinno tak wyglądać jak wysłanie smsa za przetrzymywanie pieniędzy bank powinien płacić wysokie odsetki karne a nawet ścigany z urzędu
powinna być też możliwość blokowania pieniędzy na koncie aby bank nie mógł tych pieniędzy inwestować w wyniku kryzysu finansowego pieniądze były by bezpieczne i nie potrzeba bankowego funduszu gwarancyjnego na pieniądz elektroniczny można by ustanowić blokade dla banku
6: user z IP: 83.21.27.* (2011-06-27 13:50)
Mają nas za baranów, które się strzyże z gotówki. To nic innego jak mafia. Przetrzymują nasze pieniądze i bez pracy bogacą się. Co będzie jak zabraknie im klientów. Kto wtedy da im jeść? Oszustwa bankowe są robione na wielką skalę!
Aktywacja obsługi internetowej w banku pocztowym - platforma intelligo - trwa dwa tygodnie. Tyle czasu przetrzymują gotówkę. To po co ja to koto zakładałem?
Nie mogę nadal przelać pieniędzy przez internet. To kpina z ludzi. Poza tym bank pocztowy to jedyny bank w Polsce do którego ma bezpośrednie dojście komornik. UWAGA!!! Mogą zabrać cała gotówkę i nic im nie zrobisz!
7: Jezus Chrystus z IP: 89.69.206.* (2012-04-25 15:48)
kiedyś miałem lokatę roczną w PKO BP, mija rok i kilka dni, chcę wypłacić kase z odsetkami, a te ********** przez dwa miesiące trzymali moja kasę obracając ją zasłaniając się jakimi głupimi terminami , lokata na rok ale wypłata po 14 miesiacach ;) obecnie czekam za przelewem z innego banku do banku PKO BP który wysłał mi kase wczoraj rano dzisiaj o 16tej jeszcze tej kasy nie widzę , kobiety z banku nie mogą mi pomóc, nie dziwię się, przecież za to im płacą. ...Stwierdzam, iż Bank PKO BP jest jak nasz rząd

Nowe obowiązki nałożone na deweloperów, między innymi konieczność publikacji prospektów sprzedawanych inwestycji, nie są na tyle wymagające finansowo, aby przełożyły się na ceny.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




